<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:podcast="https://podcastindex.org/namespace/1.0" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0"><channel><title>Sofizmaty</title><link>https://www.spreaker.com/podcast/sofizmaty--5678676</link><description><![CDATA[Sofizmaty, logika, fallacy, zdrowy rozsądek etc.]]></description><atom:link href="https://www.spreaker.com/show/5678676/episodes/feed" rel="self" type="application/rss+xml"/><language>pl</language><category>Self-Improvement</category><copyright>Copyright Piotr Borowski</copyright><image><url>https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/67eb83a8062cf5d0330778bfabdf9441.jpg</url><title>Sofizmaty</title><link>https://www.spreaker.com/podcast/sofizmaty--5678676</link></image><lastBuildDate>Thu, 19 Feb 2026 08:51:17 +0000</lastBuildDate><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:owner><itunes:name>Piotr Borowski</itunes:name><itunes:email>piotrborowski@vp.pl</itunes:email></itunes:owner><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/67eb83a8062cf5d0330778bfabdf9441.jpg"/><itunes:subtitle>Sofizmaty, logika, fallacy, zdrowy rozsądek etc.</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Sofizmaty, logika, fallacy, zdrowy rozsądek etc.]]></itunes:summary><itunes:category text="Education"><itunes:category text="Self-Improvement"/></itunes:category><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:type>episodic</itunes:type><item><title>51 - Ofiara czy beneficient</title><link>https://www.spreaker.com/episode/51-ofiara-czy-beneficient--70133790</link><description><![CDATA[Współczesna dyskusja na temat ról społecznych oraz wyborów życiowych często oscyluje wokół dylematu, czy osoba znajdująca się w kontrowersyjnej sytuacji zawodowej lub obyczajowej jest ofiarą systemu, czy też jego świadomą beneficjentką. Problem ten dotyczy w dużej mierze kobiet, które bywają nakłaniane do świadczenia usług seksualnych, ale pojawia się także w kontekstach politycznych czy artystycznych, gdzie kariera bywa budowana na fundamencie specyficznych relacji z osobami u władzy.<br /><br />Analiza mechanizmów werbunku pokazuje, że nie jest on dziełem przypadku, lecz efektem precyzyjnych działań analitycznych. Wykorzystuje się do tego zaawansowane narzędzia, w tym bazy danych studentek prestiżowych uczelni, które traktowane są niemal jak panel zakupowy. Analitycy poszukują u kandydatek konkretnych cech psychologicznych, takich jak wysoka uległość wobec autorytetów przy jednoczesnej wysokiej ambicji finansowej. Często proces ten odbywa się pod przykrywką niewinnie wyglądających rekrutacji do programów edukacyjnych lub warsztatów, podczas których nieświadome niczego osoby wypełniają testy psychologiczne. Dane te pozwalają skatalogować potencjalne cele pod kątem ich ilorazu inteligencji, relacji rodzinnych czy dyskrecji.<br /><br />Historycznie mechanizm ten wyglądał inaczej, ale opierał się na podobnej zasadzie wykorzystywania słabości. Dawniej na dworcach kolejowych starsze kobiety wyszukiwały dziewczyny przyjeżdżające ze wsi, które nie miały w mieście żadnego oparcia ani rodziny. Oferowały im pomoc, by stopniowo wdrażać je w proceder, z którego trudno było się później wycofać. Dzisiaj tę rolę przejął internet oraz media społecznościowe, gdzie za pomocą fałszywych kont i algorytmów można precyzyjnie docierać do osób o określonych zainteresowaniach, oferując im pozornie atrakcyjne wyjazdy zagraniczne lub stypendia.<br /><br />Kwestia oceny moralnej komplikuje się, gdy zestawimy ze sobą różne sytuacje materialne. O ile w przypadku osób cierpiących skrajną biedę lub doświadczających przemocy domowej uznanie ich za ofiary nie budzi wątpliwości, o tyle sytuacja studentek prestiżowych uczelni wywołuje kontrowersje. Z jednej strony wskazuje się, że młode osoby, których mózgi są naturalnie bardziej skłonne do podejmowania ryzyka, mogą nie dostrzegać subtelnych manipulacji starszych i majętnych graczy. Z drugiej strony, pojawia się argument o obopólnej korzyści, gdzie za cenę naruszenia własnej godności uzyskuje się dostęp do luksusu, edukacji czy kontaktów z elitami, które inaczej byłyby nieosiągalne.<br /><br />W tym kontekście warto zwrócić uwagę na zjawisko sponsoringu, które różni się od brutalnego handlu ludźmi. W handlu kobietami mamy do czynienia z jawnym przymusem, biciem i odbieraniem dokumentów. Sponsoring natomiast bywa postrzegany jako rodzaj transakcji, gdzie młoda osoba decyduje się na relację z majętnym mężczyzną w zamian za status i możliwości. Pojawia się jednak pytanie, czy w starciu z dojrzałym, wpływowym człowiekiem, młoda i niedoświadczona osoba faktycznie posiada wolną wolę, czy też jest jedynie przedmiotem eksploatacji. Często granica ta jest zacierana przez współczesny konsumpcjonizm, który uczy, że wartość człowieka mierzy się stanem jego posiadania, co popycha ludzi do podejmowania niemoralnych decyzji w celu szybkiego wzbogacenia się.<br /><br />Problem ten dotyka również sfer najwyższej władzy i prestiżu. Istnieją podejrzenia, choć często niepotwierdzone dowodami, że niektóre kariery polityczne czy prawnicze mogły swój początek zawdzięczać relacjom o charakterze intymnym z wpływowymi mocodawcami. W takich przypadkach trudno jednoznacznie stwierdzić, czy dana osoba jest beneficjentem, który sprytnie wykorzystał okoliczności, czy ofiarą specyficznej formy korupcji, określanej mianem zapłaty w naturze. Wykorzystywanie własnego ciała jako waluty w drodze na szczyt rodzi pytania o cenę, jaką płaci się za sukces, oraz o trwałe ślady, jakie takie doświadczenia zostawiają w psychice.<br /><br />Co istotne, w tym zamkniętym kręgu często pojawiają się pośredniczki, które same niegdyś mogły być ofiarami podobnego procederu. Kobiety te, starzejąc się i tracąc swoją pierwotną rolę, stają się agentkami drapieżców, pomagając im w werbowaniu kolejnych pokoleń. Tworzy to tragiczny cykl, w którym dawna ofiara staje się sprawcą, utrwalając system wyzysku. Podobne mechanizmy można zaobserwować w strukturach gangów czy nawet wewnątrz instytucji religijnych, gdzie doświadczona w przeszłości krzywda bywa powielana na innych.<br /><br />Nowoczesne podejście do walki z tym zjawiskiem, testowane w krajach skandynawskich czy we Francji, przesuwa ciężar odpowiedzialności karnej na klienta. Zakłada ono, że to popyt generuje podaż, a osoby świadczące usługi powinny być objęte programami pomocowymi, które ułatwią im powrót do normalnego funkcjonowania zawodowego i społecznego. Jest to próba systemowego rozwiązania problemu, który zazwyczaj kończy się jedynie społecznym napiętnowaniem kobiet, przy jednoczesnym rozgrzeszaniu mężczyzn.<br /><br />Podsumowując, ocena tego, kto jest ofiarą, a kto beneficjentem, jest niezwykle trudna i wymaga spojrzenia na każdy przypadek indywidualnie. Często osoby trzecie wydają wyroki, nie znając przeszłości ani motywacji danej kobiety. Prawda bywa ukryta głęboko w traumach z dzieciństwa, braku wzorców ojcowskich czy po prostu w presji otoczenia, które promuje posiadanie nad byciem. Choć niektórzy mogą twierdzić, że czerpią z takich sytuacji korzyści, cena za naruszenie własnej integralności i godności jest zazwyczaj wyższa, niż mogłoby się wydawać na początku tej drogi.<br /><br />Elżbieta Dziedzic<br />https://www.facebook.com/profile.php?id=100093496456813<br />https://www.facebook.com/polskalitera]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/70133790</guid><pubDate>Wed, 18 Feb 2026 15:50:44 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/70133790/sof51_ofiara_czy_beneficient.mp3" length="45418132" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Współczesna dyskusja na temat ról społecznych oraz wyborów życiowych często oscyluje wokół dylematu, czy osoba znajdująca się w kontrowersyjnej sytuacji zawodowej lub obyczajowej jest ofiarą systemu, czy też jego świadomą beneficjentką. Problem ten...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Współczesna dyskusja na temat ról społecznych oraz wyborów życiowych często oscyluje wokół dylematu, czy osoba znajdująca się w kontrowersyjnej sytuacji zawodowej lub obyczajowej jest ofiarą systemu, czy też jego świadomą beneficjentką. Problem ten dotyczy w dużej mierze kobiet, które bywają nakłaniane do świadczenia usług seksualnych, ale pojawia się także w kontekstach politycznych czy artystycznych, gdzie kariera bywa budowana na fundamencie specyficznych relacji z osobami u władzy.<br /><br />Analiza mechanizmów werbunku pokazuje, że nie jest on dziełem przypadku, lecz efektem precyzyjnych działań analitycznych. Wykorzystuje się do tego zaawansowane narzędzia, w tym bazy danych studentek prestiżowych uczelni, które traktowane są niemal jak panel zakupowy. Analitycy poszukują u kandydatek konkretnych cech psychologicznych, takich jak wysoka uległość wobec autorytetów przy jednoczesnej wysokiej ambicji finansowej. Często proces ten odbywa się pod przykrywką niewinnie wyglądających rekrutacji do programów edukacyjnych lub warsztatów, podczas których nieświadome niczego osoby wypełniają testy psychologiczne. Dane te pozwalają skatalogować potencjalne cele pod kątem ich ilorazu inteligencji, relacji rodzinnych czy dyskrecji.<br /><br />Historycznie mechanizm ten wyglądał inaczej, ale opierał się na podobnej zasadzie wykorzystywania słabości. Dawniej na dworcach kolejowych starsze kobiety wyszukiwały dziewczyny przyjeżdżające ze wsi, które nie miały w mieście żadnego oparcia ani rodziny. Oferowały im pomoc, by stopniowo wdrażać je w proceder, z którego trudno było się później wycofać. Dzisiaj tę rolę przejął internet oraz media społecznościowe, gdzie za pomocą fałszywych kont i algorytmów można precyzyjnie docierać do osób o określonych zainteresowaniach, oferując im pozornie atrakcyjne wyjazdy zagraniczne lub stypendia.<br /><br />Kwestia oceny moralnej komplikuje się, gdy zestawimy ze sobą różne sytuacje materialne. O ile w przypadku osób cierpiących skrajną biedę lub doświadczających przemocy domowej uznanie ich za ofiary nie budzi wątpliwości, o tyle sytuacja studentek prestiżowych uczelni wywołuje kontrowersje. Z jednej strony wskazuje się, że młode osoby, których mózgi są naturalnie bardziej skłonne do podejmowania ryzyka, mogą nie dostrzegać subtelnych manipulacji starszych i majętnych graczy. Z drugiej strony, pojawia się argument o obopólnej korzyści, gdzie za cenę naruszenia własnej godności uzyskuje się dostęp do luksusu, edukacji czy kontaktów z elitami, które inaczej byłyby nieosiągalne.<br /><br />W tym kontekście warto zwrócić uwagę na zjawisko sponsoringu, które różni się od brutalnego handlu ludźmi. W handlu kobietami mamy do czynienia z jawnym przymusem, biciem i odbieraniem dokumentów. Sponsoring natomiast bywa postrzegany jako rodzaj transakcji, gdzie młoda osoba decyduje się na relację z majętnym mężczyzną w zamian za status i możliwości. Pojawia się jednak pytanie, czy w starciu z dojrzałym, wpływowym człowiekiem, młoda i niedoświadczona osoba faktycznie posiada wolną wolę, czy też jest jedynie przedmiotem eksploatacji. Często granica ta jest zacierana przez współczesny konsumpcjonizm, który uczy, że wartość człowieka mierzy się stanem jego posiadania, co popycha ludzi do podejmowania niemoralnych decyzji w celu szybkiego wzbogacenia się.<br /><br />Problem ten dotyka również sfer najwyższej władzy i prestiżu. Istnieją podejrzenia, choć często niepotwierdzone dowodami, że niektóre kariery polityczne czy prawnicze mogły swój początek zawdzięczać relacjom o charakterze intymnym z wpływowymi mocodawcami. W takich przypadkach trudno jednoznacznie stwierdzić, czy dana osoba jest beneficjentem, który sprytnie wykorzystał okoliczności, czy ofiarą specyficznej formy korupcji, określanej mianem zapłaty w naturze. Wykorzystywanie własnego ciała jako waluty w drodze na szczyt rodzi pytania o cenę, jaką płaci się za sukces, oraz o trwałe ślady, jakie takie doświadczenia zostawiają w psychice.<br /><br />Co istotne,...]]></itunes:summary><itunes:duration>2839</itunes:duration><itunes:keywords>ambicja,autorytet,beneficjent,godność,handel,konsumpcjonizm,manipulacja,moralność,ofiara,pieniądze,prostytucja,rajfurka,sponsoring,studentki,trauma,uległość,werbunek,władza</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/c344e82a4b9e31e653d21f2978f37f0f.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>50 - Martwe prawa</title><link>https://www.spreaker.com/episode/50-martwe-prawa--70078980</link><description><![CDATA[Gdy prawo wraca do życia umierają marzenia<br /><br />Rozmowa poświęcona jest zjawisku tzw. martwego prawa – przepisów, które formalnie obowiązują, lecz przez długie lata nie są egzekwowane. W praktyce stają się one elementem prawa „na papierze”, a nie prawa realnie kształtującego życie społeczne. Uczestnicy rozmowy zwracają uwagę, że taka sytuacja rodzi poważne konsekwencje: ludzie przyzwyczajają się do braku egzekwowania norm i zaczynają traktować je jako nieistniejące. W efekcie tworzy się rozdźwięk między literą prawa a rzeczywistością.<br /><br />Podkreślono, że martwe prawo wprowadza obywateli w stan fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Skoro przez lata nikt nie ponosi konsekwencji za naruszanie danego przepisu, rodzi się przekonanie, że przepis ten w istocie przestał obowiązywać. Gdy jednak władze decydują się nagle na jego egzekwowanie, dochodzi do szoku społecznego. To, co dotąd było tolerowane, staje się nagle karane, a marzenia o stabilności, przewidywalności i wolności rozpadają się w konfrontacji z niespodziewaną surowością prawa.<br /><br />Rozmowa wskazuje, że selektywne stosowanie prawa jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ daje władzom ogromną swobodę w decydowaniu, kogo i kiedy ukarać. Martwe przepisy mogą stać się narzędziem nacisku, a nawet formą politycznego lub społecznego sterowania. Zamiast państwa prawa powstaje system, w którym prawo działa wybiórczo, co podważa zaufanie obywateli do instytucji i do samej idei sprawiedliwości.<br /><br />W tym kontekście przywołano biblijną obserwację o naturze ludzkiej i skutkach braku egzekwowania norm:<br />„Ponieważ wyroku nad złym czynem nie wykonuje się zaraz, dlatego serce synów ludzkich jest pełne chęci do czynienia zła.” (Kaznodziei 8:11).<br />Cytat ten pokazuje, że problem martwego prawa nie jest nowy – już starożytni dostrzegali, że brak konsekwencji sprzyja łamaniu zasad i moralnemu rozluźnieniu.<br /><br />Rozmówcy podkreślają, że najlepszym rozwiązaniem jest konsekwencja: albo prawo powinno być egzekwowane w sposób przewidywalny i sprawiedliwy, albo należy je formalnie uchylić. Utrzymywanie przepisów w stanie uśpienia prowadzi do erozji norm społecznych i poczucia, że prawo jest narzędziem w rękach silniejszych, a nie wspólnym fundamentem życia publicznego.<br />Audycja skłania do refleksji nad kruchością ludzkich planów i marzeń w świecie, w którym reguły mogą zostać nagle ożywione i zastosowane z całą surowością. „Gdy prawo wraca do życia, umierają marzenia” staje się nie tylko tytułem, ale i metaforą napięcia między porządkiem prawnym a ludzkimi oczekiwaniami co do wolności, stabilności i sprawiedliwości.<br /><br />https://www.islandersradio.co.uk/]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/70078980</guid><pubDate>Mon, 16 Feb 2026 10:28:50 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/70078980/sof50_martwe_prawa.mp3" length="17158648" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Gdy prawo wraca do życia umierają marzenia

Rozmowa poświęcona jest zjawisku tzw. martwego prawa – przepisów, które formalnie obowiązują, lecz przez długie lata nie są egzekwowane. W praktyce stają się one elementem prawa „na papierze”, a nie prawa...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Gdy prawo wraca do życia umierają marzenia<br /><br />Rozmowa poświęcona jest zjawisku tzw. martwego prawa – przepisów, które formalnie obowiązują, lecz przez długie lata nie są egzekwowane. W praktyce stają się one elementem prawa „na papierze”, a nie prawa realnie kształtującego życie społeczne. Uczestnicy rozmowy zwracają uwagę, że taka sytuacja rodzi poważne konsekwencje: ludzie przyzwyczajają się do braku egzekwowania norm i zaczynają traktować je jako nieistniejące. W efekcie tworzy się rozdźwięk między literą prawa a rzeczywistością.<br /><br />Podkreślono, że martwe prawo wprowadza obywateli w stan fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Skoro przez lata nikt nie ponosi konsekwencji za naruszanie danego przepisu, rodzi się przekonanie, że przepis ten w istocie przestał obowiązywać. Gdy jednak władze decydują się nagle na jego egzekwowanie, dochodzi do szoku społecznego. To, co dotąd było tolerowane, staje się nagle karane, a marzenia o stabilności, przewidywalności i wolności rozpadają się w konfrontacji z niespodziewaną surowością prawa.<br /><br />Rozmowa wskazuje, że selektywne stosowanie prawa jest szczególnie niebezpieczne, ponieważ daje władzom ogromną swobodę w decydowaniu, kogo i kiedy ukarać. Martwe przepisy mogą stać się narzędziem nacisku, a nawet formą politycznego lub społecznego sterowania. Zamiast państwa prawa powstaje system, w którym prawo działa wybiórczo, co podważa zaufanie obywateli do instytucji i do samej idei sprawiedliwości.<br /><br />W tym kontekście przywołano biblijną obserwację o naturze ludzkiej i skutkach braku egzekwowania norm:<br />„Ponieważ wyroku nad złym czynem nie wykonuje się zaraz, dlatego serce synów ludzkich jest pełne chęci do czynienia zła.” (Kaznodziei 8:11).<br />Cytat ten pokazuje, że problem martwego prawa nie jest nowy – już starożytni dostrzegali, że brak konsekwencji sprzyja łamaniu zasad i moralnemu rozluźnieniu.<br /><br />Rozmówcy podkreślają, że najlepszym rozwiązaniem jest konsekwencja: albo prawo powinno być egzekwowane w sposób przewidywalny i sprawiedliwy, albo należy je formalnie uchylić. Utrzymywanie przepisów w stanie uśpienia prowadzi do erozji norm społecznych i poczucia, że prawo jest narzędziem w rękach silniejszych, a nie wspólnym fundamentem życia publicznego.<br />Audycja skłania do refleksji nad kruchością ludzkich planów i marzeń w świecie, w którym reguły mogą zostać nagle ożywione i zastosowane z całą surowością. „Gdy prawo wraca do życia, umierają marzenia” staje się nie tylko tytułem, ale i metaforą napięcia między porządkiem prawnym a ludzkimi oczekiwaniami co do wolności, stabilności i sprawiedliwości.<br /><br />https://www.islandersradio.co.uk/]]></itunes:summary><itunes:duration>1073</itunes:duration><itunes:keywords>egzekwowanie,kaznodziei,konsekwencje,litera,martwe,moralność,normy,obywatelska,praktyka,prawa,prawne,prawo,selektywne,społeczne,sprawiedliwość,stabilność,stosowanie,wolność,zaufanie</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/4430fb8fdf5f60a1dc5ac0e328a2e914.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>49 - Dlaczego jedni mają więcej</title><link>https://www.spreaker.com/episode/49-dlaczego-jedni-maja-wiecej--68461133</link><description><![CDATA[Thomas Sowell, amerykański ekonomista i myśliciel konserwatywny, w książce Race and Culture pisał, że różnice w zamożności i sukcesie różnych grup ludzi są naturalne — wynikają nie tyle z dyskryminacji, ile z różnych tradycji kulturowych.<br /><br />Sowell pokazuje to na przykładzie Hindusów i muzułmanów z Pakistanu. Choć genetycznie są bliscy, inaczej podchodzą do pracy, edukacji i handlu. Jedni inwestują w naukę i przedsiębiorczość, drudzy bardziej w struktury religijne i rodzinne. Efekt? Różnice w dochodach, które utrzymują się przez pokolenia.<br /><br />Podobne zjawisko widać też w samej Europie — między społeczeństwami katolickimi a protestanckimi. Po reformacji XVI wieku protestanci przyjęli etykę, którą Max Weber nazwał później „duchem kapitalizmu”. Praca stała się nie tylko obowiązkiem, ale niemal dowodem łaski Bożej. Oszczędność, punktualność, samodyscyplina – to były cnoty.<br /><br />W krajach katolickich natomiast większy nacisk kładziono na wspólnotę, hierarchię i stabilność, a nie indywidualny sukces. Efekt? Inne wzorce zachowań gospodarczych, które przetrwały do dziś. Sowell podkreślał, że kultura może działać jak kapitał – przekazywany z pokolenia na pokolenie, niezależnie od koloru skóry czy pochodzenia.<br /><br />Kiedy w XIX wieku do Stanów Zjednoczonych zaczęli masowo przybywać katoliccy imigranci z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polacy, zderzyły się dwa światy. Protestancka Ameryka, wychowana już w duchu punktualności, trzeźwości i ciężkiej pracy, patrzyła z nieufnością na przybyszów, którzy byli bardziej rodzinni, spontaniczni, religijni — ale też mniej zdyscyplinowani w pracy. Polacy mieli reputację ludzi ciepłych, ale czasem zbyt skłonnych do świętowania i alkoholu.<br /><br />Jednak, jak zauważają historycy, protestanci wcale nie zawsze byli tacy „porządni”. Przed rewolucją przemysłową w Anglii robotnicy często świętowali tzw. „Saint Monday” — czyli wolny poniedziałek po niedzielnym piciu. Nie przychodzili do pracy, spóźniali się, a dyscyplina czasu była raczej umowna. To dopiero fabryki i kapitaliści wymusili nowy rytm życia: ściśle wyznaczone godziny, punktualność, zakaz picia.<br /><br />Ale żeby to wytłumaczyć ludziom, użyto języka religii: pracowitość stała się cnotą, a lenistwo – grzechem. Trzeźwość zaczęła być znakiem moralnej czystości. W ten sposób kapitalizm i protestantyzm połączyły siły – jedni potrzebowali posłusznych pracowników, drudzy szukali duchowego sensu w codziennej pracy.<br /><br />Można więc zapytać: czy to religia stworzyła nowoczesnego, punktualnego protestanta, czy może kapitalizm wychował sobie idealnego pracownika i ubrał to w słowa o moralności? Prawdopodobnie jedno i drugie – duch i ekonomia rosły razem.<br /><br />A różnica w zarobkach, o której pisał Sowell, nie zawsze oznacza różnicę w szczęściu. Katolickie społeczeństwa mogą być mniej zamożne, a jednocześnie bardziej zjednoczone, wspólnotowe i spokojniejsze.<br /><br />To trochę jak w znanej anegdocie o kapitaliście, który przyjechał na wakacje do Grecji. Zobaczył rybaka, który łowił tylko kilka ryb dziennie, a potem siadał w cieniu, grał na gitarze i spędzał czas z rodziną. „Czemu nie łowisz więcej? – zapytał kapitalista. – Mógłbyś kupić większą łódź, zatrudnić ludzi, zarobić majątek, a potem na starość odpoczywać na plaży.” Na co rybak spokojnie odpowiedział: „Ale ja już teraz odpoczywam na plaży.”<br /><br />Sowell przypomina, że nierówność to nie zawsze niesprawiedliwość – czasem po prostu różne kultury mają różne odpowiedzi na pytanie, czym jest dobre życie.<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/68461133</guid><pubDate>Fri, 07 Nov 2025 13:07:36 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/68461133/sof49_dlaczego_jedni_maja_wiecej.mp3" length="12341649" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Thomas Sowell, amerykański ekonomista i myśliciel konserwatywny, w książce Race and Culture pisał, że różnice w zamożności i sukcesie różnych grup ludzi są naturalne — wynikają nie tyle z dyskryminacji, ile z różnych tradycji kulturowych.

Sowell...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Thomas Sowell, amerykański ekonomista i myśliciel konserwatywny, w książce Race and Culture pisał, że różnice w zamożności i sukcesie różnych grup ludzi są naturalne — wynikają nie tyle z dyskryminacji, ile z różnych tradycji kulturowych.<br /><br />Sowell pokazuje to na przykładzie Hindusów i muzułmanów z Pakistanu. Choć genetycznie są bliscy, inaczej podchodzą do pracy, edukacji i handlu. Jedni inwestują w naukę i przedsiębiorczość, drudzy bardziej w struktury religijne i rodzinne. Efekt? Różnice w dochodach, które utrzymują się przez pokolenia.<br /><br />Podobne zjawisko widać też w samej Europie — między społeczeństwami katolickimi a protestanckimi. Po reformacji XVI wieku protestanci przyjęli etykę, którą Max Weber nazwał później „duchem kapitalizmu”. Praca stała się nie tylko obowiązkiem, ale niemal dowodem łaski Bożej. Oszczędność, punktualność, samodyscyplina – to były cnoty.<br /><br />W krajach katolickich natomiast większy nacisk kładziono na wspólnotę, hierarchię i stabilność, a nie indywidualny sukces. Efekt? Inne wzorce zachowań gospodarczych, które przetrwały do dziś. Sowell podkreślał, że kultura może działać jak kapitał – przekazywany z pokolenia na pokolenie, niezależnie od koloru skóry czy pochodzenia.<br /><br />Kiedy w XIX wieku do Stanów Zjednoczonych zaczęli masowo przybywać katoliccy imigranci z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polacy, zderzyły się dwa światy. Protestancka Ameryka, wychowana już w duchu punktualności, trzeźwości i ciężkiej pracy, patrzyła z nieufnością na przybyszów, którzy byli bardziej rodzinni, spontaniczni, religijni — ale też mniej zdyscyplinowani w pracy. Polacy mieli reputację ludzi ciepłych, ale czasem zbyt skłonnych do świętowania i alkoholu.<br /><br />Jednak, jak zauważają historycy, protestanci wcale nie zawsze byli tacy „porządni”. Przed rewolucją przemysłową w Anglii robotnicy często świętowali tzw. „Saint Monday” — czyli wolny poniedziałek po niedzielnym piciu. Nie przychodzili do pracy, spóźniali się, a dyscyplina czasu była raczej umowna. To dopiero fabryki i kapitaliści wymusili nowy rytm życia: ściśle wyznaczone godziny, punktualność, zakaz picia.<br /><br />Ale żeby to wytłumaczyć ludziom, użyto języka religii: pracowitość stała się cnotą, a lenistwo – grzechem. Trzeźwość zaczęła być znakiem moralnej czystości. W ten sposób kapitalizm i protestantyzm połączyły siły – jedni potrzebowali posłusznych pracowników, drudzy szukali duchowego sensu w codziennej pracy.<br /><br />Można więc zapytać: czy to religia stworzyła nowoczesnego, punktualnego protestanta, czy może kapitalizm wychował sobie idealnego pracownika i ubrał to w słowa o moralności? Prawdopodobnie jedno i drugie – duch i ekonomia rosły razem.<br /><br />A różnica w zarobkach, o której pisał Sowell, nie zawsze oznacza różnicę w szczęściu. Katolickie społeczeństwa mogą być mniej zamożne, a jednocześnie bardziej zjednoczone, wspólnotowe i spokojniejsze.<br /><br />To trochę jak w znanej anegdocie o kapitaliście, który przyjechał na wakacje do Grecji. Zobaczył rybaka, który łowił tylko kilka ryb dziennie, a potem siadał w cieniu, grał na gitarze i spędzał czas z rodziną. „Czemu nie łowisz więcej? – zapytał kapitalista. – Mógłbyś kupić większą łódź, zatrudnić ludzi, zarobić majątek, a potem na starość odpoczywać na plaży.” Na co rybak spokojnie odpowiedział: „Ale ja już teraz odpoczywam na plaży.”<br /><br />Sowell przypomina, że nierówność to nie zawsze niesprawiedliwość – czasem po prostu różne kultury mają różne odpowiedzi na pytanie, czym jest dobre życie.<br />]]></itunes:summary><itunes:duration>772</itunes:duration><itunes:keywords>dyskryminacja,emigracja,etyka,etykapracy,filozofia,imigracja,kapitalizm,katolicyzm,maxweber,pracy,protestantyzm,przemysłowa,refleksja,rewolucja,różnice,sowell,thomassowell</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/100b7deddb59d130eddaa865fb445f4c.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>48 - Charlie Kirk</title><link>https://www.spreaker.com/episode/48-charlie-kirk--68082980</link><description><![CDATA[W tych audycjach zajmuję się sofizmatami, czyli takimi „hakami”, których ludzie używają w dyskusjach czy debatach. Z tego powodu lubiłem słuchać debat Charliego Kirka. Prawdopodobnie wiecie, że był on amerykańskim prawicowym aktywistą politycznym. Założył konserwatywną organizację Turning Point USA, która szerzyła konserwatywne ideały i była kluczowa w zebraniu poparcia wśród młodych dla Donalda Trumpa. Był też gospodarzem popularnego podcastu „The Charlie Kirk Show” i w swoich wystąpieniach na kampusach uniwersyteckich chętnie wdawał się w spory z lewicowymi studentami. Właśnie na jednym z takich kampusów zginął, zastrzelony przez osobę o przeciwnych poglądach.<br /><br />Był chrześcijaninem i konserwatystą. Sprzeciwiał się aborcji, ale popierał prawo do posiadania broni. I właśnie ten ostatni pogląd spowodował falę komentarzy ludzi, którzy — w łagodny lub dosadny sposób — twierdzili, że „dostał to, co propagował”. W tej audycji będę starał się wykazać błędy logiczne w takim rozumowaniu.<br /><br />Ponieważ Kirk był chrześcijaninem, wielu ludziom nasuwają się słowa Jezusa: „kto mieczem wojuje, od miecza ginie” (Mateusza 26:52). Zauważmy jednak, że Kirk nie walczył mieczem. Zapraszał ludzi o przeciwnych poglądach do rozmowy. To jego przeciwnicy odwoływali się do przemocy, próbując zakłócać jego wystąpienia, a ostatecznie pozbawiając go życia. Nie można więc do jego działalności odnieść słów Jezusa w taki sposób, by zarzucać mu hipokryzję.<br /><br />Inni odwołują się do słów, które rzekomo wypowiedział: „prawo swobodnego dostępu do broni jest warte tych paru śmierci rocznie” (po angielsku: “free access to guns is worth those few deaths a year”). Komentują to mówiąc, że Kirk bagatelizował śmierć i sam stał się tą jedną z paru śmierci rocznie. Nie są to jednak jego dosłowne słowa, lecz parafraza wypowiedzi wyrwanej z kontekstu. Aby wyjaśnić to posłużę się przykładem.<br /><br />Powiedzmy, że w jakimś kraju dochodzi do 1000 gwałtów rocznie. Jakiś polityk wpadł na pomysł aby rozprowadzić wśród kobiet pistolety aby mogły się bronić. W kolejnym roku liczba gwałtów spadła do 100. Można więc chyba wyciągnąć wniosek, że rozprowadzona broń uratowała jakieś 900 kobiet. Niestety, niektóre kobiety użyły tej broni do samobójstwa. Inne kobiety nie zabezpieczyły swoich pistoletów i śmiertelnym wypadkom uległy ich dzieci. Jest to hipotetyczna sytuacja. Załóżmy jednak, że samobójstwo popełniło 10 kobiet, a 5 dzieci zginęło bawiąc się bronią swojej matki. Mamy więc korzyść: 900 kobiet uniknęło gwałtu, ale mamy też koszt społeczny. 10 kobiet użyło tej broni aby się zabić oraz zginęło 5 dzieci.<br /><br />I właśnie w takim sensie Kirk mówił o „cenie wolności”. Nie chodziło mu o lekceważenie ludzkiego życia, lecz o uświadomienie, że każda wolność — także ta do obrony siebie — ma swoją cenę. Tragiczne incydenty nie są jej celem ani powodem do dumy, ale nie mogą też być argumentem za odebraniem prawa, które chroni tysiące innych istnień.<br /><br />Problem z takim argumentem, który właśnie przedstawiłem, polega jednak na tym, że te 900 kobiet nie zostało zgwałconych tylko hipotetycznie, a te 15 osób zginęło naprawdę. Na ten właśnie kontrast zwracają uwagę przeciwnicy posiadania broni. Podkreślają, ile osób ginie rocznie od broni palnej, nie wspominając jednak, że większość z tych przypadków to samobójstwa, a wiele innych dotyczy broni posiadanej nielegalnie. Niestety, zdarzają się też tragedie z udziałem dzieci — ofiar legalnej broni, która była niewłaściwie przechowywana.<br /><br />Zwróćmy jednak uwagę na inny problem w argumentacji przeciwników posiadania broni. Twierdzą oni, że ten koszt, te 15 śmierci z mojego przykładu to zbyt dużo. Można zrozumieć taki sposób myślenia, bo przecież każde życie jest cenne, a szczególnie chyba życie dzieci. W tym rozumowaniu są jednak dwa słabe punkty.<br /><br />Po pierwsze, przeciwnicy broni akceptują podobne koszty w innych dziedzinach życia. Na przykład samochody każdego roku zabijają wielu ludzi, a mimo to niewielu postuluje, by wszystkim odebrać prawo do ich posiadania.<br /><br />Po drugie, zauważmy, że zaniedbań przy przechowywaniu broni — takich, które pozwalają dzieciom uzyskać do niej dostęp — dopuszcza się jedynie niewielka mniejszość. Dokładnie tak samo jest z samochodami: większość kierowców zachowuje się odpowiedzialnie, ale zawsze znajdą się tacy, którzy siadają za kierownicą po alkoholu. Czy jednak można karać wszystkich kierowców za czyny tej nieodpowiedzialnej garstki? Czy można karać wszystkich posiadaczy broni za błędy nielicznych lekkomyślnych?<br /><br />Ktoś mógłby jednak powiedzieć, że ja posłużyłem się tutaj wymyślonym przykładem kraju i tego 1000 gwałtów. Wystarczy jednak poszukać statystyk, aby dowieść, że w miejscach, gdzie ludzie posiadają dużo broni jest bardzo mało włamań. Można też wskazać na miejsca, w których dochodziło do masowych strzelanin. Tacy mordercy wybierali miejsca jak np. szkoły gdzie nikt poza nimi nie posiadał broni.<br /><br />Na sam koniec chciałbym wyjaśnić, że moim celem nie było przekonanie was do posiadania broni. Sam jej nie posiadam i nie zamierzam tego zmienić. Chciałem tylko wskazać na błędy logiczne w argumentowaniu, że Charlie Kirk dostał to co propagował. On nie zachęcał do walki, ale do pokojowej dyskusji. Nie bagatelizował też śmierci spowodowanej legalną bronią. Jeżeli chodzi o moje poglądy to ja wolę mieszkać w miejscach, gdzie ludzie posiadają mało broni.<br /><br />Sam Charlie Kirk też popełniał błędy logiczne. Najczęściej chyba argumentum ad verecundiam. Gdybyście chcieli mógłbym nagrać audycję także na ten temat.<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/68082980</guid><pubDate>Thu, 09 Oct 2025 20:07:25 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/68082980/sof48_charlie_kirk.mp3" length="10551942" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>W tych audycjach zajmuję się sofizmatami, czyli takimi „hakami”, których ludzie używają w dyskusjach czy debatach. Z tego powodu lubiłem słuchać debat Charliego Kirka. Prawdopodobnie wiecie, że był on amerykańskim prawicowym aktywistą politycznym....</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[W tych audycjach zajmuję się sofizmatami, czyli takimi „hakami”, których ludzie używają w dyskusjach czy debatach. Z tego powodu lubiłem słuchać debat Charliego Kirka. Prawdopodobnie wiecie, że był on amerykańskim prawicowym aktywistą politycznym. Założył konserwatywną organizację Turning Point USA, która szerzyła konserwatywne ideały i była kluczowa w zebraniu poparcia wśród młodych dla Donalda Trumpa. Był też gospodarzem popularnego podcastu „The Charlie Kirk Show” i w swoich wystąpieniach na kampusach uniwersyteckich chętnie wdawał się w spory z lewicowymi studentami. Właśnie na jednym z takich kampusów zginął, zastrzelony przez osobę o przeciwnych poglądach.<br /><br />Był chrześcijaninem i konserwatystą. Sprzeciwiał się aborcji, ale popierał prawo do posiadania broni. I właśnie ten ostatni pogląd spowodował falę komentarzy ludzi, którzy — w łagodny lub dosadny sposób — twierdzili, że „dostał to, co propagował”. W tej audycji będę starał się wykazać błędy logiczne w takim rozumowaniu.<br /><br />Ponieważ Kirk był chrześcijaninem, wielu ludziom nasuwają się słowa Jezusa: „kto mieczem wojuje, od miecza ginie” (Mateusza 26:52). Zauważmy jednak, że Kirk nie walczył mieczem. Zapraszał ludzi o przeciwnych poglądach do rozmowy. To jego przeciwnicy odwoływali się do przemocy, próbując zakłócać jego wystąpienia, a ostatecznie pozbawiając go życia. Nie można więc do jego działalności odnieść słów Jezusa w taki sposób, by zarzucać mu hipokryzję.<br /><br />Inni odwołują się do słów, które rzekomo wypowiedział: „prawo swobodnego dostępu do broni jest warte tych paru śmierci rocznie” (po angielsku: “free access to guns is worth those few deaths a year”). Komentują to mówiąc, że Kirk bagatelizował śmierć i sam stał się tą jedną z paru śmierci rocznie. Nie są to jednak jego dosłowne słowa, lecz parafraza wypowiedzi wyrwanej z kontekstu. Aby wyjaśnić to posłużę się przykładem.<br /><br />Powiedzmy, że w jakimś kraju dochodzi do 1000 gwałtów rocznie. Jakiś polityk wpadł na pomysł aby rozprowadzić wśród kobiet pistolety aby mogły się bronić. W kolejnym roku liczba gwałtów spadła do 100. Można więc chyba wyciągnąć wniosek, że rozprowadzona broń uratowała jakieś 900 kobiet. Niestety, niektóre kobiety użyły tej broni do samobójstwa. Inne kobiety nie zabezpieczyły swoich pistoletów i śmiertelnym wypadkom uległy ich dzieci. Jest to hipotetyczna sytuacja. Załóżmy jednak, że samobójstwo popełniło 10 kobiet, a 5 dzieci zginęło bawiąc się bronią swojej matki. Mamy więc korzyść: 900 kobiet uniknęło gwałtu, ale mamy też koszt społeczny. 10 kobiet użyło tej broni aby się zabić oraz zginęło 5 dzieci.<br /><br />I właśnie w takim sensie Kirk mówił o „cenie wolności”. Nie chodziło mu o lekceważenie ludzkiego życia, lecz o uświadomienie, że każda wolność — także ta do obrony siebie — ma swoją cenę. Tragiczne incydenty nie są jej celem ani powodem do dumy, ale nie mogą też być argumentem za odebraniem prawa, które chroni tysiące innych istnień.<br /><br />Problem z takim argumentem, który właśnie przedstawiłem, polega jednak na tym, że te 900 kobiet nie zostało zgwałconych tylko hipotetycznie, a te 15 osób zginęło naprawdę. Na ten właśnie kontrast zwracają uwagę przeciwnicy posiadania broni. Podkreślają, ile osób ginie rocznie od broni palnej, nie wspominając jednak, że większość z tych przypadków to samobójstwa, a wiele innych dotyczy broni posiadanej nielegalnie. Niestety, zdarzają się też tragedie z udziałem dzieci — ofiar legalnej broni, która była niewłaściwie przechowywana.<br /><br />Zwróćmy jednak uwagę na inny problem w argumentacji przeciwników posiadania broni. Twierdzą oni, że ten koszt, te 15 śmierci z mojego przykładu to zbyt dużo. Można zrozumieć taki sposób myślenia, bo przecież każde życie jest cenne, a szczególnie chyba życie dzieci. W tym rozumowaniu są jednak dwa słabe punkty.<br /><br />Po pierwsze, przeciwnicy broni akceptują podobne koszty w innych dziedzinach życia. Na przykład samochody każdego roku zabijają wielu ludzi, a mimo...]]></itunes:summary><itunes:duration>660</itunes:duration><itunes:keywords>ad,argumentum,broń,charlie,kirk,przemoc,sofizmat,verecundiam</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/88ec25c9cd5c026bb40bd5949ade8a05.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>47 - Polemika Hamiltona</title><link>https://www.spreaker.com/episode/47-polemika-hamiltona--67901819</link><description><![CDATA[Dzisiejszy odcinek będzie poświęcony polemice politycznej sprzed prawie 250 lat. Chciałbym pokazać, jakie argumenty przedstawiały obie strony i krótko je omówić. Będzie to też taki test, czy was, drodzy słuchacze, interesuje taki temat. Zacznę od historii, a na koniec przejdę do oceny argumentacji.<br /><br />Opierać się będę na artykule: “Amerykańska wizja wolności u progu wojny o niepodległość w świetle polemiki Alexandra Hamiltona z Samuelem Seaburym. Argumentacja lojalisty i patrioty”, którego autorem jest Tomasz Piędzioch.<br /><br />I Kongres Kontynentalny zaczął działać w 1774 roku. Alexander Hamilton miał wtedy jakieś 17–19 lat i był studentem. Samuel Seabury był anglikańskim duchownym, miał około 45 lat i był lojalistą, czyli wiernym poddanym króla Jerzego III i brytyjskiego parlamentu. Hamilton należał natomiast do tzw. patriotów, sprzeciwiających się zamorskim prawom. Żaden z nich nie był uczestnikiem kongresu.<br /><br />Polemikę rozpoczął Seabury. 5 września 1774 roku opublikował tekst ostrzegający przed ekonomicznymi konsekwencjami bojkotu towarów brytyjskich. Jeszcze w grudniu tego samego roku Alexander Hamilton napisał odpowiedź, w której zarzucił parlamentowi brytyjskiemu bezprawne działania. Podkreślał, że koloniści zostali obciążeni podatkami, mimo że nie mieli własnych przedstawicieli w parlamencie – stąd słynne hasło: no taxation without representation.<br /><br />Na początku 1775 roku Seabury uderzył w inny punkt: twierdził, że I Kongres Kontynentalny sam w sobie nie reprezentuje obywateli kolonii, bo nie został wybrany demokratycznie. W lutym tego samego roku Hamilton opublikował kolejną broszurę, w której argumentował, że Amerykanie są poddanymi króla, a nie parlamentu.<br /><br />Na tym etapie nie dyskutowano jeszcze o niepodległości. Spór dotyczył przede wszystkim kwestii ekonomicznych. I trzeba przyznać, że Seabury miał tu sporo racji – po uzyskaniu niepodległości gospodarka Stanów Zjednoczonych rzeczywiście znalazła się w kryzysie, wojna zniszczyła handel i finanse młodego państwa. Hamilton nie rozwinął tego tematu, lecz przeszedł do innego argumentu: że według brytyjskiego prawa nielegalne jest opodatkowywanie ludzi, którzy nie mają reprezentacji w parlamencie. Seabury odpowiedział, że sam Kongres nie reprezentuje kolonistów. Wtedy Hamilton powołał się na tzw. prawa naturalne, które – jak twierdził – stoją ponad prawem stanowionym przez ludzi. Innymi słowy, Amerykanie byli poddanymi króla i obowiązywało ich brytyjskie prawo, ale istniały wyższe prawa, które nazwał „prawami naturalnymi”.<br /><br />Był to argument ryzykowny, bo definicja praw naturalnych jest nieostra – każdy może interpretować je inaczej. Seabury ostrzegał, że taka logika prowadzi wprost do chaosu.<br /><br />Jak ta polemika została odebrana? Właśnie dzięki niej młody Alexander Hamilton zdobył rozgłos i tak rozpoczęła się jego kariera polityczna. Osobiście uważam, że racja była raczej po stronie Seabury’ego, ale często bywa tak, że ludzie już wcześniej podjęli decyzję i chętnie słuchają tych, którzy uzasadniają ich poglądy. Amerykanie mieli dość króla i parlamentu za wielką wodą, którzy decydowali za nich, dlatego chętnie słuchali argumentów Hamiltona.<br /><br />Ciekawa jest też historia Seabury’ego po wojnie. Mimo że chciał pozostać lojalny wobec króla jako głowy Kościoła anglikańskiego, został pierwszym biskupem Kościoła episkopalnego w USA. Wyświęcono go w 1784 roku w Szkocji, ponieważ biskupi anglikańscy w Anglii wymagali przysięgi lojalności wobec monarchy – a to było nie do pogodzenia z amerykańską niepodległością. Kościół episkopalny można porównać do Kościoła polskokatolickiego: zachowuje tradycję i liturgię, ale nie uznaje zwierzchnika – w tym przypadku brytyjskiego króla.<br /><br />Hamilton natomiast został adiutantem Waszyngtona podczas wojny o niepodległość. Później objął urząd pierwszego sekretarza skarbu USA i stworzył podstawy systemu finansowego nowego państwa. Zginął w 1804 roku w pojedynku z wiceprezydentem Aaronem Burrem.<br />Na koniec chciałbym omówić wszystkie argumenty.<br /><br />Warto zwrócić uwagę już na podtytuł artykułu: “Argumentacja lojalisty i patrioty”. Amerykańscy rewolucjoniści nazwali siebie patriotami. Nazwy „patriota” i „lojalista” były często używane propagandowo i nie zawsze wiernie oddawały faktyczne przekonania ich posiadaczy.<br /><br />Po drugie, Hamilton nie odniósł się do ekonomicznych argumentów Seabury’ego, lecz przeniósł dyskusję na wyższy, bardziej ideologiczny poziom, poruszając kwestię prawa do rządzenia. To typowa strategia polityczna: zamiast dyskutować konkretny argument, przeskakuje się na ogólniejszy lub metafizyczny poziom.<br /><br />Po trzecie, powołał się na prawa naturalne, czyli koncept, który nie ma jasnej definicji. To ulubiona technika polityków – hasła brzmią poważnie, każdy może je interpretować po swojemu, a trudno polityka z czegoś takiego rozliczyć.<br /><br />Po czwarte, Seabury zastosował tzw. whataboutyzm – technikę polegającą na odwracaniu uwagi od zarzutu przez wskazanie, że oponent robi coś podobnego. Wskazując, że I Kongres nie ma poparcia obywateli kolonii, w praktyce potwierdził, że parlament brytyjski wydaje ustawy bez reprezentacji mieszkańców Ameryki.<br /><br />Po piąte, warto zwrócić uwagę na wykorzystanie autorytetów i chronologii. Hamilton powoływał się na prawo brytyjskie i tradycję angielską, aby nadać swoim argumentom większą wagę. Seabury natomiast podkreślał wiek i status Kongresu – pierwszy w historii – sugerując w ten sposób, że organ ten nie jest jeszcze dojrzały i nie ma pełnej legitymacji. To subtelna, ale skuteczna technika argumentacyjna, która często pojawia się w sporach politycznych.]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/67901819</guid><pubDate>Thu, 25 Sep 2025 21:08:11 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/67901819/sof47_polemika_hamiltona.mp3" length="10583625" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Dzisiejszy odcinek będzie poświęcony polemice politycznej sprzed prawie 250 lat. Chciałbym pokazać, jakie argumenty przedstawiały obie strony i krótko je omówić. Będzie to też taki test, czy was, drodzy słuchacze, interesuje taki temat. Zacznę od...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Dzisiejszy odcinek będzie poświęcony polemice politycznej sprzed prawie 250 lat. Chciałbym pokazać, jakie argumenty przedstawiały obie strony i krótko je omówić. Będzie to też taki test, czy was, drodzy słuchacze, interesuje taki temat. Zacznę od historii, a na koniec przejdę do oceny argumentacji.<br /><br />Opierać się będę na artykule: “Amerykańska wizja wolności u progu wojny o niepodległość w świetle polemiki Alexandra Hamiltona z Samuelem Seaburym. Argumentacja lojalisty i patrioty”, którego autorem jest Tomasz Piędzioch.<br /><br />I Kongres Kontynentalny zaczął działać w 1774 roku. Alexander Hamilton miał wtedy jakieś 17–19 lat i był studentem. Samuel Seabury był anglikańskim duchownym, miał około 45 lat i był lojalistą, czyli wiernym poddanym króla Jerzego III i brytyjskiego parlamentu. Hamilton należał natomiast do tzw. patriotów, sprzeciwiających się zamorskim prawom. Żaden z nich nie był uczestnikiem kongresu.<br /><br />Polemikę rozpoczął Seabury. 5 września 1774 roku opublikował tekst ostrzegający przed ekonomicznymi konsekwencjami bojkotu towarów brytyjskich. Jeszcze w grudniu tego samego roku Alexander Hamilton napisał odpowiedź, w której zarzucił parlamentowi brytyjskiemu bezprawne działania. Podkreślał, że koloniści zostali obciążeni podatkami, mimo że nie mieli własnych przedstawicieli w parlamencie – stąd słynne hasło: no taxation without representation.<br /><br />Na początku 1775 roku Seabury uderzył w inny punkt: twierdził, że I Kongres Kontynentalny sam w sobie nie reprezentuje obywateli kolonii, bo nie został wybrany demokratycznie. W lutym tego samego roku Hamilton opublikował kolejną broszurę, w której argumentował, że Amerykanie są poddanymi króla, a nie parlamentu.<br /><br />Na tym etapie nie dyskutowano jeszcze o niepodległości. Spór dotyczył przede wszystkim kwestii ekonomicznych. I trzeba przyznać, że Seabury miał tu sporo racji – po uzyskaniu niepodległości gospodarka Stanów Zjednoczonych rzeczywiście znalazła się w kryzysie, wojna zniszczyła handel i finanse młodego państwa. Hamilton nie rozwinął tego tematu, lecz przeszedł do innego argumentu: że według brytyjskiego prawa nielegalne jest opodatkowywanie ludzi, którzy nie mają reprezentacji w parlamencie. Seabury odpowiedział, że sam Kongres nie reprezentuje kolonistów. Wtedy Hamilton powołał się na tzw. prawa naturalne, które – jak twierdził – stoją ponad prawem stanowionym przez ludzi. Innymi słowy, Amerykanie byli poddanymi króla i obowiązywało ich brytyjskie prawo, ale istniały wyższe prawa, które nazwał „prawami naturalnymi”.<br /><br />Był to argument ryzykowny, bo definicja praw naturalnych jest nieostra – każdy może interpretować je inaczej. Seabury ostrzegał, że taka logika prowadzi wprost do chaosu.<br /><br />Jak ta polemika została odebrana? Właśnie dzięki niej młody Alexander Hamilton zdobył rozgłos i tak rozpoczęła się jego kariera polityczna. Osobiście uważam, że racja była raczej po stronie Seabury’ego, ale często bywa tak, że ludzie już wcześniej podjęli decyzję i chętnie słuchają tych, którzy uzasadniają ich poglądy. Amerykanie mieli dość króla i parlamentu za wielką wodą, którzy decydowali za nich, dlatego chętnie słuchali argumentów Hamiltona.<br /><br />Ciekawa jest też historia Seabury’ego po wojnie. Mimo że chciał pozostać lojalny wobec króla jako głowy Kościoła anglikańskiego, został pierwszym biskupem Kościoła episkopalnego w USA. Wyświęcono go w 1784 roku w Szkocji, ponieważ biskupi anglikańscy w Anglii wymagali przysięgi lojalności wobec monarchy – a to było nie do pogodzenia z amerykańską niepodległością. Kościół episkopalny można porównać do Kościoła polskokatolickiego: zachowuje tradycję i liturgię, ale nie uznaje zwierzchnika – w tym przypadku brytyjskiego króla.<br /><br />Hamilton natomiast został adiutantem Waszyngtona podczas wojny o niepodległość. Później objął urząd pierwszego sekretarza skarbu USA i stworzył podstawy systemu finansowego nowego państwa. Zginął w 1804 roku w pojedynku z wiceprezydentem...]]></itunes:summary><itunes:duration>662</itunes:duration><itunes:keywords>anglikanizm,argumentacja,hamilton,historia,kongres,lojaliści,patrioci,piędzioch,podatki,polityka,reprezentacja,seabury,tomasz,usa</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/d84a2125409af0c1d2797e16f7f6000f.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>46 - Wypaczona historia</title><link>https://www.spreaker.com/episode/46-wypaczona-historia--67554574</link><description><![CDATA[Rozmowa w podcaście Sufizmaty, odcinek 46, zatytułowanym "Historia w krzywym zwierciadle", odbywa się między Piotrem a Jackiem Kaflem, twórcą kanału YouTube "Sola Fabula". Nazwa kanału Jacka jest nawiązaniem do słów Marcina Lutra ("sola scriptura") oraz niemieckiego kwartetu literackiego sprzed lat, a jej celem jest pokazywanie odmiennego sposobu odczytywania tekstów, w tym historycznych.<br />Głównym tematem dyskusji jest upraszczanie historii i trzy związane z tym zagadnienia:<br />1.  Heroiczna narracja historii Polski: Często przedstawiana jako seria samych sukcesów i bohaterstw.<br />2.  Historia opowiadana z jednego punktu widzenia: Na przykład z perspektywy Krakowa lub Warszawy.<br />3.  Czarno-białe postrzeganie historii: Dzielenie postaci i wydarzeń na dobre lub złe, bez odcieni szarości.<br />Czarno-biała historia i ocenianie etyczne zamiast funkcjonalnego<br />Jacek Kafel zauważa, że często oceniamy wydarzenia historyczne z etycznego, wąskiego, polskiego punktu widzenia, co prowadzi do przekłamań i uproszczeń. Jako przykład podaje Fryderyka Wielkiego, który dla Polaków jest postacią negatywną, ale dla Śląska i Wielkopolski był osobą, która przyczyniła się do ich rozwoju gospodarczego. Fryderyk II doskonale analizował historię i umiejętnie wykorzystywał lekcje z wojny trzydziestoletniej, aby zostać "gwarantem wolności szlacheckiej w Polsce". Jego działania gospodarcze, choć początkowo niepopularne, wprowadziły Wielkopolskę na tory nowoczesności i kapitalizmu.<br />Dyskusja dotyczy także rozbiorów Polski. Początkowo Piotr ocenia zabór niemiecki jako najlepszy gospodarczo, austriacki jako najlepszy politycznie, a rosyjski jako najgorszy. Jacek jednak argumentuje, że Królestwo Kongresowe (zabór rosyjski) miało największy potencjał gospodarczy i polityczny do powstania listopadowego, dzięki preferencyjnym warunkom handlowym z Rosją i zachowaniu polskich instytucji. Podkreślają, że ocena epoki zależy od konkretnego okresu, a zmienność władców i ich polityki miała kluczowe znaczenie.<br />Rozmówcy krytykują tendencję do wybierania dogodnych okresów historycznych w celu stworzenia określonej narracji, podając przykład muzułmanów i katolików w Hiszpanii, których postawy wobec tolerancji zmieniały się w czasie. Przykładem jednostronnego przedstawiania historii jest traktowanie Korfantego, gdzie podręczniki i historycy pomijają niewygodne fakty dotyczące jego uwięzienia i śmierci. Jacek podkreśla, że celem jego kanału jest rewizja narracji historycznej, a nie krytykowanie Polski.<br />Powstanie listopadowe jest przytoczone jako przykład braku logicznej analizy w podręcznikach. Jacek porównuje je do przegranego meczu piłkarskiego, gdzie próbuje się znaleźć usprawiedliwienia, zamiast uznać brak szans na zwycięstwo. Podkreślają, że podejście do historii z samymi emocjami jest sofizmatem i prowadzi do błędów w ocenie wydarzeń.<br />Podobnie oceniają powstanie styczniowe, uznając je za pozbawione sensu politycznego i militarnego, wręcz działające na korzyść Prus. Według Jacka, Bismarck celowo sprowokował powstanie, aby zablokować liberalne skrzydło w Petersburgu, które mogłoby przyznać Królestwu Polskiemu szeroką autonomię, co zagrażałoby interesom Prus. Krytykują też negatywne etykietowanie postaci takich jak Wielopolski czy Adam Czartoryski jako zdrajców, podczas gdy działali oni na rzecz realnych korzyści dla Polaków w ramach współpracy z zaborcami. Jacek nawiązuje do Normana Davisa, który rozróżnił współpracę, lojalizm i zdradę, wskazując, że w polskiej narracji często wszystko wrzuca się do "szufladki" zdrady.<br />Historia z jednego punktu widzenia (geograficznego)<br />Rozmówcy wskazują na problem dominacji historii widzianej z perspektywy Krakowa lub Warszawy. Piotr pyta, dlaczego Jagiellonowie zaniedbali Śląsk, koncentrując się na wschodzie. Jacek wyjaśnia, że Śląsk po rozbiciu dzielnicowym wszedł w orbitę innej kultury i gospodarki, oferującej lepsze warunki życia, co skłoniło śląskich książąt do hołdowania Luksemburgom czy Niemcom. Jacek, wychowany na Śląsku Opolskim, czuł się "dzieckiem ziemi niczyjej" z powodu braku lokalnej historii w podręcznikach, co prowadziło do poczucia wykorzenienia. Postuluje zdywersyfikowanie narracji historycznych, aby obejmowały historie "małych ojczyzn". Przywołuje również przykład Mazowsza, które przez wieki po rozbiciu dzielnicowym było odrębnym państwem, prowadzącym własną politykę.<br />Podkreślają, że wspólny wróg (jak Krzyżacy w historii Polski czy Putin obecnie wobec Polski i Ukrainy) często prowadzi do zjednoczenia i współpracy różnych grup, które w innych okolicznościach by się nie lubiły.<br />"Wyższa" kultura i relacje polsko-niemieckie<br />Mówią o zjawisku przechodzenia na "wyższą" kulturę (np. Litwinów na polską, czy Ślązaków na niemiecką). Jacek precyzuje, że termin "wyższa kultura" jest pejoratywny i woli mówić o "bardziej zaawansowanej organizacyjno-technologicznie". Zwracają uwagę na to, że Fryderyk Wielki sam gardził językiem niemieckim i preferował francuski, co zmienia perspektywę na jego rzekomą antypolskość.<br />Relacje polsko-niemieckie są przedstawione jako cykliczne: początkowa potrzeba niemieckiego kapitału i technologii (np. po 1989), rozwój, a następnie wzrost polskiej dumy i resentyment wobec dominacji niemieckiej (np. działania Łokietka wobec niemieckiego mieszczaństwa). Krytykują obecną politykę budowania antyniemieckiej narracji, uznając ją za szkodliwą ekonomicznie, biorąc pod uwagę silne powiązania gospodarcze między Polską a Niemcami. Podkreślają, że Niemcy nie byli monolitem (np. Saksończycy vs. Prusacy) i były okresy współpracy, a nawet Niemcy, którzy woleli przynależeć do Polski (np. Mikołaj Kopernik i jego wuj Łukasz Watzenrode).<br />Upraszczanie historii dla dzieci<br />Piotr pyta, czy upraszczanie historii dla dzieci (np. nazywanie Mieszka I królem) jest dużym problemem. Jacek uważa, że nie jest to problem, jeśli uproszczenie jest spójne i dostosowane do odbiorcy. Ważniejsze jest przekazanie ogólnej opowieści i zrozumienie kontekstu, niż zapamiętywanie dokładnych dat czy tytułów. Posługuje się metaforą "pętli", gdzie z każdym okrążeniem wokół tematu, jesteśmy bliżej prawdy, zaczynając od ogólnego obrazu. Podkreśla, że historia powinna być dostosowana do odbiorcy, tak jak Norman Davies pomijał nazwiska w angielskiej wersji "Serca Europy", aby ułatwić zrozumienie polskiej historii Anglikom.<br />Na koniec rozmówcy podsumowują, że "Historia w krzywym zwierciadle" odnosi się do uproszczeń, które mogą być zarówno dobre (upraszczanie dla dzieci jako podstawy do dalszej nauki), jak i złe (celowe wypaczanie historii w celach politycznych, np. budowanie nienawiści). Wskazują, że niektóre historyczne narracje antyniemieckie były w rzeczywistości ukrytą antyrosyjskością (np. "Konrad Wallenrod"). Podkreślają również, że rzutowanie współczesnych wydarzeń (np. II wojny światowej) na całą przeszłość Niemców (widzenie Fryderyka Wielkiego jako "Hitlera bez wąsa") prowadzi do dalszych wypaczeń historii.<br /><br />https://www.youtube.com/@solafabula/videos<br />https://www.youtube.com/watch?v=MjGzIhpQtX8<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/67554574</guid><pubDate>Fri, 29 Aug 2025 15:41:32 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/67554574/sof46_historia_w_krzywym_zwierciadle.mp3" length="68069438" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Rozmowa w podcaście Sufizmaty, odcinek 46, zatytułowanym "Historia w krzywym zwierciadle", odbywa się między Piotrem a Jackiem Kaflem, twórcą kanału YouTube "Sola Fabula". Nazwa kanału Jacka jest nawiązaniem do słów Marcina Lutra ("sola scriptura")...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Rozmowa w podcaście Sufizmaty, odcinek 46, zatytułowanym "Historia w krzywym zwierciadle", odbywa się między Piotrem a Jackiem Kaflem, twórcą kanału YouTube "Sola Fabula". Nazwa kanału Jacka jest nawiązaniem do słów Marcina Lutra ("sola scriptura") oraz niemieckiego kwartetu literackiego sprzed lat, a jej celem jest pokazywanie odmiennego sposobu odczytywania tekstów, w tym historycznych.<br />Głównym tematem dyskusji jest upraszczanie historii i trzy związane z tym zagadnienia:<br />1.  Heroiczna narracja historii Polski: Często przedstawiana jako seria samych sukcesów i bohaterstw.<br />2.  Historia opowiadana z jednego punktu widzenia: Na przykład z perspektywy Krakowa lub Warszawy.<br />3.  Czarno-białe postrzeganie historii: Dzielenie postaci i wydarzeń na dobre lub złe, bez odcieni szarości.<br />Czarno-biała historia i ocenianie etyczne zamiast funkcjonalnego<br />Jacek Kafel zauważa, że często oceniamy wydarzenia historyczne z etycznego, wąskiego, polskiego punktu widzenia, co prowadzi do przekłamań i uproszczeń. Jako przykład podaje Fryderyka Wielkiego, który dla Polaków jest postacią negatywną, ale dla Śląska i Wielkopolski był osobą, która przyczyniła się do ich rozwoju gospodarczego. Fryderyk II doskonale analizował historię i umiejętnie wykorzystywał lekcje z wojny trzydziestoletniej, aby zostać "gwarantem wolności szlacheckiej w Polsce". Jego działania gospodarcze, choć początkowo niepopularne, wprowadziły Wielkopolskę na tory nowoczesności i kapitalizmu.<br />Dyskusja dotyczy także rozbiorów Polski. Początkowo Piotr ocenia zabór niemiecki jako najlepszy gospodarczo, austriacki jako najlepszy politycznie, a rosyjski jako najgorszy. Jacek jednak argumentuje, że Królestwo Kongresowe (zabór rosyjski) miało największy potencjał gospodarczy i polityczny do powstania listopadowego, dzięki preferencyjnym warunkom handlowym z Rosją i zachowaniu polskich instytucji. Podkreślają, że ocena epoki zależy od konkretnego okresu, a zmienność władców i ich polityki miała kluczowe znaczenie.<br />Rozmówcy krytykują tendencję do wybierania dogodnych okresów historycznych w celu stworzenia określonej narracji, podając przykład muzułmanów i katolików w Hiszpanii, których postawy wobec tolerancji zmieniały się w czasie. Przykładem jednostronnego przedstawiania historii jest traktowanie Korfantego, gdzie podręczniki i historycy pomijają niewygodne fakty dotyczące jego uwięzienia i śmierci. Jacek podkreśla, że celem jego kanału jest rewizja narracji historycznej, a nie krytykowanie Polski.<br />Powstanie listopadowe jest przytoczone jako przykład braku logicznej analizy w podręcznikach. Jacek porównuje je do przegranego meczu piłkarskiego, gdzie próbuje się znaleźć usprawiedliwienia, zamiast uznać brak szans na zwycięstwo. Podkreślają, że podejście do historii z samymi emocjami jest sofizmatem i prowadzi do błędów w ocenie wydarzeń.<br />Podobnie oceniają powstanie styczniowe, uznając je za pozbawione sensu politycznego i militarnego, wręcz działające na korzyść Prus. Według Jacka, Bismarck celowo sprowokował powstanie, aby zablokować liberalne skrzydło w Petersburgu, które mogłoby przyznać Królestwu Polskiemu szeroką autonomię, co zagrażałoby interesom Prus. Krytykują też negatywne etykietowanie postaci takich jak Wielopolski czy Adam Czartoryski jako zdrajców, podczas gdy działali oni na rzecz realnych korzyści dla Polaków w ramach współpracy z zaborcami. Jacek nawiązuje do Normana Davisa, który rozróżnił współpracę, lojalizm i zdradę, wskazując, że w polskiej narracji często wszystko wrzuca się do "szufladki" zdrady.<br />Historia z jednego punktu widzenia (geograficznego)<br />Rozmówcy wskazują na problem dominacji historii widzianej z perspektywy Krakowa lub Warszawy. Piotr pyta, dlaczego Jagiellonowie zaniedbali Śląsk, koncentrując się na wschodzie. Jacek wyjaśnia, że Śląsk po rozbiciu dzielnicowym wszedł w orbitę innej kultury i gospodarki, oferującej lepsze warunki życia, co skłoniło śląskich książąt do hołdowania...]]></itunes:summary><itunes:duration>4255</itunes:duration><itunes:keywords>fryderyk,historia,krzyżacy,lustro,niemcy,sofizmaty,wypaczenie,zwierciadło</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/d31cd9c6016167167a6f2943fb4e53fb.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>45 - Ordo amoris (porządek miłości)</title><link>https://www.spreaker.com/episode/45-ordo-amoris-porzadek-milosci--66713360</link><description><![CDATA[Spór wokół zasady *ordo amoris* między wiceprezydentem J.D. Vance'em a papieżem Leonem XIV (dawniej kardynałem Prevostem) uwypukla fundamentalne różnice w rozumieniu katolickiego zaangażowania społecznego, zwłaszcza w kontekście polityki imigracyjnej. Vance, powołując się na „porządek miłości”, argumentuje, że troska o własną rodzinę, społeczność i naród powinna mieć pierwszeństwo, szczególnie w obliczu ograniczonych zasobów. Według niego, rząd ma obowiązek dbać przede wszystkim o bezpieczeństwo i dobrobyt swoich obywateli. Z kolei Papież Leon XIV, odwołując się do uniwersalnego wymiaru miłości chrześcijańskiej i przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie, podkreśla, że miłosierdzie nie zna granic i w obliczu cierpienia nie ma miejsca na priorytetowanie „swoich”. Spór ten odzwierciedla napięcie między teologiczną koncepcją uporządkowanej miłości a ewangelicznym wezwaniem do bezwarunkowej miłości bliźniego, niezależnie od pochodzenia.<br /><br />Koncepcja *ordo amoris*, choć nie występuje bezpośrednio w Biblii, ma swoje korzenie w pismach świętego Augustyna, który uważał wszelki grzech za przejaw nieuporządkowanej miłości, gdzie niższe wartości są przedkładane nad wyższe (np. miłość do pieniędzy nad miłość do Boga). Święty Tomasz z Akwinu rozwinął tę ideę, wprowadzając pojęcie „porządku miłosierdzia”, według którego stopień bliskości powinien być wyważony stopniem potrzeby. Oznacza to, że choć naturalnie skłaniamy się ku pomocy najbliższym, pilna potrzeba osoby obcej może wymagać natychmiastowej interwencji, jak w przypadku Miłosiernego Samarytanina. To rozumowanie, zdaje się być słuszne niezależnie od przekonań religijnych, ponieważ odzwierciedla praktyczny aspekt ograniczonych zasobów i konieczności ustalania priorytetów.<br /><br />Paul Carter w swoim artykule "Grok And Me on the Ordo Amoris" podkreśla realizm tego podejścia. Wskazuje, że w życiu codziennym podejmujemy decyzje, które naturalnie priorytetyzują nasze najbliższe otoczenie – kupujemy jedzenie dla własnej rodziny, a nie dla wszystkich potrzebujących na świecie; oszczędzamy na edukację własnych dzieci. Podobnie, rządy, dysponując ograniczonymi zasobami, muszą w pierwszej kolejności dbać o dobro swoich obywateli. To nie oznacza braku współczucia dla innych, ale uznanie, że odpowiedzialność za „swoich” jest bezpośrednia i fundamentalna. W świetle tej perspektywy, każdy z nas powinien mieć pewien porządek, według którego okazuje miłosierdzie. Biblia, na przykład w Liście do Galatów 6:10, również sugeruje priorytetyzację, zachęcając do czynienia dobra „wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze”. Takie podejście nie wyklucza pomocy innym, ale wskazuje na realistyczne i odpowiedzialne zarządzanie zasobami i energią, zaczynając od tych, za których jesteśmy najbardziej odpowiedzialni.<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/66713360</guid><pubDate>Mon, 23 Jun 2025 21:45:18 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/66713360/sof45_ordo_amoris.mp3" length="55720397" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Spór wokół zasady *ordo amoris* między wiceprezydentem J.D. Vance'em a papieżem Leonem XIV (dawniej kardynałem Prevostem) uwypukla fundamentalne różnice w rozumieniu katolickiego zaangażowania społecznego, zwłaszcza w kontekście polityki imigracyjnej....</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Spór wokół zasady *ordo amoris* między wiceprezydentem J.D. Vance'em a papieżem Leonem XIV (dawniej kardynałem Prevostem) uwypukla fundamentalne różnice w rozumieniu katolickiego zaangażowania społecznego, zwłaszcza w kontekście polityki imigracyjnej. Vance, powołując się na „porządek miłości”, argumentuje, że troska o własną rodzinę, społeczność i naród powinna mieć pierwszeństwo, szczególnie w obliczu ograniczonych zasobów. Według niego, rząd ma obowiązek dbać przede wszystkim o bezpieczeństwo i dobrobyt swoich obywateli. Z kolei Papież Leon XIV, odwołując się do uniwersalnego wymiaru miłości chrześcijańskiej i przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie, podkreśla, że miłosierdzie nie zna granic i w obliczu cierpienia nie ma miejsca na priorytetowanie „swoich”. Spór ten odzwierciedla napięcie między teologiczną koncepcją uporządkowanej miłości a ewangelicznym wezwaniem do bezwarunkowej miłości bliźniego, niezależnie od pochodzenia.<br /><br />Koncepcja *ordo amoris*, choć nie występuje bezpośrednio w Biblii, ma swoje korzenie w pismach świętego Augustyna, który uważał wszelki grzech za przejaw nieuporządkowanej miłości, gdzie niższe wartości są przedkładane nad wyższe (np. miłość do pieniędzy nad miłość do Boga). Święty Tomasz z Akwinu rozwinął tę ideę, wprowadzając pojęcie „porządku miłosierdzia”, według którego stopień bliskości powinien być wyważony stopniem potrzeby. Oznacza to, że choć naturalnie skłaniamy się ku pomocy najbliższym, pilna potrzeba osoby obcej może wymagać natychmiastowej interwencji, jak w przypadku Miłosiernego Samarytanina. To rozumowanie, zdaje się być słuszne niezależnie od przekonań religijnych, ponieważ odzwierciedla praktyczny aspekt ograniczonych zasobów i konieczności ustalania priorytetów.<br /><br />Paul Carter w swoim artykule "Grok And Me on the Ordo Amoris" podkreśla realizm tego podejścia. Wskazuje, że w życiu codziennym podejmujemy decyzje, które naturalnie priorytetyzują nasze najbliższe otoczenie – kupujemy jedzenie dla własnej rodziny, a nie dla wszystkich potrzebujących na świecie; oszczędzamy na edukację własnych dzieci. Podobnie, rządy, dysponując ograniczonymi zasobami, muszą w pierwszej kolejności dbać o dobro swoich obywateli. To nie oznacza braku współczucia dla innych, ale uznanie, że odpowiedzialność za „swoich” jest bezpośrednia i fundamentalna. W świetle tej perspektywy, każdy z nas powinien mieć pewien porządek, według którego okazuje miłosierdzie. Biblia, na przykład w Liście do Galatów 6:10, również sugeruje priorytetyzację, zachęcając do czynienia dobra „wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze”. Takie podejście nie wyklucza pomocy innym, ale wskazuje na realistyczne i odpowiedzialne zarządzanie zasobami i energią, zaczynając od tych, za których jesteśmy najbardziej odpowiedzialni.<br />]]></itunes:summary><itunes:duration>3483</itunes:duration><itunes:keywords>amoris,augustyn,imigracyjna,j.d.,kardynał,katolicy,leon,miłości,ordo,papież,polityka,porządek,prevost,robert,święty,tomasz,vance,xiv</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/de8a080d3dbf46322642dc618c5eaf11.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>44 - Wnioskowanie przez analogię</title><link>https://www.spreaker.com/episode/44-wnioskowanie-przez-analogie--66324531</link><description><![CDATA[Temat analogii i wnioskowania przez analogię, który poruszyliśmy, jest niezwykle fascynujący i ma szerokie zastosowanie zarówno w nauce, jak i w naszym codziennym życiu.<br /><br />Jak dowiedzieliśmy się ze źródeł, analogia jest potężnym narzędziem poznawczym i historycznym narzędziem do wypełniania luk w wiedzy. Pozwala nam wnioskować o mniej znanych zjawiskach, opierając się na podobieństwach do tych lepiej zbadanych. Widzieliśmy przykłady jej wykorzystania do zrozumienia struktur społecznych i gospodarczych starożytnych, mniej udokumentowanych cywilizacji, rekonstrukcji prehistorycznych migracji czy epidemii z przeszłości. Analizowaliśmy nawet taktyki wojenne, porównując Mongołów i Komanczów, czy próbowaliśmy zrozumieć zachowania ludzi z epoki kamienia łupanego przez analogię do współczesnych plemion.<br /><br />Co ciekawe, analogii używamy nie tylko w badaniach naukowych, ale na co dzień, np. decydując o zakupie produktu na podstawie opinii innych, wybierając potrawę w restauracji, czy nawet próbując przewidzieć przebieg podróży samochodem na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Nasza rozmowa dotknęła także biblijnego przykładu słów Jezusa o wielbłądzie i uchu igielnym, które są z pewnością analogią lub hiperbolą, używaną do podkreślenia, jak bogactwo może stanowić przeszkodę w drodze do Królestwa Bożego.<br /><br />Ważne jest jednak, aby pamiętać, że analogia, choć użyteczna, nie stanowi ostatecznego dowodu, a raczej generuje hipotezy. Wnioskowanie przez analogię wymaga krytycznego podejścia, uwzględnienia zarówno podobieństw, jak i różnic, a także weryfikacji.<br />Ponieważ temat ten jest tak wszechstronny i fundamentalny dla naszego sposobu rozumowania o świecie, gorąco zachęcam do wysłuchania audycji na ten temat. Z pewnością pozwoli ona pogłębić wiedzę o tym, jak działają analogie, gdzie są stosowane i na co zwracać uwagę, aby wykorzystywać to narzędzie skutecznie i świadomie. To doskonała okazja, by poznać więcej szczegółów i przykładów związanych z tym fascynującym zagadnieniem!]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/66324531</guid><pubDate>Thu, 29 May 2025 09:38:39 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/66324531/sof44_wnioskowanie_przez_analogie.mp3" length="35149298" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Temat analogii i wnioskowania przez analogię, który poruszyliśmy, jest niezwykle fascynujący i ma szerokie zastosowanie zarówno w nauce, jak i w naszym codziennym życiu.

Jak dowiedzieliśmy się ze źródeł, analogia jest potężnym narzędziem poznawczym i...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Temat analogii i wnioskowania przez analogię, który poruszyliśmy, jest niezwykle fascynujący i ma szerokie zastosowanie zarówno w nauce, jak i w naszym codziennym życiu.<br /><br />Jak dowiedzieliśmy się ze źródeł, analogia jest potężnym narzędziem poznawczym i historycznym narzędziem do wypełniania luk w wiedzy. Pozwala nam wnioskować o mniej znanych zjawiskach, opierając się na podobieństwach do tych lepiej zbadanych. Widzieliśmy przykłady jej wykorzystania do zrozumienia struktur społecznych i gospodarczych starożytnych, mniej udokumentowanych cywilizacji, rekonstrukcji prehistorycznych migracji czy epidemii z przeszłości. Analizowaliśmy nawet taktyki wojenne, porównując Mongołów i Komanczów, czy próbowaliśmy zrozumieć zachowania ludzi z epoki kamienia łupanego przez analogię do współczesnych plemion.<br /><br />Co ciekawe, analogii używamy nie tylko w badaniach naukowych, ale na co dzień, np. decydując o zakupie produktu na podstawie opinii innych, wybierając potrawę w restauracji, czy nawet próbując przewidzieć przebieg podróży samochodem na podstawie wcześniejszych doświadczeń. Nasza rozmowa dotknęła także biblijnego przykładu słów Jezusa o wielbłądzie i uchu igielnym, które są z pewnością analogią lub hiperbolą, używaną do podkreślenia, jak bogactwo może stanowić przeszkodę w drodze do Królestwa Bożego.<br /><br />Ważne jest jednak, aby pamiętać, że analogia, choć użyteczna, nie stanowi ostatecznego dowodu, a raczej generuje hipotezy. Wnioskowanie przez analogię wymaga krytycznego podejścia, uwzględnienia zarówno podobieństw, jak i różnic, a także weryfikacji.<br />Ponieważ temat ten jest tak wszechstronny i fundamentalny dla naszego sposobu rozumowania o świecie, gorąco zachęcam do wysłuchania audycji na ten temat. Z pewnością pozwoli ona pogłębić wiedzę o tym, jak działają analogie, gdzie są stosowane i na co zwracać uwagę, aby wykorzystywać to narzędzie skutecznie i świadomie. To doskonała okazja, by poznać więcej szczegółów i przykładów związanych z tym fascynującym zagadnieniem!]]></itunes:summary><itunes:duration>2197</itunes:duration><itunes:keywords>analogia,antropologia,archeologia,hipoteza,historia,krytyka,logika,nauka,ograniczenia,podobieństwa,różnice,weryfikacja</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/a7f5e81defa182b4fb29b95a829e20e6.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>43 - Paradoks Fermiego</title><link>https://www.spreaker.com/episode/43-paradoks-fermiego--65827103</link><description><![CDATA[W 1950 roku fizyk noblista Enrico Fermi zadał pytanie: Gdzie Oni są? Miał na myśli cywilizacje pozaziemskie. Ponieważ urządzenia do obserwacji kosmosu były coraz lepsze spodziewano się znaleźć ślady pozaziemskich form życia. Teleskopy sięgały coraz dalej, ale kosmos wydawał się dalej pusty. Dlaczego tak jest?<br /><br />Fermiemu przypisuje się sformułowanie paradoksu, który jest znany od jego nazwiska. Astronomowie w przeszłości widzieli tylko gwiazdy. W czasach Fermiego dało się już zauważyć także planety. Zaczęto obliczać ile średnio takich planet wypada na galaktykę. Takie obliczenia da się zrobić. Potem obliczano ile z tych planet ma warunki podobne do tych ziemskich. Chodzi o wielkość gwiazdy, odległość od niej itd. To też da się obliczyć.<br /><br />Ponieważ takich potencjalnych planet jest ogromna ilość powstaje pytanie: Na ilu z nich powstało życie? Potem następne: Ile z tych form życia utworzyło cywilizację podbijającą kosmos? Jeżeli jest takich planet ogromna ilość to dlaczego nie widzimy dowodów istnienia takich pozaziemskich cywilizacji? Z jednej strony mamy więc ogromną ilość potencjalnych planet, z drugiej strony brak obserwacji obcych z kosmosu. Czy jest to paradoks?<br /><br />Paradoks to twierdzenie logiczne prowadzące do sprzecznych wniosków. Gdy ktoś np. mówi: “Ja teraz kłamię”. To tzw. paradoks kłamcy. Inny znany problem tego typu to pytanie: Czy Wszechmocny Bóg mógłby stworzyć tak ciężki kamień, którego nie mógłby podnieść?” W pierwszym przypadku kłamca nie może powiedzieć “kłamię”, bo wtedy mówi prawdę i nie jest kłamcą. W drugim przypadku wszechmocny czyli ktoś kto może zrobić wszystko nie może zrobić czegoś, co przekraczałoby jego wszechmocne zdolności, bo wtedy nie byłby wszechmocny.<br /><br />Wracając do Fermiego. Był on fizykiem i znał się na obliczaniu liczby potencjalnych planet, na których dałoby się żyć. Problem jednak leży nie w fizyce czy astronomii, ale w biologii. My po prostu nie wiemy jakie jest prawdopodobieństwo powstania życia z materii nieożywionej. Ludzie nie są w stanie zrobić życia od zera. Naukowcy nie potrafią stworzyć nawet jednej komórki z materii nieożywionej. Wynika z tego, że prawdopodobieństwo samorzutnego powstania życia jest bardzo małe.<br /><br />Z paradoksem Fermiego jest związane równanie Drake’a. Mnoży się tam liczbę potencjalnych planet właśnie przez prawdopodobieństwo powstania na nich życia. Jeżeli nawet liczba takich odległych planet jest ogromna to pomnożona przez ogromnie małą liczbę wyrażającą prawdopodobieństwo powstania życia daje ogromnie małą liczbę. My znamy tylko jeden przypadek istniejącego życia. Nie ma znaczenia ile jest planet podobnych do Ziemi.<br /><br />Paradoks Fermiego nie jest tak naprawdę paradoksem. Ma błąd w założeniu. Fermi i jemu podobni uznali, że życie powstanie ot tak sobie i jest to wysoce prawdopodobne. Od czasu zadania pytania przez tego fizyka nie tylko astronomia, ale także biologia poczyniła postępy. Np. 3 lata po tym jak on zadał to pytanie odkryto DNA, czyli wysoce skomplikowaną strukturę zawierającą ogromną ilość informacji. To i inne odkrycia sprawiły, że inaczej dzisiaj myślimy o prawdopodobieństwie samorzutnego powstania życia.<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/65827103</guid><pubDate>Thu, 01 May 2025 15:44:33 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/65827103/sof43_paradoks_fermiego.mp3" length="7240874" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>W 1950 roku fizyk noblista Enrico Fermi zadał pytanie: Gdzie Oni są? Miał na myśli cywilizacje pozaziemskie. Ponieważ urządzenia do obserwacji kosmosu były coraz lepsze spodziewano się znaleźć ślady pozaziemskich form życia. Teleskopy sięgały coraz...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[W 1950 roku fizyk noblista Enrico Fermi zadał pytanie: Gdzie Oni są? Miał na myśli cywilizacje pozaziemskie. Ponieważ urządzenia do obserwacji kosmosu były coraz lepsze spodziewano się znaleźć ślady pozaziemskich form życia. Teleskopy sięgały coraz dalej, ale kosmos wydawał się dalej pusty. Dlaczego tak jest?<br /><br />Fermiemu przypisuje się sformułowanie paradoksu, który jest znany od jego nazwiska. Astronomowie w przeszłości widzieli tylko gwiazdy. W czasach Fermiego dało się już zauważyć także planety. Zaczęto obliczać ile średnio takich planet wypada na galaktykę. Takie obliczenia da się zrobić. Potem obliczano ile z tych planet ma warunki podobne do tych ziemskich. Chodzi o wielkość gwiazdy, odległość od niej itd. To też da się obliczyć.<br /><br />Ponieważ takich potencjalnych planet jest ogromna ilość powstaje pytanie: Na ilu z nich powstało życie? Potem następne: Ile z tych form życia utworzyło cywilizację podbijającą kosmos? Jeżeli jest takich planet ogromna ilość to dlaczego nie widzimy dowodów istnienia takich pozaziemskich cywilizacji? Z jednej strony mamy więc ogromną ilość potencjalnych planet, z drugiej strony brak obserwacji obcych z kosmosu. Czy jest to paradoks?<br /><br />Paradoks to twierdzenie logiczne prowadzące do sprzecznych wniosków. Gdy ktoś np. mówi: “Ja teraz kłamię”. To tzw. paradoks kłamcy. Inny znany problem tego typu to pytanie: Czy Wszechmocny Bóg mógłby stworzyć tak ciężki kamień, którego nie mógłby podnieść?” W pierwszym przypadku kłamca nie może powiedzieć “kłamię”, bo wtedy mówi prawdę i nie jest kłamcą. W drugim przypadku wszechmocny czyli ktoś kto może zrobić wszystko nie może zrobić czegoś, co przekraczałoby jego wszechmocne zdolności, bo wtedy nie byłby wszechmocny.<br /><br />Wracając do Fermiego. Był on fizykiem i znał się na obliczaniu liczby potencjalnych planet, na których dałoby się żyć. Problem jednak leży nie w fizyce czy astronomii, ale w biologii. My po prostu nie wiemy jakie jest prawdopodobieństwo powstania życia z materii nieożywionej. Ludzie nie są w stanie zrobić życia od zera. Naukowcy nie potrafią stworzyć nawet jednej komórki z materii nieożywionej. Wynika z tego, że prawdopodobieństwo samorzutnego powstania życia jest bardzo małe.<br /><br />Z paradoksem Fermiego jest związane równanie Drake’a. Mnoży się tam liczbę potencjalnych planet właśnie przez prawdopodobieństwo powstania na nich życia. Jeżeli nawet liczba takich odległych planet jest ogromna to pomnożona przez ogromnie małą liczbę wyrażającą prawdopodobieństwo powstania życia daje ogromnie małą liczbę. My znamy tylko jeden przypadek istniejącego życia. Nie ma znaczenia ile jest planet podobnych do Ziemi.<br /><br />Paradoks Fermiego nie jest tak naprawdę paradoksem. Ma błąd w założeniu. Fermi i jemu podobni uznali, że życie powstanie ot tak sobie i jest to wysoce prawdopodobne. Od czasu zadania pytania przez tego fizyka nie tylko astronomia, ale także biologia poczyniła postępy. Np. 3 lata po tym jak on zadał to pytanie odkryto DNA, czyli wysoce skomplikowaną strukturę zawierającą ogromną ilość informacji. To i inne odkrycia sprawiły, że inaczej dzisiaj myślimy o prawdopodobieństwie samorzutnego powstania życia.<br />]]></itunes:summary><itunes:duration>453</itunes:duration><itunes:keywords>abiogeneza,drake’a,enrico,fermi,fermiego,paradoks,równanie,samorództwo</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/42c67b2bb8671bc59767876114e1b8ec.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>42 - Sofizmat dobra</title><link>https://www.spreaker.com/episode/42-sofizmat-dobra--65550410</link><description><![CDATA[W tym odcinku podcastu Sofizmaty, Piotr i Darek Tokarski podejmują trudny temat walki ze złem, próbując zdefiniować, co właściwie oznacza "zło" w kontekście demokracji i tolerancji. Rozmowa oscyluje wokół aktualnych wydarzeń politycznych, w tym skazania Marine Le Pen oraz porównań do historycznych przykładów, takich jak dojście Hitlera do władzy. Czy w obronie demokracji można posługiwać się niedemokratycznymi metodami? Jak daleko mogą się posunąć obrońcy demokracji, a także czy można być tolerancyjnym wobec nietolerancyjnych idei?<br />Podczas dyskusji poruszane są również kwestie moralności w kontekście II wojny światowej, dylematów etycznych związanych z działaniami wojennymi oraz aktualnych napięć społecznych związanych z imigracją i różnorodnością religijną. Odcinek zachęca do refleksji nad tym, jak zło i dobro są postrzegane w różnych kontekstach oraz jakie są granice tolerancji w społeczeństwie demokratycznym.]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/65550410</guid><pubDate>Sat, 12 Apr 2025 16:38:00 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/65550410/sof42_sofizmat_dobra.mp3" length="55642242" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>W tym odcinku podcastu Sofizmaty, Piotr i Darek Tokarski podejmują trudny temat walki ze złem, próbując zdefiniować, co właściwie oznacza "zło" w kontekście demokracji i tolerancji. Rozmowa oscyluje wokół aktualnych wydarzeń politycznych, w tym...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[W tym odcinku podcastu Sofizmaty, Piotr i Darek Tokarski podejmują trudny temat walki ze złem, próbując zdefiniować, co właściwie oznacza "zło" w kontekście demokracji i tolerancji. Rozmowa oscyluje wokół aktualnych wydarzeń politycznych, w tym skazania Marine Le Pen oraz porównań do historycznych przykładów, takich jak dojście Hitlera do władzy. Czy w obronie demokracji można posługiwać się niedemokratycznymi metodami? Jak daleko mogą się posunąć obrońcy demokracji, a także czy można być tolerancyjnym wobec nietolerancyjnych idei?<br />Podczas dyskusji poruszane są również kwestie moralności w kontekście II wojny światowej, dylematów etycznych związanych z działaniami wojennymi oraz aktualnych napięć społecznych związanych z imigracją i różnorodnością religijną. Odcinek zachęca do refleksji nad tym, jak zło i dobro są postrzegane w różnych kontekstach oraz jakie są granice tolerancji w społeczeństwie demokratycznym.]]></itunes:summary><itunes:duration>3478</itunes:duration><itunes:keywords>demokracja,dobro,dyskusja,etyka,filozofia,moralność,polityka,sofizmat,tolerancja,wybory,zło</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/807f0288d9fd450e5265f4aa7d3f9031.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>41 - Natywizm</title><link>https://www.spreaker.com/episode/41-natywizm--64764025</link><description><![CDATA[W najnowszym odcinku podcastu Sofizmaty, poświęconym natywizmowi, rozmawiam z Anną Sosnowską, socjolożką z Uniwersytetu Warszawskiego, która obecnie bada Polonię w Chicago. Odcinek dotyka złożoności zjawiska natywizmu, które odnosi się do niechęci wobec imigrantów oraz obaw związanych z ich wpływem na społeczeństwo. W trakcie rozmowy omawiane są historyczne konteksty tego ruchu, począwszy od połowy XIX wieku, kiedy to w Stanach Zjednoczonych pojawiła się fala imigracji irlandzkiej.<br /><br />Słuchacze dowiedzą się o pierwszych natywistycznych ruchach, ich motywacjach oraz o tym, jak zmieniały się one na przestrzeni lat. Anna Sosnowska porusza również kwestie związane z różnicami kulturowymi, które mogą prowadzić do konfliktów w społeczeństwie, a także o tym, jak imigranci wpływają na lokalne społeczności. W odcinku pojawiają się także przykłady z życia codziennego, które ilustrują te zjawiska.<br /><br />Rozmowa skupia się na tym, czy natywizm można utożsamiać z ksenofobią oraz kiedy obrona lokalnej kultury staje się problematyczna. Odcinek zachęca do refleksji nad tym, jak imigracja kształtuje nasze społeczeństwa i jakie są tego konsekwencje.<br /><br />Anna Sosnowska sociolożką z Uniwersytetu Warszawskiego. W 2024-2025, stypendystka Fundacji Kosciuszkowskiej i wizytujacy profesor w Loyola University Chicago.<br /><br />1 kwietnia 2025 roku w godzinach 4:30-6:45pm<br />odbędzie się wykład: "Polish Americans and the City of Chicago".<br />Lake Shore Campus, Mundelein Center, Palm Court, 4th floor<br />1020 W. Sheridan Road, Chicago]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/64764025</guid><pubDate>Sat, 08 Mar 2025 13:51:04 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/64764025/sof41_natywizm.mp3" length="32902330" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>W najnowszym odcinku podcastu Sofizmaty, poświęconym natywizmowi, rozmawiam z Anną Sosnowską, socjolożką z Uniwersytetu Warszawskiego, która obecnie bada Polonię w Chicago. Odcinek dotyka złożoności zjawiska natywizmu, które odnosi się do niechęci...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[W najnowszym odcinku podcastu Sofizmaty, poświęconym natywizmowi, rozmawiam z Anną Sosnowską, socjolożką z Uniwersytetu Warszawskiego, która obecnie bada Polonię w Chicago. Odcinek dotyka złożoności zjawiska natywizmu, które odnosi się do niechęci wobec imigrantów oraz obaw związanych z ich wpływem na społeczeństwo. W trakcie rozmowy omawiane są historyczne konteksty tego ruchu, począwszy od połowy XIX wieku, kiedy to w Stanach Zjednoczonych pojawiła się fala imigracji irlandzkiej.<br /><br />Słuchacze dowiedzą się o pierwszych natywistycznych ruchach, ich motywacjach oraz o tym, jak zmieniały się one na przestrzeni lat. Anna Sosnowska porusza również kwestie związane z różnicami kulturowymi, które mogą prowadzić do konfliktów w społeczeństwie, a także o tym, jak imigranci wpływają na lokalne społeczności. W odcinku pojawiają się także przykłady z życia codziennego, które ilustrują te zjawiska.<br /><br />Rozmowa skupia się na tym, czy natywizm można utożsamiać z ksenofobią oraz kiedy obrona lokalnej kultury staje się problematyczna. Odcinek zachęca do refleksji nad tym, jak imigracja kształtuje nasze społeczeństwa i jakie są tego konsekwencje.<br /><br />Anna Sosnowska sociolożką z Uniwersytetu Warszawskiego. W 2024-2025, stypendystka Fundacji Kosciuszkowskiej i wizytujacy profesor w Loyola University Chicago.<br /><br />1 kwietnia 2025 roku w godzinach 4:30-6:45pm<br />odbędzie się wykład: "Polish Americans and the City of Chicago".<br />Lake Shore Campus, Mundelein Center, Palm Court, 4th floor<br />1020 W. Sheridan Road, Chicago]]></itunes:summary><itunes:duration>2057</itunes:duration><itunes:keywords>anna,chicago,fundacja,imigracja,imigrant,katolicyzm,kościuszkowska,ksenofobia,kultura,loyola,natywizm,polonia,protestantyzm,socjologia,sosnowska,wielokulturowość,wykład</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/50236a6adf4a408f71e6e25799005ad3.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>40 - Plemiona izolowane</title><link>https://www.spreaker.com/episode/40-plemiona-izolowane--64517151</link><description><![CDATA[Plemiona izolowane to grupy ludzi zamieszkujących Amerykę Południową czy Oceanię. Głównym powodem aby się z nimi nie kontaktować jest groźba zarażenia ich chorobami, na które nie są odporni. Izolowanie tych plemion jest jakby odwrotnością natywizmu czyli niechęci do obcych wpływów na kulturę, język itp. Izolując te grupy ludzi chronimy ich przed wpływem obcej kultury, religii itd.<br />Na przykładzie plemienia Nukak Maku omówiliśmy powody dla których warto izolować takie grupy, ale także jakie są powody aby dać im kontakt z cywilizacją zachodnią.<br /><br />Rozmowę prowadziłem z Elżbietą Dziedzic<br />Strona autorki:<br />www.polskalitera.com<br />media społecznościowe:<br />https://www.facebook.com/polskalitera<br />https://www.youtube.com/@polskalitera3032<br />https://www.facebook.com/profile.php?id=100093496456813]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/64517151</guid><pubDate>Sat, 22 Feb 2025 22:51:45 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/64517151/sof40_plemiona_izolowane.mp3" length="48289508" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Plemiona izolowane to grupy ludzi zamieszkujących Amerykę Południową czy Oceanię. Głównym powodem aby się z nimi nie kontaktować jest groźba zarażenia ich chorobami, na które nie są odporni. Izolowanie tych plemion jest jakby odwrotnością natywizmu...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Plemiona izolowane to grupy ludzi zamieszkujących Amerykę Południową czy Oceanię. Głównym powodem aby się z nimi nie kontaktować jest groźba zarażenia ich chorobami, na które nie są odporni. Izolowanie tych plemion jest jakby odwrotnością natywizmu czyli niechęci do obcych wpływów na kulturę, język itp. Izolując te grupy ludzi chronimy ich przed wpływem obcej kultury, religii itd.<br />Na przykładzie plemienia Nukak Maku omówiliśmy powody dla których warto izolować takie grupy, ale także jakie są powody aby dać im kontakt z cywilizacją zachodnią.<br /><br />Rozmowę prowadziłem z Elżbietą Dziedzic<br />Strona autorki:<br />www.polskalitera.com<br />media społecznościowe:<br />https://www.facebook.com/polskalitera<br />https://www.youtube.com/@polskalitera3032<br />https://www.facebook.com/profile.php?id=100093496456813]]></itunes:summary><itunes:duration>3019</itunes:duration><itunes:keywords>amazonia,choroby,izolacja,izolowane,język,kolonizacja,ksenofobia,kultura,maku,medycyna,misjonarze,natywizm,nukak,ochrona,peoples,plemię,plemiona,tradycja,uncontacted,zakaźne</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/d10b14983c3bb2a813f3f889d0031117.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>39 - Historiozofia</title><link>https://www.spreaker.com/episode/39-historiozofia--63214401</link><description><![CDATA[Historiozofia, znana również jako filozofia historii, to dziedzina, która z jednej strony może wydawać się enigmatyczna, z drugiej zaś fascynująca. W najnowszym odcinku podcastu Sofizmaty, prowadzący wraz z Dorotą Pająk-Pudą, zagłębiają się w tę tematykę, starając się odpowiedzieć na pytania, które od wieków nurtują ludzkość. Czy historia ma sens? Czy jest jedynie zbiorem przypadkowych wydarzeń? Czy możemy mówić o powtarzalności dziejów?<br /><br />Historiozofia to nie historia filozofii, jak wielu może błędnie sądzić, ale filozoficzne podejście do historii. Nasi rozmówcy próbują rozwikłać zagadkę sensu dziejów, zastanawiając się, czy istnieje uporządkowany proces historyczny. W dyskusji pojawiają się różne teorie, w tym podejście Karla Poppera, który twierdził, że nauka nie jest w stanie przewidzieć przyszłości na podstawie przeszłości.<br /><br />Podczas rozmowy pojawia się także temat powtarzalności historii, który ilustruje przykład Zygmunta Augusta oraz cykliczności historycznych wydarzeń, jak zauważył Leszek Kołakowski. Czy rzeczywiście historia zatacza koło, a my jesteśmy skazani na powtarzanie tych samych błędów? A może to właśnie jednostki, jak Napoleon czy Martin Luther King, mają moc kształtowania dziejów?<br /><br />Odcinek ten nie tylko stawia pytania, ale także zachęca do refleksji nad tym, jak postrzegamy historię i jakie wnioski z niej wyciągamy. Czy nasze życie ma sens, jeśli wszystko jest przypadkiem? A może to my sami nadajemy mu sens poprzez nasze działania i decyzje?<br />Jeżeli interesuje Cię, jak filozofia historii może wpłynąć na nasze postrzeganie przeszłości i przyszłości, koniecznie posłuchaj tego odcinka. Dowiedz się, co myślą nasi eksperci i podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach. Historiozofia to temat, który z pewnością nie pozostawi Cię obojętnym.<br /><br />Historiozofia czyli filozofia historii (nie należy tego mylić z historią filozofii) to reflekcja nad sensem historii. Ta dziedzina filozofii stara się odpowiedzieć na cztery pytania:<br />1 Czy istnieje sens dziejów czy może wszystko co się wydarzyło spowodował przypadek?<br />2 Czy dzieje zależą od jednostek, czy też może są zdeterminowane przez procesy historyczne?<br />3 Czy w historii zachodzi powtarzalność?<br />4 Czy dzieje mają charakter finalny, czy może są procesem nieskończonym?]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/63214401</guid><pubDate>Sat, 07 Dec 2024 21:40:31 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/63214401/sof39_historiozofia.mp3" length="30243697" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Historiozofia, znana również jako filozofia historii, to dziedzina, która z jednej strony może wydawać się enigmatyczna, z drugiej zaś fascynująca. W najnowszym odcinku podcastu Sofizmaty, prowadzący wraz z Dorotą Pająk-Pudą, zagłębiają się w tę...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Historiozofia, znana również jako filozofia historii, to dziedzina, która z jednej strony może wydawać się enigmatyczna, z drugiej zaś fascynująca. W najnowszym odcinku podcastu Sofizmaty, prowadzący wraz z Dorotą Pająk-Pudą, zagłębiają się w tę tematykę, starając się odpowiedzieć na pytania, które od wieków nurtują ludzkość. Czy historia ma sens? Czy jest jedynie zbiorem przypadkowych wydarzeń? Czy możemy mówić o powtarzalności dziejów?<br /><br />Historiozofia to nie historia filozofii, jak wielu może błędnie sądzić, ale filozoficzne podejście do historii. Nasi rozmówcy próbują rozwikłać zagadkę sensu dziejów, zastanawiając się, czy istnieje uporządkowany proces historyczny. W dyskusji pojawiają się różne teorie, w tym podejście Karla Poppera, który twierdził, że nauka nie jest w stanie przewidzieć przyszłości na podstawie przeszłości.<br /><br />Podczas rozmowy pojawia się także temat powtarzalności historii, który ilustruje przykład Zygmunta Augusta oraz cykliczności historycznych wydarzeń, jak zauważył Leszek Kołakowski. Czy rzeczywiście historia zatacza koło, a my jesteśmy skazani na powtarzanie tych samych błędów? A może to właśnie jednostki, jak Napoleon czy Martin Luther King, mają moc kształtowania dziejów?<br /><br />Odcinek ten nie tylko stawia pytania, ale także zachęca do refleksji nad tym, jak postrzegamy historię i jakie wnioski z niej wyciągamy. Czy nasze życie ma sens, jeśli wszystko jest przypadkiem? A może to my sami nadajemy mu sens poprzez nasze działania i decyzje?<br />Jeżeli interesuje Cię, jak filozofia historii może wpłynąć na nasze postrzeganie przeszłości i przyszłości, koniecznie posłuchaj tego odcinka. Dowiedz się, co myślą nasi eksperci i podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach. Historiozofia to temat, który z pewnością nie pozostawi Cię obojętnym.<br /><br />Historiozofia czyli filozofia historii (nie należy tego mylić z historią filozofii) to reflekcja nad sensem historii. Ta dziedzina filozofii stara się odpowiedzieć na cztery pytania:<br />1 Czy istnieje sens dziejów czy może wszystko co się wydarzyło spowodował przypadek?<br />2 Czy dzieje zależą od jednostek, czy też może są zdeterminowane przez procesy historyczne?<br />3 Czy w historii zachodzi powtarzalność?<br />4 Czy dzieje mają charakter finalny, czy może są procesem nieskończonym?]]></itunes:summary><itunes:duration>1891</itunes:duration><itunes:keywords>cykl,dystopia,dzieje,filozofia,historia,historii,historiozofia,karl,kołakowski,kolaps,leszek,milenializm,popper,powtarzaloność,przypadek,sens,utopia,wielki,wybuch,życia</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/4bece99da74ec93f67cbbad84c8af21f.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>38 - Dziennikarstwo</title><link>https://www.spreaker.com/episode/38-dziennikarstwo--62977992</link><description><![CDATA[Czy dziennikarstwo, jakie znamy, przechodzi kryzys? W najnowszym odcinku podcastu Sofizmaty zgłębiamy temat, który od dekad budzi kontrowersje – zmiany w dziennikarstwie i wpływ mediów alternatywnych na dostęp do informacji. W przeszłości dziennikarze byli niezbędnym łącznikiem pomiędzy społeczeństwem a światem polityki, nauki czy historii. Dziś, dzięki rozwojowi internetu i popularności podcastów, coraz więcej osób ma bezpośredni dostęp do ekspertów z różnych dziedzin.<br /><br />Podcasty, takie jak "Dudek o historii" czy "Wojenne historie", umożliwiają historykom samodzielne dzielenie się swoimi odkryciami. Podobnie jest w przypadku naukowców, takich jak Sabine Hossenfelder czy Eric Weinstein, którzy poprzez swoje kanały na YouTube i podcasty, prezentują swoje teorie i badania bez pośrednictwa dziennikarzy. Co więcej, politycy, tacy jak Tulsi Gabbard, wykorzystują podcasty do bezpośredniej komunikacji z wyborcami.<br /><br />Czy to oznacza, że dziennikarstwo jest skazane na upadek? Niekoniecznie. Wciąż istnieje potrzeba profesjonalnego podejścia do prezentacji informacji, zwłaszcza w skomplikowanych dziedzinach, gdzie eksperci mogą nie mieć umiejętności przekazywania wiedzy w przystępny sposób. Dziennikarze z odpowiednim wykształceniem mogą pełnić rolę mediatorów, którzy tłumaczą zawiłości naukowe czy polityczne dla szerokiej publiczności.<br /><br />Jednakże, jak zauważa prowadzący podcastu, zmiany w mediach to krok w dobrą stronę. Dzięki nim odbiorcy mają większy wybór i mogą samodzielnie decydować, które źródła informacji są dla nich najbardziej wiarygodne. W świecie, gdzie każdy może być twórcą treści, kluczowe staje się krytyczne podejście do konsumowanych informacji.<br /><br />Zachęcamy do wysłuchania całego odcinka, aby zgłębić ten fascynujący temat i podzielić się swoimi przemyśleniami na temat przyszłości dziennikarstwa.<br /><br />podkasty, o których mówiłem:<br />Dudek o historii<br />https://www.youtube.com/@dudekohistorii<br />Wojenne historie<br />https://www.youtube.com/@podcastwojennehistorie<br />Sabine Hossenfelder<br />https://www.youtube.com/@SabineHossenfelder<br />Eric Weinstein<br />https://www.youtube.com/@EricWeinsteinPhD<br />Bret Weinstein<br />https://www.youtube.com/@DarkHorsePod<br />Tulsi Gabbard<br />https://www.youtube.com/@TulsiGabbard]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/62977992</guid><pubDate>Sat, 23 Nov 2024 14:30:41 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/62977992/sof38_dziennikarstwo.mp3" length="9909123" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Czy dziennikarstwo, jakie znamy, przechodzi kryzys? W najnowszym odcinku podcastu Sofizmaty zgłębiamy temat, który od dekad budzi kontrowersje – zmiany w dziennikarstwie i wpływ mediów alternatywnych na dostęp do informacji. W przeszłości dziennikarze...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Czy dziennikarstwo, jakie znamy, przechodzi kryzys? W najnowszym odcinku podcastu Sofizmaty zgłębiamy temat, który od dekad budzi kontrowersje – zmiany w dziennikarstwie i wpływ mediów alternatywnych na dostęp do informacji. W przeszłości dziennikarze byli niezbędnym łącznikiem pomiędzy społeczeństwem a światem polityki, nauki czy historii. Dziś, dzięki rozwojowi internetu i popularności podcastów, coraz więcej osób ma bezpośredni dostęp do ekspertów z różnych dziedzin.<br /><br />Podcasty, takie jak "Dudek o historii" czy "Wojenne historie", umożliwiają historykom samodzielne dzielenie się swoimi odkryciami. Podobnie jest w przypadku naukowców, takich jak Sabine Hossenfelder czy Eric Weinstein, którzy poprzez swoje kanały na YouTube i podcasty, prezentują swoje teorie i badania bez pośrednictwa dziennikarzy. Co więcej, politycy, tacy jak Tulsi Gabbard, wykorzystują podcasty do bezpośredniej komunikacji z wyborcami.<br /><br />Czy to oznacza, że dziennikarstwo jest skazane na upadek? Niekoniecznie. Wciąż istnieje potrzeba profesjonalnego podejścia do prezentacji informacji, zwłaszcza w skomplikowanych dziedzinach, gdzie eksperci mogą nie mieć umiejętności przekazywania wiedzy w przystępny sposób. Dziennikarze z odpowiednim wykształceniem mogą pełnić rolę mediatorów, którzy tłumaczą zawiłości naukowe czy polityczne dla szerokiej publiczności.<br /><br />Jednakże, jak zauważa prowadzący podcastu, zmiany w mediach to krok w dobrą stronę. Dzięki nim odbiorcy mają większy wybór i mogą samodzielnie decydować, które źródła informacji są dla nich najbardziej wiarygodne. W świecie, gdzie każdy może być twórcą treści, kluczowe staje się krytyczne podejście do konsumowanych informacji.<br /><br />Zachęcamy do wysłuchania całego odcinka, aby zgłębić ten fascynujący temat i podzielić się swoimi przemyśleniami na temat przyszłości dziennikarstwa.<br /><br />podkasty, o których mówiłem:<br />Dudek o historii<br />https://www.youtube.com/@dudekohistorii<br />Wojenne historie<br />https://www.youtube.com/@podcastwojennehistorie<br />Sabine Hossenfelder<br />https://www.youtube.com/@SabineHossenfelder<br />Eric Weinstein<br />https://www.youtube.com/@EricWeinsteinPhD<br />Bret Weinstein<br />https://www.youtube.com/@DarkHorsePod<br />Tulsi Gabbard<br />https://www.youtube.com/@TulsiGabbard]]></itunes:summary><itunes:duration>620</itunes:duration><itunes:keywords>dziennikarstwo,dziennikarz,historia,historyk,internet,łącznik,nauka,naukowiec,podkast,polityk,polityka</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/d79ca4b3cec557da7eae969a165f9939.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>37 - Wikipedia</title><link>https://www.spreaker.com/episode/37-wikipedia--61091952</link><description><![CDATA[Czy Wikipedia jest dobrym źródłem informacji? Czy jest obiektywna, a może neutralna? Co budzi więcej kontrowersji - błędy czy zmiany w artykułach?<br /><br />Robert Drózd<br />https://swiatczytnikow.pl/<br />https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Rdrozd<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/61091952</guid><pubDate>Tue, 20 Aug 2024 12:57:16 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/61091952/sof37_wikipedia.mp3" length="53496336" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Czy Wikipedia jest dobrym źródłem informacji? Czy jest obiektywna, a może neutralna? Co budzi więcej kontrowersji - błędy czy zmiany w artykułach?

Robert Drózd
https://swiatczytnikow.pl/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Rdrozd</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Czy Wikipedia jest dobrym źródłem informacji? Czy jest obiektywna, a może neutralna? Co budzi więcej kontrowersji - błędy czy zmiany w artykułach?<br /><br />Robert Drózd<br />https://swiatczytnikow.pl/<br />https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Rdrozd<br />]]></itunes:summary><itunes:duration>3344</itunes:duration><itunes:keywords>boyacá,drózd,encyklopedia,herod,robert,wikipedia,wikipedysta</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/8aa72fded50ffecbd01d509541984d16.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>36 - Brzytwa Hanlona</title><link>https://www.spreaker.com/episode/36-brzytwa-hanlona--60764481</link><description><![CDATA[Brzytwami w filozofii nazywa się zasady, które pozwalają odrzucić małoprawdopodobne wyjaśnienia danego zagadnienia. Najsłynniejsza jest oczywiście Brzytwa Ockhama. Ta zasada twierdzi, że najprostsze rozwiązanie jest najprawdopodobniej tym prawdziwym. Proste i skomplikowane odnosi się tutaj do ilości elementów potrzebnych aby teoria była prawdziwa.<br /><br />Brzytwa Hanlona jest jakby wariantem brzytwy Ockhama. Często przedstawia się ją jako aforyzm: "Nie należy domniemywać złej woli, jeśli coś daje się zadowalająco wyjaśnić głupotą". Innymi słowy gdy wydarza się coś złego zamiast twierdzić, że to zostało zaplanowane to prostszym wyjaśnieniem jest po prostu niekompetencja. Tutaj może podajmy przykład. 13 lipca 2024 doszło do próby zamachu na byłego prezydenta USA, a teraz kandydata Donalda Trumpa. Powstało już kilka teorii spiskowych.<br /><br />Wojciech Suda<br />https://stratops.pl/<br />https://www.linkedin.com/in/suda/<br />https://www.facebook.com/wojciech.suda.9]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/60764481</guid><pubDate>Mon, 22 Jul 2024 09:36:58 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/60764481/sof36_brzytwa_hanlona.mp3" length="15811986" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Brzytwami w filozofii nazywa się zasady, które pozwalają odrzucić małoprawdopodobne wyjaśnienia danego zagadnienia. Najsłynniejsza jest oczywiście Brzytwa Ockhama. Ta zasada twierdzi, że najprostsze rozwiązanie jest najprawdopodobniej tym prawdziwym....</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Brzytwami w filozofii nazywa się zasady, które pozwalają odrzucić małoprawdopodobne wyjaśnienia danego zagadnienia. Najsłynniejsza jest oczywiście Brzytwa Ockhama. Ta zasada twierdzi, że najprostsze rozwiązanie jest najprawdopodobniej tym prawdziwym. Proste i skomplikowane odnosi się tutaj do ilości elementów potrzebnych aby teoria była prawdziwa.<br /><br />Brzytwa Hanlona jest jakby wariantem brzytwy Ockhama. Często przedstawia się ją jako aforyzm: "Nie należy domniemywać złej woli, jeśli coś daje się zadowalająco wyjaśnić głupotą". Innymi słowy gdy wydarza się coś złego zamiast twierdzić, że to zostało zaplanowane to prostszym wyjaśnieniem jest po prostu niekompetencja. Tutaj może podajmy przykład. 13 lipca 2024 doszło do próby zamachu na byłego prezydenta USA, a teraz kandydata Donalda Trumpa. Powstało już kilka teorii spiskowych.<br /><br />Wojciech Suda<br />https://stratops.pl/<br />https://www.linkedin.com/in/suda/<br />https://www.facebook.com/wojciech.suda.9]]></itunes:summary><itunes:duration>989</itunes:duration><itunes:keywords>brzytwa,głupota,hanlona,komunikacja,niekompetencja,ockhama,sofizmat,spiskowa,teoria</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/430bac15b92e82f64605f40e368a7e45.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>35 - Niewolny dostęp do informacji</title><link>https://www.spreaker.com/episode/35-niewolny-dostep-do-informacji--60576130</link><description><![CDATA[Żyjemy w czasach gdy wiedza naukowa jest przechowywana w taki sposób aby utrudnić do niej dostęp. Często trzeba płacić duże sumy pieniędzy za dostęp do pojedynczych artykułów naukowych. To sprawia, że nauka staje się często dostępna tylko dla bogatych. Powstały wprawdzie alternatywne źródła takich artykułów, ale zarzuca się im, że są nielegalne. Jednym z nich jest Sci-Hub, którego autorka Alexandra Elbakyan ukrywa się przed kolejnymi pozwami sądowymi.<br /><br />Rozmawiałem z autorką Dorotą Puda-Pająk o tym problemie z dostępem do wiedzy.<br />Dorota jest autorka kursu, który uczy jak wyszukiwać informacji korzystając z dostępnych źródeł.<br /><a href="https://powieschistoryczna.pl/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://powieschistoryczna.pl/</a>]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/60576130</guid><pubDate>Tue, 02 Jul 2024 09:18:03 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/60576130/sof35_niewolny_dostep_do_informacji.mp3" length="28150456" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Żyjemy w czasach gdy wiedza naukowa jest przechowywana w taki sposób aby utrudnić do niej dostęp. Często trzeba płacić duże sumy pieniędzy za dostęp do pojedynczych artykułów naukowych. To sprawia, że nauka staje się często dostępna tylko dla...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Żyjemy w czasach gdy wiedza naukowa jest przechowywana w taki sposób aby utrudnić do niej dostęp. Często trzeba płacić duże sumy pieniędzy za dostęp do pojedynczych artykułów naukowych. To sprawia, że nauka staje się często dostępna tylko dla bogatych. Powstały wprawdzie alternatywne źródła takich artykułów, ale zarzuca się im, że są nielegalne. Jednym z nich jest Sci-Hub, którego autorka Alexandra Elbakyan ukrywa się przed kolejnymi pozwami sądowymi.<br /><br />Rozmawiałem z autorką Dorotą Puda-Pająk o tym problemie z dostępem do wiedzy.<br />Dorota jest autorka kursu, który uczy jak wyszukiwać informacji korzystając z dostępnych źródeł.<br /><a href="https://powieschistoryczna.pl/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://powieschistoryczna.pl/</a>]]></itunes:summary><itunes:duration>1760</itunes:duration><itunes:keywords>academica,alexandra,artykuł,artykuły,biblioteka,dostęp,elbakyan,elsevier,narodowa,nauka,naukowe,naukowy,polona,sci-hub</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/0c288dfc9c41778283fafc3174491479.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>34 - Wady i zalety oceniania</title><link>https://www.spreaker.com/episode/34-wady-i-zalety-oceniania--60540316</link><description><![CDATA[Ocenianie jest swego rodzaju wartościowaniem człowieka. Chyba właśnie to sprawia, że ocenianie jest krytykowane, bo czy można ocenić wartość innego człowieka?<br /><br />Rozmawiałem o tym z Elżbietą Dziedzic.<br /><br />Elżbieta Dziedzic<br />https://www.facebook.com/profile.php?id=100093496456813<br />https://polskalitera.com/]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/60540316</guid><pubDate>Fri, 28 Jun 2024 16:10:25 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/60540316/sof34_wady_i_zalety_oceniania.mp3" length="49321036" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Ocenianie jest swego rodzaju wartościowaniem człowieka. Chyba właśnie to sprawia, że ocenianie jest krytykowane, bo czy można ocenić wartość innego człowieka?

Rozmawiałem o tym z Elżbietą Dziedzic.

Elżbieta Dziedzic...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Ocenianie jest swego rodzaju wartościowaniem człowieka. Chyba właśnie to sprawia, że ocenianie jest krytykowane, bo czy można ocenić wartość innego człowieka?<br /><br />Rozmawiałem o tym z Elżbietą Dziedzic.<br /><br />Elżbieta Dziedzic<br />https://www.facebook.com/profile.php?id=100093496456813<br />https://polskalitera.com/]]></itunes:summary><itunes:duration>3083</itunes:duration><itunes:keywords>dziedzic,elżbieta,feedback,informacja-zwrotna,krytyka,ocena,ocenianie,sofizmat,sofizmaty,szkoła,uczenie,wartość,wartościowanie</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/a0bc0ad3a8096af77a68880468686da8.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>33 - Argumentum ad personam</title><link>https://www.spreaker.com/episode/33-argumentum-ad-personam--60412030</link><description><![CDATA[Rozmowa o argumentum ad personam czyli przeniesieniu dyskusji z omawianego tematu na krytykę oponenta. Ponieważ tego sofizmatu używają już dzieci, czy w związku z tym jest to dziedzinny argument? Dlaczego politycy stosują ten sofizmat? Czy są jakieś korzyści ze stosowania argumentum ad personam?]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/60412030</guid><pubDate>Mon, 17 Jun 2024 14:23:12 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/60412030/sof33_argumentum_ad_personam.mp3" length="41711670" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Rozmowa o argumentum ad personam czyli przeniesieniu dyskusji z omawianego tematu na krytykę oponenta. Ponieważ tego sofizmatu używają już dzieci, czy w związku z tym jest to dziedzinny argument? Dlaczego politycy stosują ten sofizmat? Czy są jakieś...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Rozmowa o argumentum ad personam czyli przeniesieniu dyskusji z omawianego tematu na krytykę oponenta. Ponieważ tego sofizmatu używają już dzieci, czy w związku z tym jest to dziedzinny argument? Dlaczego politycy stosują ten sofizmat? Czy są jakieś korzyści ze stosowania argumentum ad personam?]]></itunes:summary><itunes:duration>2607</itunes:duration><itunes:keywords>ad,argumentum,atak,dyskusja,filozofia,personam,sofizmat</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/3c625cca4d4e909adcd9eb49c2595628.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>32 - Zachowaj porządek</title><link>https://www.spreaker.com/episode/32-zachowaj-porzadek--59675931</link><description><![CDATA[Serva ordinem, et ordo servabit te.<br />Zadbaj o porządek a porządek zadba o ciebie.<br />Rozmowa o łacińskiej sentencji. Jak rozumieć słowo porządek? Czym jest nieuporządkowanie? Czy to zasada tylko dla ludzi religijnych?<br /><br />Wojciech Suda<br />https://stratops.pl/<br />https://www.linkedin.com/in/suda/<br />https://www.facebook.com/wojciech.suda.9]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/59675931</guid><pubDate>Sat, 27 Apr 2024 12:52:40 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/59675931/sof32_zachowaj_porzadek.mp3" length="35951797" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Serva ordinem, et ordo servabit te.
Zadbaj o porządek a porządek zadba o ciebie.
Rozmowa o łacińskiej sentencji. Jak rozumieć słowo porządek? Czym jest nieuporządkowanie? Czy to zasada tylko dla ludzi religijnych?

Wojciech Suda
https://stratops.pl/...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Serva ordinem, et ordo servabit te.<br />Zadbaj o porządek a porządek zadba o ciebie.<br />Rozmowa o łacińskiej sentencji. Jak rozumieć słowo porządek? Czym jest nieuporządkowanie? Czy to zasada tylko dla ludzi religijnych?<br /><br />Wojciech Suda<br />https://stratops.pl/<br />https://www.linkedin.com/in/suda/<br />https://www.facebook.com/wojciech.suda.9]]></itunes:summary><itunes:duration>2247</itunes:duration><itunes:keywords>augustyn,bałagan,entropia,jordan,kolbe,nieuporządkowanie,peterson,porządek,standard,święty,toyota</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/454884f301e41cca0ef036e5d5de4745.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>31 - Skąd kod życia?</title><link>https://www.spreaker.com/episode/31-skad-kod-zycia--59436836</link><description><![CDATA[Dziś audycja, w której chciałbym poruszyć kwestię kodu, który każdy z nas ma zapisany w DNA. Nie tylko my, ale nawet każda bakteria ma taki kod. Ja sam jestem programistą, a ten kod w naszym organizmie przypomina trochę program komputerowy. Część informacji to dane, inne zapisy to instrukcje. Oczywiście nie jest to dokładnie to samo, ale jest dość podobne. Nie będę jednak sam dzisiaj dużo mówił. Chciałem skomentować audycję podkastu Radio Naukowe.<br /><br />Audycja ta została opublikowana w czwartek 31 sierpnia 2023. W notatkach do tej audycji podam link gdybyście chcieli posłuchać w całości audycji Radia Naukowego, która trwa 55 minut. Jak słyszeliście jej głównym tematem jest zasada antropiczna, czyli połączenie własności wszechświata z istnieniem w nim obserwatora.<br /><br />Są to dość filozoficzne rozważania, które niewiele mają wspólnego z nauką. Choć tymi rozważaniami zajmują się właśnie naukowcy. W tej konkretnej audycji Karolina Głowacka prowadzi rozmowę z profesorem Jean-Pierre’em Lasotą.<br /><br />Nie tylko nagrali oni tą audycję. Są także współautorami dwóch książek: “Kłopoty z Eureką. O co kłócą się fizycy?” oraz “Czy Wielki Wybuch był głośny. 11 rozmów o historii i życiu codziennym Wszechświata”. Tak więc w tej audycji rozmawia Karolina Głowacka, prowadząca ten kanał Radio Naukowe z profesorem Jean-Pierre’em Lasotą. Audycja jest zatytułowana: “Zasada antropiczna – czy we Wszechświecie musiało powstać świadome życie?” Jednak na grafice tej audycji jest inne pytanie i właśnie ono mnie zainteresowało. Brzmi ono “Po co fizykom multiwers?” Na odpowiedź na to pytanie trzeba czekać dość długo. Gdzieś tak w połowie nagrania dochodzą do porównania kodu w bakterii do kodu napisanego przez programistę.<br /><br />Pani Karolina Głowacka pokazuje swoją ignorancję twierdząc, że taki kod mógł powstać przypadkiem. Na szczęście profesor Lasota tłumaczy jej, że prawdopodobieństwo powstania życia w naszych wszechświecie jest tak małe, że jest praktycznie niemożliwe. I teraz wracając do multiwers. Właśnie po to potrzeba nieskończonej liczby wszechświatów, bo wtedy to co jest nieprawdopodobne w jednym wszechświecie może się zdarzyć jeżeli wszechświatów jest nieskończona ilość. Na koniec profesor wspomina też o tym, że nie wiemy jak to życie powstało.<br /><br />W związku z tym powstaje pytanie jak obliczyć prawdopodobieństwo powstania życia gdy nie wiemy jak ono powstało? Na to pytanie nie starali się odpowiedzieć w tej audycji.<br />Dlaczego jednak naukowcy nie lubią hipotezy Boga? Bo taką hipotezą można wytłumaczyć wszystko i nauka wydaje się niepotrzebna. Ten argument jest słaby, bo tacy naukowcy jak np. Newton czy Galileusz byli głęboko wierzący i to nie przeszkadzało im badać wszechświata i jak wypadku Newtona odkryć grawitację. Niemniej rozumiem, że hipoteza Boga wydaje się być leniwym rozwiązaniem. Ale posłuchajmy, co profesor Lasota powiedział o hipotezie multiwers.<br /><br />Zauważcie, naukowcy nie lubią hipotezy Boga, bo tą hipotezą można wyjaśnić wszystko. Jest to takie leniwe rozwiązanie, bo np. zamiast dowiedzieć się dlaczego pada deszcz można podać odpowiedź, bo Bóg tak chciał. Jednak profesor Lasota stwierdził, że dokładnie to samo tyczy się hipotezy muliwers. Tą hipotezą też można wyjaśnić wszystko. Dlaczego pada deszcz? Bo w naszych wszechświecie tak zadecydował przypadek. W innych wszechświatach, gdzie stałe fizyczne są inne deszcz nie pada. Tak więc fizycy, którzy nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie dlaczego nasz wszechświat wydaje się być zaprojektowany dla nas tworzą hipotezę wieloświatów czyli multiwers. Zamiast jednego Boga wymyślają nieskończoną ilość wszechświatów. Ktoś powie, że istnienia Boga nie można udowodnić, ale przecież ten sam zarzut można odnieść do multiwers.<br />Podsumowując. W rozmowie prowadząca dowiedziała się, że powstanie życia przez przypadek jest tak mało prawdopodobne, że jest praktycznie niemożliwe w naszym wszechświecie. Jednak życie istnieje. Ponieważ wielu naukowców odrzuca istnienie Stwórcy stworzyli hipotezę nieskończonej ilości wszechświatów. Jeżeli rzeczywiście wszechświatów jest nieskończona ilość to w jednym z nich mogło powstać życie nawet jeżeli jest to bardzo mało prawdopodobne. A czemu to nasz wszechświat, bo aby zadać to pytanie musieliśmy istnieć i zaobserwować, a więc spełnia się zasada antropiczna.<br /><br />link do audycji Radia Naukowego:<br />https://radionaukowe.pl/podcast/zasada-antropiczna-czy-we-wszechswiecie-musialo-powstac-swiadome-zycie-e162/]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/59436836</guid><pubDate>Fri, 12 Apr 2024 11:56:15 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/59436836/sof31_skad_kod_zycia.mp3" length="11192677" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Dziś audycja, w której chciałbym poruszyć kwestię kodu, który każdy z nas ma zapisany w DNA. Nie tylko my, ale nawet każda bakteria ma taki kod. Ja sam jestem programistą, a ten kod w naszym organizmie przypomina trochę program komputerowy. Część...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Dziś audycja, w której chciałbym poruszyć kwestię kodu, który każdy z nas ma zapisany w DNA. Nie tylko my, ale nawet każda bakteria ma taki kod. Ja sam jestem programistą, a ten kod w naszym organizmie przypomina trochę program komputerowy. Część informacji to dane, inne zapisy to instrukcje. Oczywiście nie jest to dokładnie to samo, ale jest dość podobne. Nie będę jednak sam dzisiaj dużo mówił. Chciałem skomentować audycję podkastu Radio Naukowe.<br /><br />Audycja ta została opublikowana w czwartek 31 sierpnia 2023. W notatkach do tej audycji podam link gdybyście chcieli posłuchać w całości audycji Radia Naukowego, która trwa 55 minut. Jak słyszeliście jej głównym tematem jest zasada antropiczna, czyli połączenie własności wszechświata z istnieniem w nim obserwatora.<br /><br />Są to dość filozoficzne rozważania, które niewiele mają wspólnego z nauką. Choć tymi rozważaniami zajmują się właśnie naukowcy. W tej konkretnej audycji Karolina Głowacka prowadzi rozmowę z profesorem Jean-Pierre’em Lasotą.<br /><br />Nie tylko nagrali oni tą audycję. Są także współautorami dwóch książek: “Kłopoty z Eureką. O co kłócą się fizycy?” oraz “Czy Wielki Wybuch był głośny. 11 rozmów o historii i życiu codziennym Wszechświata”. Tak więc w tej audycji rozmawia Karolina Głowacka, prowadząca ten kanał Radio Naukowe z profesorem Jean-Pierre’em Lasotą. Audycja jest zatytułowana: “Zasada antropiczna – czy we Wszechświecie musiało powstać świadome życie?” Jednak na grafice tej audycji jest inne pytanie i właśnie ono mnie zainteresowało. Brzmi ono “Po co fizykom multiwers?” Na odpowiedź na to pytanie trzeba czekać dość długo. Gdzieś tak w połowie nagrania dochodzą do porównania kodu w bakterii do kodu napisanego przez programistę.<br /><br />Pani Karolina Głowacka pokazuje swoją ignorancję twierdząc, że taki kod mógł powstać przypadkiem. Na szczęście profesor Lasota tłumaczy jej, że prawdopodobieństwo powstania życia w naszych wszechświecie jest tak małe, że jest praktycznie niemożliwe. I teraz wracając do multiwers. Właśnie po to potrzeba nieskończonej liczby wszechświatów, bo wtedy to co jest nieprawdopodobne w jednym wszechświecie może się zdarzyć jeżeli wszechświatów jest nieskończona ilość. Na koniec profesor wspomina też o tym, że nie wiemy jak to życie powstało.<br /><br />W związku z tym powstaje pytanie jak obliczyć prawdopodobieństwo powstania życia gdy nie wiemy jak ono powstało? Na to pytanie nie starali się odpowiedzieć w tej audycji.<br />Dlaczego jednak naukowcy nie lubią hipotezy Boga? Bo taką hipotezą można wytłumaczyć wszystko i nauka wydaje się niepotrzebna. Ten argument jest słaby, bo tacy naukowcy jak np. Newton czy Galileusz byli głęboko wierzący i to nie przeszkadzało im badać wszechświata i jak wypadku Newtona odkryć grawitację. Niemniej rozumiem, że hipoteza Boga wydaje się być leniwym rozwiązaniem. Ale posłuchajmy, co profesor Lasota powiedział o hipotezie multiwers.<br /><br />Zauważcie, naukowcy nie lubią hipotezy Boga, bo tą hipotezą można wyjaśnić wszystko. Jest to takie leniwe rozwiązanie, bo np. zamiast dowiedzieć się dlaczego pada deszcz można podać odpowiedź, bo Bóg tak chciał. Jednak profesor Lasota stwierdził, że dokładnie to samo tyczy się hipotezy muliwers. Tą hipotezą też można wyjaśnić wszystko. Dlaczego pada deszcz? Bo w naszych wszechświecie tak zadecydował przypadek. W innych wszechświatach, gdzie stałe fizyczne są inne deszcz nie pada. Tak więc fizycy, którzy nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie dlaczego nasz wszechświat wydaje się być zaprojektowany dla nas tworzą hipotezę wieloświatów czyli multiwers. Zamiast jednego Boga wymyślają nieskończoną ilość wszechświatów. Ktoś powie, że istnienia Boga nie można udowodnić, ale przecież ten sam zarzut można odnieść do multiwers.<br />Podsumowując. W rozmowie prowadząca dowiedziała się, że powstanie życia przez przypadek jest tak mało prawdopodobne, że jest praktycznie niemożliwe w naszym wszechświecie. Jednak życie istnieje. Ponieważ wielu naukowców odrzuca...]]></itunes:summary><itunes:duration>700</itunes:duration><itunes:keywords>antropiczna,dna,fizycy,fizyk,fizyka,głowacka,jean-pierre,karolina,lasota,multiwers,naukowe,polemika,radio,zasada</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/2348af94da0e53b5915ad71a22b7833a.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>30 - Zamrożenie języka</title><link>https://www.spreaker.com/episode/30-zamrozenie-jezyka--59322547</link><description><![CDATA[Wraz z Adą Johnson rozmawialiśmy o tym, czy słowo pisane zamroziło ewolucję języka. Przy okazji omówiliśmy kwestię zakazywania czy nakazywania używania pewnych słów.<br /><br />Rozmawialiśmy wcześniej o serialu After Life:<br />https://www.spreaker.com/episode/11-after-life--56686072<br /><br />książce Ady "Kronika strasznego dworku":<br />https://www.spreaker.com/episode/120-kronika-strasznego-dworku--54111053<br /><br />autorce Agathcie Christie:<br />https://www.spreaker.com/episode/107-agatha-christie--53093327]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/59322547</guid><pubDate>Sat, 06 Apr 2024 16:14:11 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/59322547/sof30_zamrozenie_jezyka.mp3" length="49139218" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Wraz z Adą Johnson rozmawialiśmy o tym, czy słowo pisane zamroziło ewolucję języka. Przy okazji omówiliśmy kwestię zakazywania czy nakazywania używania pewnych słów.

Rozmawialiśmy wcześniej o serialu After Life:...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Wraz z Adą Johnson rozmawialiśmy o tym, czy słowo pisane zamroziło ewolucję języka. Przy okazji omówiliśmy kwestię zakazywania czy nakazywania używania pewnych słów.<br /><br />Rozmawialiśmy wcześniej o serialu After Life:<br />https://www.spreaker.com/episode/11-after-life--56686072<br /><br />książce Ady "Kronika strasznego dworku":<br />https://www.spreaker.com/episode/120-kronika-strasznego-dworku--54111053<br /><br />autorce Agathcie Christie:<br />https://www.spreaker.com/episode/107-agatha-christie--53093327]]></itunes:summary><itunes:duration>3072</itunes:duration><itunes:keywords>ada,błąd,feminatyw,feminatywy,gramatyczny,gramatyka,grammar,johnson,nazi,nazista</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/0ee4724103f462e835d76205d16fc73e.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>29 - Ocena historii</title><link>https://www.spreaker.com/episode/29-ocena-historii--58753005</link><description><![CDATA[Czy jest możliwa obiektywność w ocenie historii? Czy można porównać postacie historyczne? Czy można porównać Abrahama Lincolna z Szalonym Koniem? Czy odbijanie podbitego terytorium jest sprwiedliwe? Ile czasu musi upłynąć zanim podbity teren stanie się uznaną własnością?<br /><br />Dariusz Użycki<br />https://dariuszuzycki.com/autorefleksja/ile-inteligencji-w-ai/<br />książka "Wiesz, kim jestem!"<br />https://wieszkimjestem.pl/<br />książka "Czy jesteś tym, który puka?" do pobrania na blogu:<br />https://dariuszuzycki.com/]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/58753005</guid><pubDate>Tue, 20 Feb 2024 16:45:10 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/58753005/sof29_ocena_historii.mp3" length="74323660" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Czy jest możliwa obiektywność w ocenie historii? Czy można porównać postacie historyczne? Czy można porównać Abrahama Lincolna z Szalonym Koniem? Czy odbijanie podbitego terytorium jest sprwiedliwe? Ile czasu musi upłynąć zanim podbity teren stanie...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Czy jest możliwa obiektywność w ocenie historii? Czy można porównać postacie historyczne? Czy można porównać Abrahama Lincolna z Szalonym Koniem? Czy odbijanie podbitego terytorium jest sprwiedliwe? Ile czasu musi upłynąć zanim podbity teren stanie się uznaną własnością?<br /><br />Dariusz Użycki<br />https://dariuszuzycki.com/autorefleksja/ile-inteligencji-w-ai/<br />książka "Wiesz, kim jestem!"<br />https://wieszkimjestem.pl/<br />książka "Czy jesteś tym, który puka?" do pobrania na blogu:<br />https://dariuszuzycki.com/]]></itunes:summary><itunes:duration>4646</itunes:duration><itunes:keywords>demokracja,hipokryzja,historia,mit,sofizmat,whataboutism,whataboutyzm</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/852324653ca458150c54d86c439bac89.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>28 - Sztuczna inteligencja</title><link>https://www.spreaker.com/episode/28-sztuczna-inteligencja--58587607</link><description><![CDATA[Rozważania o sztucznej inteligencji trzeba rozpocząć od zdefiniowania czym jest inteligencja. Od tego właśnie rozpoczeliśmy rozmowę z Darkiem Użyckim. Próbowaliśmy odpowiedzieć na pytania: Czy sztuczna inteligencja musi posiadać świadomość? Na czym polega test Turninga? Czy sztuczna inteligencja zagraża ludzkości.<br /><br />artykuł Darka Użyckiego<br />https://dariuszuzycki.com/autorefleksja/ile-inteligencji-w-ai/<br /><br />książka "Wiesz, kim jestem!"<br />https://wieszkimjestem.pl/<br />książka "Czy jesteś tym, który puka?" do pobrania na blogu:<br />https://dariuszuzycki.com/]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/58587607</guid><pubDate>Tue, 06 Feb 2024 16:02:52 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/58587607/sof28_sztuczna_inteligencja.mp3" length="59649531" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Rozważania o sztucznej inteligencji trzeba rozpocząć od zdefiniowania czym jest inteligencja. Od tego właśnie rozpoczeliśmy rozmowę z Darkiem Użyckim. Próbowaliśmy odpowiedzieć na pytania: Czy sztuczna inteligencja musi posiadać świadomość? Na czym...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Rozważania o sztucznej inteligencji trzeba rozpocząć od zdefiniowania czym jest inteligencja. Od tego właśnie rozpoczeliśmy rozmowę z Darkiem Użyckim. Próbowaliśmy odpowiedzieć na pytania: Czy sztuczna inteligencja musi posiadać świadomość? Na czym polega test Turninga? Czy sztuczna inteligencja zagraża ludzkości.<br /><br />artykuł Darka Użyckiego<br />https://dariuszuzycki.com/autorefleksja/ile-inteligencji-w-ai/<br /><br />książka "Wiesz, kim jestem!"<br />https://wieszkimjestem.pl/<br />książka "Czy jesteś tym, który puka?" do pobrania na blogu:<br />https://dariuszuzycki.com/]]></itunes:summary><itunes:duration>3729</itunes:duration><itunes:keywords>alan,chatgpt,dariusz,golem,inteligencja,lem,stanisław,summa,świadomość,sztuczna,technologiae,test,turing,turinga,użycki,xiv</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/51c14faa61d9227712a6e533767edc68.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>27 - Artyści i polityka</title><link>https://www.spreaker.com/episode/27-artysci-i-polityka--58558308</link><description><![CDATA[Ignacy Paderewski jako studium przypadku. Artyści często wypowiadają się w kwestiach wykraczających ich dziedzinę wiedzy. Czy artyści tacy jak muzyk Paderewski słusznie wypowiadali się w kwestiach politycznych?<br /><br />Agnieszka Lis:<br />www.agnieszkalis.pl<br />https://www.facebook.com/Agnieszka.Lis.Pisarka/<br />https://www.facebook.com/groups/232591423844651/<br />https://www.instagram.com/agnieszka.lis.pisarka/<br />https://pl.wikipedia.org/wiki/Agnieszka_Lis]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/58558308</guid><pubDate>Sat, 03 Feb 2024 22:14:20 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/58558308/sof27_artysci_i_polityka.mp3" length="12275612" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Ignacy Paderewski jako studium przypadku. Artyści często wypowiadają się w kwestiach wykraczających ich dziedzinę wiedzy. Czy artyści tacy jak muzyk Paderewski słusznie wypowiadali się w kwestiach politycznych?

Agnieszka Lis:
www.agnieszkalis.pl...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Ignacy Paderewski jako studium przypadku. Artyści często wypowiadają się w kwestiach wykraczających ich dziedzinę wiedzy. Czy artyści tacy jak muzyk Paderewski słusznie wypowiadali się w kwestiach politycznych?<br /><br />Agnieszka Lis:<br />www.agnieszkalis.pl<br />https://www.facebook.com/Agnieszka.Lis.Pisarka/<br />https://www.facebook.com/groups/232591423844651/<br />https://www.instagram.com/agnieszka.lis.pisarka/<br />https://pl.wikipedia.org/wiki/Agnieszka_Lis]]></itunes:summary><itunes:duration>768</itunes:duration><itunes:keywords>ignacy,muzyk,paderewski,polityk,sofizmaty,zabory</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/c857f6601373eeac627ff61fdd5c6219.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>26 - Definicja</title><link>https://www.spreaker.com/episode/26-definicja--58533017</link><description><![CDATA[W dyskusji ważne jest zdefiniowanie terminów, które będą używane. Np. zanim zacznie się rozmawiać o sztucznej inteligencji trzeba zdefiniować termin "inteligencja".<br /><br />Darek Użycki<br />książka "Wiesz, kim jestem!"<br />https://wieszkimjestem.pl/<br />książka "Czy jesteś tym, który puka?" do pobrania na blogu:<br />https://dariuszuzycki.com/<br /><br />Artykuł Darka o sztucznej inteligencji<br />https://dariuszuzycki.com/autorefleksja/ile-inteligencji-w-ai/]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/58533017</guid><pubDate>Thu, 01 Feb 2024 14:24:49 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/58533017/sof26_definicja.mp3" length="12257224" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>W dyskusji ważne jest zdefiniowanie terminów, które będą używane. Np. zanim zacznie się rozmawiać o sztucznej inteligencji trzeba zdefiniować termin "inteligencja".

Darek Użycki
książka "Wiesz, kim jestem!"
https://wieszkimjestem.pl/
książka "Czy...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[W dyskusji ważne jest zdefiniowanie terminów, które będą używane. Np. zanim zacznie się rozmawiać o sztucznej inteligencji trzeba zdefiniować termin "inteligencja".<br /><br />Darek Użycki<br />książka "Wiesz, kim jestem!"<br />https://wieszkimjestem.pl/<br />książka "Czy jesteś tym, który puka?" do pobrania na blogu:<br />https://dariuszuzycki.com/<br /><br />Artykuł Darka o sztucznej inteligencji<br />https://dariuszuzycki.com/autorefleksja/ile-inteligencji-w-ai/]]></itunes:summary><itunes:duration>767</itunes:duration><itunes:keywords>definicja,dyskusja,inteligencja</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/dbe46126aeb84c64bb6348dcfa5d6955.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>25 - Co daje popełnianie błędów?</title><link>https://www.spreaker.com/episode/25-co-daje-popelnianie-bledow--58208156</link><description><![CDATA[Podkast Sofizmaty stworzyłem po to aby nagrywać informacje o błędach w rozumowaniu, błędach w dyskusji itd. Czy jednak da się nie popełniać takich błędów? Raczej nie, ale można zmniejszyć ich ilość. Dziś jednak chciałbym się zająć kwestią tego czy popełnienie takiego błędu coś nam daje? Czy zawsze jest złe?<br /><br />Niektóre błędy jak np. błąd kosztów utopionych może sprawić, że będziemy robić coś pozytywnego. Np. zapłacenie z góry za rok na siłownię może sprawić, że będziemy czuli się zmuszeni chodzić, aby nie stracić tych pieniędzy. Oczywiście ten błąd może mieć także negatywne konsekwencje. Nie o tym jednak chciałbym dzisiaj mówić. Nie o błędach, które mogą przynieść pozytywne rezultaty. Chciałbym dzisiaj powiedzieć co nam daje popełnianie błędów w dyskusji.<br /><br />Gdy mówię błąd mam na myśli nieświadomy błąd. Chodzi o sytuację gdy przedstawiamy swoją argumentację wierząc, że jest logiczna. Gdy rozmawiamy z kimś inteligentnym oraz mającym wiedzę zostaniemy wtedy skorygowani. Moglibyśmy odebrać to negatywnie, bo nikt nie lubi być korygowany. Jednak daje nam to przynajmniej dwie pozytywne rzeczy. Po pierwsze wiemy, że popełniliśmy błąd i od tego momentu jesteśmy mądrzejsi. Po drugie zapamiętamy to na dłużej.<br /><br />Teraz może przykład. W nauce języka obcego jedną z najlepszych metod jest rozmowa. Gdy mówimy w obcym języku, którego jeszcze nie opanowaliśmy do końca to wypowiadamy zdania w sposób jaki wydaje nam się właściwy. Dobry nauczyciel skoryguje nas wtedy i powie nam jak poprawnie powinno brzmieć takie zdanie. Im więcej będziemy mówić tym częściej będziemy korygowani, szczególnie na początku.<br /><br />Teraz odwróćmy tą sytuację to my jesteśmy nauczycielem języka. Gdy nasz student powie coś źle nie będziemy się z niego śmiać, ale z szacunkiem go skorygujemy. Tak samo powinniśmy postąpić w każdej innej dyskusji. Gdy ktoś powie coś błędnego to prawdopodobnie tej osobie wydaje się, że to było logiczne. Błędem z naszej strony byłoby uznanie tego kogoś za wroga. Oczywiście są ludzie, którzy celowo stosują sofizmaty, ale w większości wypadków ludzie mówią to w co naprawdę wierzą.<br /><br />Podsumowując. Nie bój się mówić nawet gdy nie jesteś pewny, że masz rację. Powiedz co myślisz, jak rozumujesz i poczekaj na argumenty drugiej strony. Później jeżeli okaże się, że nie miałeś racji przemyśl kontrargumenty, które usłyszałeś. Jeżeli jesteś po drugiej stronie i to ty słyszysz błędne argumenty to postaraj się z szacunkiem wyjaśnić, dlaczego twój rozmówca się myli. Dobre rzeczy, które wynikają z tego, że powiemy coś błędnego jest taka, że ktoś nas skoryguje, a więc staniemy się mądrzejsi oraz taka, że na dłużej to zapamiętamy. Dokładnie tak samo działa to przy nauce języka obcego.]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/58208156</guid><pubDate>Fri, 05 Jan 2024 14:47:51 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/58208156/sof25_co_daje_popelnianie_bledow.mp3" length="6527850" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Podkast Sofizmaty stworzyłem po to aby nagrywać informacje o błędach w rozumowaniu, błędach w dyskusji itd. Czy jednak da się nie popełniać takich błędów? Raczej nie, ale można zmniejszyć ich ilość. Dziś jednak chciałbym się zająć kwestią tego czy...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Podkast Sofizmaty stworzyłem po to aby nagrywać informacje o błędach w rozumowaniu, błędach w dyskusji itd. Czy jednak da się nie popełniać takich błędów? Raczej nie, ale można zmniejszyć ich ilość. Dziś jednak chciałbym się zająć kwestią tego czy popełnienie takiego błędu coś nam daje? Czy zawsze jest złe?<br /><br />Niektóre błędy jak np. błąd kosztów utopionych może sprawić, że będziemy robić coś pozytywnego. Np. zapłacenie z góry za rok na siłownię może sprawić, że będziemy czuli się zmuszeni chodzić, aby nie stracić tych pieniędzy. Oczywiście ten błąd może mieć także negatywne konsekwencje. Nie o tym jednak chciałbym dzisiaj mówić. Nie o błędach, które mogą przynieść pozytywne rezultaty. Chciałbym dzisiaj powiedzieć co nam daje popełnianie błędów w dyskusji.<br /><br />Gdy mówię błąd mam na myśli nieświadomy błąd. Chodzi o sytuację gdy przedstawiamy swoją argumentację wierząc, że jest logiczna. Gdy rozmawiamy z kimś inteligentnym oraz mającym wiedzę zostaniemy wtedy skorygowani. Moglibyśmy odebrać to negatywnie, bo nikt nie lubi być korygowany. Jednak daje nam to przynajmniej dwie pozytywne rzeczy. Po pierwsze wiemy, że popełniliśmy błąd i od tego momentu jesteśmy mądrzejsi. Po drugie zapamiętamy to na dłużej.<br /><br />Teraz może przykład. W nauce języka obcego jedną z najlepszych metod jest rozmowa. Gdy mówimy w obcym języku, którego jeszcze nie opanowaliśmy do końca to wypowiadamy zdania w sposób jaki wydaje nam się właściwy. Dobry nauczyciel skoryguje nas wtedy i powie nam jak poprawnie powinno brzmieć takie zdanie. Im więcej będziemy mówić tym częściej będziemy korygowani, szczególnie na początku.<br /><br />Teraz odwróćmy tą sytuację to my jesteśmy nauczycielem języka. Gdy nasz student powie coś źle nie będziemy się z niego śmiać, ale z szacunkiem go skorygujemy. Tak samo powinniśmy postąpić w każdej innej dyskusji. Gdy ktoś powie coś błędnego to prawdopodobnie tej osobie wydaje się, że to było logiczne. Błędem z naszej strony byłoby uznanie tego kogoś za wroga. Oczywiście są ludzie, którzy celowo stosują sofizmaty, ale w większości wypadków ludzie mówią to w co naprawdę wierzą.<br /><br />Podsumowując. Nie bój się mówić nawet gdy nie jesteś pewny, że masz rację. Powiedz co myślisz, jak rozumujesz i poczekaj na argumenty drugiej strony. Później jeżeli okaże się, że nie miałeś racji przemyśl kontrargumenty, które usłyszałeś. Jeżeli jesteś po drugiej stronie i to ty słyszysz błędne argumenty to postaraj się z szacunkiem wyjaśnić, dlaczego twój rozmówca się myli. Dobre rzeczy, które wynikają z tego, że powiemy coś błędnego jest taka, że ktoś nas skoryguje, a więc staniemy się mądrzejsi oraz taka, że na dłużej to zapamiętamy. Dokładnie tak samo działa to przy nauce języka obcego.]]></itunes:summary><itunes:duration>408</itunes:duration><itunes:keywords>argument,błąd,błędów,kontrargument,pamięć,pokora,pozytyw,pozytywy,sofizmat,szacunek</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/4180f0f3548badc237fdb98fe036e077.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>24 - Teorie spiskowe</title><link>https://www.spreaker.com/episode/24-teorie-spiskowe--56823448</link><description><![CDATA[Jak należy rozumieć sformułowanie "teoria spiskowa"? Czy teorie spiskowe można rozróżniać na podstawie prawdopodobieństwa, tego że są prawdziwe?<br /><br />Darek Użycki<br />książka "Wiesz, kim jestem!"<br />https://wieszkimjestem.pl/<br />książka "Czy jesteś tym, który puka?" do pobrania na blogu:<br />https://dariuszuzycki.com/<br /><br /><br />książka wspomniana w audycji<br />Sławomir Mrożek - Małe listy<br />https://lubimyczytac.pl/ksiazka/60551/male-listy<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/56823448</guid><pubDate>Sat, 16 Sep 2023 17:36:53 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/56823448/sof24_teorie_spiskowe.mp3" length="52117175" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Jak należy rozumieć sformułowanie "teoria spiskowa"? Czy teorie spiskowe można rozróżniać na podstawie prawdopodobieństwa, tego że są prawdziwe?

Darek Użycki
książka "Wiesz, kim jestem!"
https://wieszkimjestem.pl/
książka "Czy jesteś tym, który...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Jak należy rozumieć sformułowanie "teoria spiskowa"? Czy teorie spiskowe można rozróżniać na podstawie prawdopodobieństwa, tego że są prawdziwe?<br /><br />Darek Użycki<br />książka "Wiesz, kim jestem!"<br />https://wieszkimjestem.pl/<br />książka "Czy jesteś tym, który puka?" do pobrania na blogu:<br />https://dariuszuzycki.com/<br /><br /><br />książka wspomniana w audycji<br />Sławomir Mrożek - Małe listy<br />https://lubimyczytac.pl/ksiazka/60551/male-listy<br />]]></itunes:summary><itunes:duration>3258</itunes:duration><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/a2a8db14bf02a756a96c9411afe40cd0.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>23 - Procrastination Bias</title><link>https://www.spreaker.com/episode/23-procrastination-bias--56553578</link><description><![CDATA[Procrastination bias to po polsku błąd poznawczy prokrastynacji. Słowo bias oznacza swego rodzaju skrzywienie. To tak jakbyśmy patrzyli na świat przez szkła, które go zniekształcają. Prokrastynacja czyli odkładanie spraw na później jest właśnie spowodowana takim zniekształceniem. Podejmujemy decyzje o tym aby odłożyć zadania, bo wewnętrznie wydaje nam się, że to słuszna decyzja. Właśnie na tym polega ten błąd poznawczy i to właśnie on prowadzi do błędnej decyzji, aby odłożyć zadanie.<br /><br />W książce “Solving the Procrastination Puzzle” autor (Timothy A. Pychyl) przedstawia przykład: “Do rzeźnika przychodzi klient i widzi tabliczkę: Dziś regularne ceny, ale jutro wszystko za darmo. Klient więc odkłada zakup i przychodzi kolejnego dnia. Jednak właściciel sklepu wskazuje na tabliczkę: Dziś regularne ceny, ale jutro wszystko za darmo”. Jak to działa w praktyce?<br /><br />Wyobraź sobie, że pracujesz na 3 zmiany i że do twoich obowiązków należy także sprzątanie. Pewnego dnia nie chce ci się sprzątać. Myślisz sobie, mój zmiennik też ma obowiązek sprzątać, a więc on posprząta. Oczywiście zmiennik będzie miał dwa razy więcej pracy bo będzie musiał posprzątać po sobie i po tobie. Możemy sobie wyobrazić sytuację, gdy każdy z trzech zmienników nie posprzątał, a kupa śmieci rośnie. Jak ten przykład ma się do naszej prokrastynacji?<br /><br />My jesteśmy jak ten pracownik robiący na zmiany i zrzucający pracę na swoich zmienników. Jedyna różnica polega na tym, że to my jesteśmy tymi zamiennikami. Pracownik, który musi sprzątać po poprzednik zmianach czuje, że to niesprawiedliwe. Prawdopodobnie czujesz to samo. Ja poniedziałkowy nie zrobił nic i teraz ja wtorkowy mam dwa razy więcej pracy. Może zostawię to wszystko i zajmie się tym ja środowy.<br /><br />Po pracy czeka nas odpoczynek. Ale to przyszłość, bo teraz muszę pracować. To tak jakby ktoś zaproponował ci 1000 zł teraz lub 1000 za tydzień. Oczywiste jest, że wolimy te pieniądze od razu. Z pracą i relaksem na pierwszy rzut oka jest podobnie. Relaks teraz wydaje nam się lepszy niż relaks po pracy. Zauważmy jednak, że z pieniędzmi często jest tak, że suma odebrana później jest większa. Cierpliwość popłaca. Możemy np. wydać teraz 1000 zł lub je odłożyć i po pewnym czasie mieć 1000 zł plus odsetki. Jak to się ma do prokrastynacji.<br /><br />Relaks przed wykonaniem pracy i relaks po jej wykonaniu wydaje się taki sam. Jednak relaks przed to odpoczynek ze świadomością ile jeszcze trzeba zrobić. Gdy tymczasem relaks po wykonanej pracy to relaks z poczuciem dobrze spędzonego czasu i ze świadomością, że praca jest już wykonana. Oczywiście nie można tego zmierzyć, ale chyba zgodzicie się, że taki relaks gdy robota jest już wykonana jest lepszy. Może nawet dwa razy lepszy.<br /><br />Podsumowując. Procrastination bias to błąd poznawczy polegający na prokrastynacji, która wynika z błędnej oceny rzeczywistości. Wydaje nam się, że odkładając pracę zyskujemy. Rzeczywiście zyskujemy, ale jednocześnie gromadzimy więcej pracy na później i ostatecznie za stres w przyszłości płacimy relaksem w teraźniejszości.<br /><br />https://www.goodreads.com/book/show/18079767-solving-the-procrastination-puzzle<br />https://www.youtube.com/watch?v=6a7NdW4sFIU<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/56553578</guid><pubDate>Tue, 22 Aug 2023 11:03:41 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/56553578/sof23_procrastination_bias.mp3" length="4610242" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Procrastination bias to po polsku błąd poznawczy prokrastynacji. Słowo bias oznacza swego rodzaju skrzywienie. To tak jakbyśmy patrzyli na świat przez szkła, które go zniekształcają. Prokrastynacja czyli odkładanie spraw na później jest właśnie...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Procrastination bias to po polsku błąd poznawczy prokrastynacji. Słowo bias oznacza swego rodzaju skrzywienie. To tak jakbyśmy patrzyli na świat przez szkła, które go zniekształcają. Prokrastynacja czyli odkładanie spraw na później jest właśnie spowodowana takim zniekształceniem. Podejmujemy decyzje o tym aby odłożyć zadania, bo wewnętrznie wydaje nam się, że to słuszna decyzja. Właśnie na tym polega ten błąd poznawczy i to właśnie on prowadzi do błędnej decyzji, aby odłożyć zadanie.<br /><br />W książce “Solving the Procrastination Puzzle” autor (Timothy A. Pychyl) przedstawia przykład: “Do rzeźnika przychodzi klient i widzi tabliczkę: Dziś regularne ceny, ale jutro wszystko za darmo. Klient więc odkłada zakup i przychodzi kolejnego dnia. Jednak właściciel sklepu wskazuje na tabliczkę: Dziś regularne ceny, ale jutro wszystko za darmo”. Jak to działa w praktyce?<br /><br />Wyobraź sobie, że pracujesz na 3 zmiany i że do twoich obowiązków należy także sprzątanie. Pewnego dnia nie chce ci się sprzątać. Myślisz sobie, mój zmiennik też ma obowiązek sprzątać, a więc on posprząta. Oczywiście zmiennik będzie miał dwa razy więcej pracy bo będzie musiał posprzątać po sobie i po tobie. Możemy sobie wyobrazić sytuację, gdy każdy z trzech zmienników nie posprzątał, a kupa śmieci rośnie. Jak ten przykład ma się do naszej prokrastynacji?<br /><br />My jesteśmy jak ten pracownik robiący na zmiany i zrzucający pracę na swoich zmienników. Jedyna różnica polega na tym, że to my jesteśmy tymi zamiennikami. Pracownik, który musi sprzątać po poprzednik zmianach czuje, że to niesprawiedliwe. Prawdopodobnie czujesz to samo. Ja poniedziałkowy nie zrobił nic i teraz ja wtorkowy mam dwa razy więcej pracy. Może zostawię to wszystko i zajmie się tym ja środowy.<br /><br />Po pracy czeka nas odpoczynek. Ale to przyszłość, bo teraz muszę pracować. To tak jakby ktoś zaproponował ci 1000 zł teraz lub 1000 za tydzień. Oczywiste jest, że wolimy te pieniądze od razu. Z pracą i relaksem na pierwszy rzut oka jest podobnie. Relaks teraz wydaje nam się lepszy niż relaks po pracy. Zauważmy jednak, że z pieniędzmi często jest tak, że suma odebrana później jest większa. Cierpliwość popłaca. Możemy np. wydać teraz 1000 zł lub je odłożyć i po pewnym czasie mieć 1000 zł plus odsetki. Jak to się ma do prokrastynacji.<br /><br />Relaks przed wykonaniem pracy i relaks po jej wykonaniu wydaje się taki sam. Jednak relaks przed to odpoczynek ze świadomością ile jeszcze trzeba zrobić. Gdy tymczasem relaks po wykonanej pracy to relaks z poczuciem dobrze spędzonego czasu i ze świadomością, że praca jest już wykonana. Oczywiście nie można tego zmierzyć, ale chyba zgodzicie się, że taki relaks gdy robota jest już wykonana jest lepszy. Może nawet dwa razy lepszy.<br /><br />Podsumowując. Procrastination bias to błąd poznawczy polegający na prokrastynacji, która wynika z błędnej oceny rzeczywistości. Wydaje nam się, że odkładając pracę zyskujemy. Rzeczywiście zyskujemy, ale jednocześnie gromadzimy więcej pracy na później i ostatecznie za stres w przyszłości płacimy relaksem w teraźniejszości.<br /><br />https://www.goodreads.com/book/show/18079767-solving-the-procrastination-puzzle<br />https://www.youtube.com/watch?v=6a7NdW4sFIU<br />]]></itunes:summary><itunes:duration>289</itunes:duration><itunes:keywords>bias,odkładanie,praca,procrastination,pychyl,relaks,sofizmat,sofizmaty,timothy,wartość</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/ae47bccb88dd687ee1588f3cdc3fd411.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>22 - Analfabeci i literaci</title><link>https://www.spreaker.com/episode/22-analfabeci-i-literaci--56461666</link><description><![CDATA[Autorem pierwszej nowoczesnej techniki wykonywania cięcia cesarskiego był włoski położnik Eduardo Porro. 147 lat temu w 1876 włoski położnik Eduardo Porro wprowadził cięcie połączone z amputacją trzonu macicy. Szanse matki na przeżycie wzrastały do 60%. Pięć lat później Ferdynand Kehrer ulepszył tą metodę.<br /><br />Ludzie potrafiący pisać mogą przekazać swoje odkrycia kolejnym pokoleniom. Analfabeci też to potrafią, ale wyłącznie ustnie. Przekazywanie ustne jest synchroniczne, bo obie strony muszą zarezerwować na to czas. Przekazywanie pisemne jest asynchroniczne, bo przekazujący wiedzę i korzystający z niej robią to w czasie, który jest wygodny dla każdej ze stron.]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/56461666</guid><pubDate>Mon, 14 Aug 2023 08:04:19 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/56461666/sof22_analfabeci_i_literaci.mp3" length="10745048" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Autorem pierwszej nowoczesnej techniki wykonywania cięcia cesarskiego był włoski położnik Eduardo Porro. 147 lat temu w 1876 włoski położnik Eduardo Porro wprowadził cięcie połączone z amputacją trzonu macicy. Szanse matki na przeżycie wzrastały do...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Autorem pierwszej nowoczesnej techniki wykonywania cięcia cesarskiego był włoski położnik Eduardo Porro. 147 lat temu w 1876 włoski położnik Eduardo Porro wprowadził cięcie połączone z amputacją trzonu macicy. Szanse matki na przeżycie wzrastały do 60%. Pięć lat później Ferdynand Kehrer ulepszył tą metodę.<br /><br />Ludzie potrafiący pisać mogą przekazać swoje odkrycia kolejnym pokoleniom. Analfabeci też to potrafią, ale wyłącznie ustnie. Przekazywanie ustne jest synchroniczne, bo obie strony muszą zarezerwować na to czas. Przekazywanie pisemne jest asynchroniczne, bo przekazujący wiedzę i korzystający z niej robią to w czasie, który jest wygodny dla każdej ze stron.]]></itunes:summary><itunes:duration>672</itunes:duration><itunes:keywords>analfabeci,analfabeta,cesarskie,cięcie,kehrer,literaci,literat,naukowe,odkrycie,porro</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/1be4b950b70ad06400989904c6822825.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>21 - Polityczna poprawność</title><link>https://www.spreaker.com/episode/21-polityczna-poprawnosc--56324919</link><description><![CDATA[Chciałbym się dziś zająć terminem “polityczna poprawność”. Co oznacza ten termin? Jaka jest historia jego użycia? Czy należy się stosować do wymagań politycznej poprawności? Zacznijmy od samego terminu. Dlaczego ten termin składa się z dwóch słów? Czy nie wystarczy powiedzieć po prostu “poprawność”? Wg słownika “poprawny” to (1) zgodny z faktami i logiką, (2) zgodny z konwenansem i (3) zgodny z normami. Mi najbliższa jest ta pierwsza definicja. Nagrywając swoje odcinki ja chcę, aby moje wypowiedzi były poprawne czyli zgodne z faktami i logiką. Czy mi się to udaje to już wy oceńcie. Ta druga i trzecia definicja są do siebie dość podobne, bo konwenanse to normy zachowania w jakimś środowisku. Czyli “zgodny z konwenansem” i “zgodny z normami” to podobne terminy. Zauważmy jednak, że pierwsza definicja jest obiektywna, bo “poprawny” wg tej pierwszej definicji to zgodny z faktami i logiką. Za to druga i trzecia definicja są subiektywne, bo przecież ktoś te konwenanse czy normy ustalił. Tak więc ktoś może mówić czy postępować poprawnie wg jednej grupy i jednocześnie niepoprawnie wg innej, bo każda z tych grup może mieć inne normy.<br /><br />Podobnie jest z “poprawnością polityczną”. Sam ten termin wyjawia, że jakiś polityk ustala co jest poprawne, a co nie jest. Gdzie leży tutaj problem? Zauważmy, że np. normy katolickie są stałe. Mogą się komuś nie podobać. Wiadomo jednak jakie są i postępowanie zgodnie z normami katolickimi jest jasne i wiadomo co oznacza poprawne katolickie zachowanie. Niestety “polityczna poprawność” wciąż się zmienia. Np. Barack Obama został wybrany na prezydenta pierwszy raz w 2008 roku. Był wtedy przeciwny małżeństwom homoseksualnym. Jednak podczas drugiej kadencji zmienił w tej sprawie zdanie. Czy możemy uznać Obamę za tego, który decydował co jest poprawne politycznie? Myślę, że tak. Dwukrotnie wygrał on wybory co dowodzi, że większość wyborców uznała jego poglądy. Tak więc w 2004 można było być poprawnym politycznie i jednocześnie przeciwko małżeństwom homoseksualnym. Jednak w 2014 roku bycie przeciwnym takim małżeństwom było już niepoprawne politycznie.<br /><br />Polityczna poprawność oznacza szczególnie unikanie zwrotów, które ktoś może uznać za obraźliwe. Niektórzy zwolennicy “politycznej poprawności” twierdzą, że to jest po prostu grzeczne. Rzeczywiście, jeżeli jakaś czarnoskóra osoba powie mi, że nie lubi słowa “Murzyn” to ja chętnie się dostosuje do jej prośby i użyję innego słowa, które zaproponuje. Oczywiście to zastępcze słowo musi być jednoznaczne. Nagrałem osobny odcinek poświęcony polskiemu określeniu “Murzyn” i krytykowałem tam terminy, które próbuje się używać zamiast tego słowa. Teraz może przykład Cyganów. Gdy przyjechałem do UK mieszkałem na pokoju u cygańskiej rodziny. Byli to litewscy Cyganie, mówiący trochę po polsku. Im nie przeszkadzało słowo “Cygan”. Później poznałem inną rodzinę, też tutaj w UK. Byli to polscy Cyganie. Pytałem tej znajomej o to określenie. Powiedziała, że go nie lubi. Nie lubi, żeby ją nazywać Cyganką. Pytałem jednak o określenia typu “cygańska muzyka”. Z tym nie miała problemu. Nie przeszkadzało jej też użycie słowa “Cygan” w piosence “Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma” czy “Zagraj mi piękny Cyganie”.<br /><br />Moje zdanie jest takie. Jeżeli jakiś Cygan poprosi cię, aby używać słowa Rom to warto się do tego dostosować. Ale jak ktoś wypowiada się jako reprezentant wszystkich Cyganów, że należy używać słowa Romowie to przekracza swoje kompetencje. Nikt nie ma prawa głosić, że jest reprezentantem wszystkich Cyganów. To samo dotyczy słowa Murzyn. Polski poseł Killion Munyama zapytany, czy uważa słowo „Murzyn” za obraźliwe, odpowiedział twierdząco, dodając, że „murzyn kojarzy się ze złymi powiedzeniami typu »sto lat za murzynami« i jest obraźliwym określeniem”. Zauważmy to jest zdanie tego czarnoskórego posła. Ma do niego prawo. Czy jednak ma prawo zmuszać wszystkich Polaków do zaprzestanie używania tego słowa?<br /><br />Na koniec trochę historii. Zwrot “poprawność polityczna” powstał wraz z komunizmem w Rosji w 1917 roku. Chodziło o to, że coś jest poprawne, ale nie jest zgodnie z wytycznymi partyjnymi. Stąd właśnie nazwa. Zauważmy, że to jest oksymoron, bo albo coś jest poprawne, albo jest polityczne. Nie chciałbym uogólniać, ale polityka polega na kłamaniu lub chociaż na mówieniu półprawd. Tak więc połączenie słów “poprawność” i “polityka” mi wydaje się oksymoronem. Na czym dzisiaj polega taka “poprawność polityczna”? Np. na unikaniu słów, które są prawdziwe, ale mogą kogoś urazić. Np. ktoś może być otyły czyli mieć nadwagę. W takim wypadku powiedzenie o tej osobie, że jest otyła jest poprawne, ale niepoprawne politycznie. Zauważcie, że polityczna poprawność zachęca do tego aby unikać poprawnych wyrażeń.<br /><br />Podsumowując. “Poprawność polityczna” to termin stworzony przez komunistów w Rosji w 1917. Został później przeniesiony na zachód przez zachodnich komunistów i socjalistów, a ostatecznie wszedł do całej polityki. Ten termin oznacza, że ktoś, jakiś polityk ustala, co jest poprawne, a co nie. Niestety polityka się wciąż zmienia tak więc i to co jest, a co nie jest poprawne politycznie także się zmienia. Polityczna poprawność to nie jest to samo co grzeczność. Grzeczni jesteśmy wobec konkretnej osoby, np. kogoś czarnoskórego czy kogoś pochodzenia romskiego. Poprawność polityczna to odgórne wyznaczanie norm zachowań.]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/56324919</guid><pubDate>Mon, 31 Jul 2023 20:18:46 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/56324919/sof21_polityczna_poprawnosc.mp3" length="8101038" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Chciałbym się dziś zająć terminem “polityczna poprawność”. Co oznacza ten termin? Jaka jest historia jego użycia? Czy należy się stosować do wymagań politycznej poprawności? Zacznijmy od samego terminu. Dlaczego ten termin składa się z dwóch słów? Czy...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Chciałbym się dziś zająć terminem “polityczna poprawność”. Co oznacza ten termin? Jaka jest historia jego użycia? Czy należy się stosować do wymagań politycznej poprawności? Zacznijmy od samego terminu. Dlaczego ten termin składa się z dwóch słów? Czy nie wystarczy powiedzieć po prostu “poprawność”? Wg słownika “poprawny” to (1) zgodny z faktami i logiką, (2) zgodny z konwenansem i (3) zgodny z normami. Mi najbliższa jest ta pierwsza definicja. Nagrywając swoje odcinki ja chcę, aby moje wypowiedzi były poprawne czyli zgodne z faktami i logiką. Czy mi się to udaje to już wy oceńcie. Ta druga i trzecia definicja są do siebie dość podobne, bo konwenanse to normy zachowania w jakimś środowisku. Czyli “zgodny z konwenansem” i “zgodny z normami” to podobne terminy. Zauważmy jednak, że pierwsza definicja jest obiektywna, bo “poprawny” wg tej pierwszej definicji to zgodny z faktami i logiką. Za to druga i trzecia definicja są subiektywne, bo przecież ktoś te konwenanse czy normy ustalił. Tak więc ktoś może mówić czy postępować poprawnie wg jednej grupy i jednocześnie niepoprawnie wg innej, bo każda z tych grup może mieć inne normy.<br /><br />Podobnie jest z “poprawnością polityczną”. Sam ten termin wyjawia, że jakiś polityk ustala co jest poprawne, a co nie jest. Gdzie leży tutaj problem? Zauważmy, że np. normy katolickie są stałe. Mogą się komuś nie podobać. Wiadomo jednak jakie są i postępowanie zgodnie z normami katolickimi jest jasne i wiadomo co oznacza poprawne katolickie zachowanie. Niestety “polityczna poprawność” wciąż się zmienia. Np. Barack Obama został wybrany na prezydenta pierwszy raz w 2008 roku. Był wtedy przeciwny małżeństwom homoseksualnym. Jednak podczas drugiej kadencji zmienił w tej sprawie zdanie. Czy możemy uznać Obamę za tego, który decydował co jest poprawne politycznie? Myślę, że tak. Dwukrotnie wygrał on wybory co dowodzi, że większość wyborców uznała jego poglądy. Tak więc w 2004 można było być poprawnym politycznie i jednocześnie przeciwko małżeństwom homoseksualnym. Jednak w 2014 roku bycie przeciwnym takim małżeństwom było już niepoprawne politycznie.<br /><br />Polityczna poprawność oznacza szczególnie unikanie zwrotów, które ktoś może uznać za obraźliwe. Niektórzy zwolennicy “politycznej poprawności” twierdzą, że to jest po prostu grzeczne. Rzeczywiście, jeżeli jakaś czarnoskóra osoba powie mi, że nie lubi słowa “Murzyn” to ja chętnie się dostosuje do jej prośby i użyję innego słowa, które zaproponuje. Oczywiście to zastępcze słowo musi być jednoznaczne. Nagrałem osobny odcinek poświęcony polskiemu określeniu “Murzyn” i krytykowałem tam terminy, które próbuje się używać zamiast tego słowa. Teraz może przykład Cyganów. Gdy przyjechałem do UK mieszkałem na pokoju u cygańskiej rodziny. Byli to litewscy Cyganie, mówiący trochę po polsku. Im nie przeszkadzało słowo “Cygan”. Później poznałem inną rodzinę, też tutaj w UK. Byli to polscy Cyganie. Pytałem tej znajomej o to określenie. Powiedziała, że go nie lubi. Nie lubi, żeby ją nazywać Cyganką. Pytałem jednak o określenia typu “cygańska muzyka”. Z tym nie miała problemu. Nie przeszkadzało jej też użycie słowa “Cygan” w piosence “Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma” czy “Zagraj mi piękny Cyganie”.<br /><br />Moje zdanie jest takie. Jeżeli jakiś Cygan poprosi cię, aby używać słowa Rom to warto się do tego dostosować. Ale jak ktoś wypowiada się jako reprezentant wszystkich Cyganów, że należy używać słowa Romowie to przekracza swoje kompetencje. Nikt nie ma prawa głosić, że jest reprezentantem wszystkich Cyganów. To samo dotyczy słowa Murzyn. Polski poseł Killion Munyama zapytany, czy uważa słowo „Murzyn” za obraźliwe, odpowiedział twierdząco, dodając, że „murzyn kojarzy się ze złymi powiedzeniami typu »sto lat za murzynami« i jest obraźliwym określeniem”. Zauważmy to jest zdanie tego czarnoskórego posła. Ma do niego prawo. Czy jednak ma prawo zmuszać wszystkich Polaków do zaprzestanie używania tego słowa?<br /><br />Na koniec trochę historii. Zwrot...]]></itunes:summary><itunes:duration>507</itunes:duration><itunes:keywords>cygan,grzeczność,komunizm,logika,murzyn,partia,polityczna,polityk,polityka,poprawność,rom</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/e604bb33ddc77f374fa5924292235226.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>20 - Murzyn czy Afroamerykanin</title><link>https://www.spreaker.com/episode/20-murzyn-czy-afroamerykanin--56139022</link><description><![CDATA[My Polacy używamy wobec naszych zachodnich sąsiadów określenia “Niemiec”. Jest to bardzo stare, bo wręcz prasłowiańskie słowo oznaczające kogoś mówiącego niewyraźnie lub wręcz niemego. Było to przezwisko, które przyjęło się jako nazwa kraju zamieszkiwanego przez plemiona germańskie czyli z naszego punktu widzenia ludzi, którzy byli niemi lub bełkotali. Podobne znaczenie ma słowo “barbarzyńca”. Było to określenie przez Greków innych narodów. Wg nich inni ludzie nie potrafili mówić normalnie tylko powtarzali: bar bar i stąd określenie barbarzyńca. Tak więc określenie “Niemiec” jest obraźliwe. Czy powinniśmy je zmienić?<br /><br />Tutaj pojawia się kolejny problem. Ludzie często całą grupę określają mianem tej części, którą najlepiej znają. Np. ktoś zna jednego Chińczyka i myśli, że wszyscy inni Chińczycy są taki sami. Np. Włosi mówią na Niemców “Tedeschi”, Hiszpanie mówią na Niemcy “Alemania”. Jest to spowodowane tym, że Włosi mieli głównie do czynienia z jednym plemieniem germańskim i od tego plemiona nazwali inne Tedeschi. Podobnie Hiszpanie i Francuzi mieli do czynienia z Alamanami i z tego powodu mówią na Niemców “Alemania”. My popełniamy ten sam błąd używając nazwy Holandia. Holandia to tylko jedna z części kraju, a nie całość. Przejdźmy do określenia Murzyn.<br /><br />Słowo “Murzyn” pochodzi od łacińskiego słowa Maurus. Chodzi o plemiona z północnej Afryki, nazywane Maurami. Z nimi walczyli np. Hiszpanie podczas rekonkwisty Hiszpanii i to właśnie Maurów wygnano z powrotem do Afryki. Zauważmy, że ci Maurowie to są ludzie o śniadym kolorze skóry i nie są tak czarni jak pozostali jej mieszkańcy. Mamy więc tutaj typowy błąd jaki popełniają np. Hiszpanie mówiąc na Niemców Alemanes czy Włosi nazywając ich Tedeschi. Tak samo używając nazwy Murzyn w zasadzie mówimy o mieszkańcach północnej Afryki, którzy nie są czarni ale są śniadzi. Jednak przez wieki to słowo zmieniło znaczenie i dzisiaj słowo Murzyn określa właśnie czarnego mieszkańca Afryki. Tak jak hiszpańskie słowo Aleman nie oznacza członka plemienia Alemanów, ale każdego Niemca, nawet takiego, który pochodzi z innego plemiona.<br /><br />Gdybyśmy więc chcieli zmienić określenie Murzyn z tego powodu, że kiedyś miało inne znaczenie to dokładnie to samo powinni zrobić Włosi i Hiszpanie w nazwie Niemców. Z kolei gdyby ktoś twierdził, że należy przestać używać słowa Murzyn bo jest obraźliwe to czy nie powinniśmy najpierw przestać nazywać naszych zachodnich sąsiadów Niemcami. To przecież jest obraźliwe określenie. Zauważmy jednak, że określenie Niemiec jest na pewno obraźliwe. Czy jednak określenie Murzyn także jest obraźliwe?<br /><br />W słownikach polsko-angielskich często tłumaczy się słowo “Murzyn” na angielskie słow “Niger”. To ostatnie określenie jest wysoce obraźliwe i np. w UK dzieci są wyrzucane ze szkoły tylko za użycie słowa “Niger”. Jeżeli więc np. ktoś, kto uważa słowo “Niger” za wysoce obraźliwe wobec osób o czarnym kolorze skóry i sprawdzi w słowniku, że jego polskim odpowiednikiem jest Murzyn to myśli, że Murzyn także jest obraźliwym określeniem. Czy więc należy zaprzestać używania tego słowa. Problemem są zamienniki.<br /><br />W krajach anglosaskich stosuje się termin Afroamerykanin. Zauważmy jednak, że Murzyn mieszkający w Polsce nie jest Amerykaninem, ale Polakiem, a więc nie możemy go nazwać Afroamerykaninem tylko kimś w rodzaju Afropolaka. Jednak aby użyć terminu Afropolak musimy wiedzieć czy ta osoba ma polskie obywatelstwo. Np. turysta z Kenii zwiedzający USA to Afrykańczyk, a nie Afroamerykanin, bo to obywatel Kenii, a nie USA. Tak więc widząc czarny kolor skóry nie możemy użyć poprawnej nazwy nie wiedząc czy ta osoba jest Amerykaninem. Co jednak gdy wiemy, że dany Murzyn ma obywatelstwo USA czy wtedy od razu można użyć określenia Afroamerykanin. Nie, gdzieś tak połowa Murzynów w Stanach Zjednoczonych to Afrokaraibowie. Tak więc aby użyć poprawnego określenia musimy wiedzieć czy dany Murzyn ma obywatelstwo Stanów Zjednoczonych i czy podchodzi z Afryki czy może z Karaibów.<br /><br />Dodatkowym problemem z określeniem Afroamerykanin jest takie, że to określenie nic nie mówi o kolorze skóry takiego mieszkańca. Afroamerykanin znaczy po prostu Amerykanin pochodzenia afrykańskiego. Elon Musk urodził się w Afryce, a teraz mieszka w USA. Tak więc wg tej definicji Elon Musk jest Afroamerykaninem. Podobnie Arab mieszkający w Egipcie, który wyjedzie do USA. Jego też można by nazwać Afroamerykaninem. Bo urodził się w Egipcie i wyemigrował do USA. Jednak ludzie używający określenia Afroamerykanin mają na myśli kogoś o czarnym kolorze skóry. Czy widzicie jak mylące jest określenie Afroamerykanin?<br /><br />Z tego powodu osobiście jestem za określeniem Murzyn, które jest jednoznaczne. O wiele łatwiej jest wymienić określenie Cygan na Rom. Tutaj nie ma problemu ze zrozumieniem. Pojawia się jednak tutaj problem zmuszania innych do stosowania swoich terminów. Romowie uważają, że określeniach ich w różnych krajach nabrały negatywnych znaczeń i z tego powodu promują w XX wieku określenie Romowie. Czy można innych ludzi zmusić do tego aby nazywali jakąś grupę narodową lub etniczną innym określeniem?<br /><br />Zauważmy, że Ukraińcy to są Rusini. Jednak określenie Ruś kojarzy nam się głównie z Rosją. Z tego powodu ukraińscy narodowcy zaczęli promować określenia Ukraina i Ukraińcy. Dzisiaj chyba wszyscy stosują tą nazwę. Dochodzi nawet do takich rzeczy, że pierogi ruskie zaczęto nazywać pierogami ukraińskimi. A przecież ruskie pochodzi od Rusi czyli od państwa, którego stolicą był Kijów czyli Ukraina. Tak więc historycznie ruskie i ukraińskie mają bardzo podobne znaczenie. Ten przykład jednak pokazuje, że jakaś grupa np. Ukraińcy może spowodować, że ludzie z innych narodów zaczną używać nowej nazwy.<br /><br />Podsumowując słowo Murzyn pochodzi od słowa Maur czyli od śniadego mieszkańca Afryki. Później jednak zmieniło znaczenie i teraz określa czarnoskórego mieszkańca tego kontynentu. Nie ma dobrego zamiennika tego słowa, bo Afroamerykanin jest mylącym pojęciem. Dodatkowo w grę wchodzi kwestia tego czy inni ludzie mogą nas zmuszać do używania nowych terminów?<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/56139022</guid><pubDate>Tue, 18 Jul 2023 14:51:12 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/56139022/sof20_murzyn_czy_afroamerykanin.mp3" length="12777588" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>My Polacy używamy wobec naszych zachodnich sąsiadów określenia “Niemiec”. Jest to bardzo stare, bo wręcz prasłowiańskie słowo oznaczające kogoś mówiącego niewyraźnie lub wręcz niemego. Było to przezwisko, które przyjęło się jako nazwa kraju...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[My Polacy używamy wobec naszych zachodnich sąsiadów określenia “Niemiec”. Jest to bardzo stare, bo wręcz prasłowiańskie słowo oznaczające kogoś mówiącego niewyraźnie lub wręcz niemego. Było to przezwisko, które przyjęło się jako nazwa kraju zamieszkiwanego przez plemiona germańskie czyli z naszego punktu widzenia ludzi, którzy byli niemi lub bełkotali. Podobne znaczenie ma słowo “barbarzyńca”. Było to określenie przez Greków innych narodów. Wg nich inni ludzie nie potrafili mówić normalnie tylko powtarzali: bar bar i stąd określenie barbarzyńca. Tak więc określenie “Niemiec” jest obraźliwe. Czy powinniśmy je zmienić?<br /><br />Tutaj pojawia się kolejny problem. Ludzie często całą grupę określają mianem tej części, którą najlepiej znają. Np. ktoś zna jednego Chińczyka i myśli, że wszyscy inni Chińczycy są taki sami. Np. Włosi mówią na Niemców “Tedeschi”, Hiszpanie mówią na Niemcy “Alemania”. Jest to spowodowane tym, że Włosi mieli głównie do czynienia z jednym plemieniem germańskim i od tego plemiona nazwali inne Tedeschi. Podobnie Hiszpanie i Francuzi mieli do czynienia z Alamanami i z tego powodu mówią na Niemców “Alemania”. My popełniamy ten sam błąd używając nazwy Holandia. Holandia to tylko jedna z części kraju, a nie całość. Przejdźmy do określenia Murzyn.<br /><br />Słowo “Murzyn” pochodzi od łacińskiego słowa Maurus. Chodzi o plemiona z północnej Afryki, nazywane Maurami. Z nimi walczyli np. Hiszpanie podczas rekonkwisty Hiszpanii i to właśnie Maurów wygnano z powrotem do Afryki. Zauważmy, że ci Maurowie to są ludzie o śniadym kolorze skóry i nie są tak czarni jak pozostali jej mieszkańcy. Mamy więc tutaj typowy błąd jaki popełniają np. Hiszpanie mówiąc na Niemców Alemanes czy Włosi nazywając ich Tedeschi. Tak samo używając nazwy Murzyn w zasadzie mówimy o mieszkańcach północnej Afryki, którzy nie są czarni ale są śniadzi. Jednak przez wieki to słowo zmieniło znaczenie i dzisiaj słowo Murzyn określa właśnie czarnego mieszkańca Afryki. Tak jak hiszpańskie słowo Aleman nie oznacza członka plemienia Alemanów, ale każdego Niemca, nawet takiego, który pochodzi z innego plemiona.<br /><br />Gdybyśmy więc chcieli zmienić określenie Murzyn z tego powodu, że kiedyś miało inne znaczenie to dokładnie to samo powinni zrobić Włosi i Hiszpanie w nazwie Niemców. Z kolei gdyby ktoś twierdził, że należy przestać używać słowa Murzyn bo jest obraźliwe to czy nie powinniśmy najpierw przestać nazywać naszych zachodnich sąsiadów Niemcami. To przecież jest obraźliwe określenie. Zauważmy jednak, że określenie Niemiec jest na pewno obraźliwe. Czy jednak określenie Murzyn także jest obraźliwe?<br /><br />W słownikach polsko-angielskich często tłumaczy się słowo “Murzyn” na angielskie słow “Niger”. To ostatnie określenie jest wysoce obraźliwe i np. w UK dzieci są wyrzucane ze szkoły tylko za użycie słowa “Niger”. Jeżeli więc np. ktoś, kto uważa słowo “Niger” za wysoce obraźliwe wobec osób o czarnym kolorze skóry i sprawdzi w słowniku, że jego polskim odpowiednikiem jest Murzyn to myśli, że Murzyn także jest obraźliwym określeniem. Czy więc należy zaprzestać używania tego słowa. Problemem są zamienniki.<br /><br />W krajach anglosaskich stosuje się termin Afroamerykanin. Zauważmy jednak, że Murzyn mieszkający w Polsce nie jest Amerykaninem, ale Polakiem, a więc nie możemy go nazwać Afroamerykaninem tylko kimś w rodzaju Afropolaka. Jednak aby użyć terminu Afropolak musimy wiedzieć czy ta osoba ma polskie obywatelstwo. Np. turysta z Kenii zwiedzający USA to Afrykańczyk, a nie Afroamerykanin, bo to obywatel Kenii, a nie USA. Tak więc widząc czarny kolor skóry nie możemy użyć poprawnej nazwy nie wiedząc czy ta osoba jest Amerykaninem. Co jednak gdy wiemy, że dany Murzyn ma obywatelstwo USA czy wtedy od razu można użyć określenia Afroamerykanin. Nie, gdzieś tak połowa Murzynów w Stanach Zjednoczonych to Afrokaraibowie. Tak więc aby użyć poprawnego określenia musimy wiedzieć czy dany Murzyn ma obywatelstwo Stanów Zjednoczonych i czy podchodzi z...]]></itunes:summary><itunes:duration>799</itunes:duration><itunes:keywords>afroamerykanin,afryka,cygan,hiszpania,karaiby,maur,maurus,murzyn,niemiec,niger,rasa,rom,ruś,rusin,ukraina,ukrainiec</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/a8ce1be34d2b052b086cc63362f9332a.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>19 - Feminizm</title><link>https://www.spreaker.com/episode/19-feminizm--54161983</link><description><![CDATA[Wraz z Katarzyną Nowicką rozmawialiśmy o współczesnym feminizmie. Czym on jest? Dlaczego często jest postrzegany negatywnie? Jakie są dobre, a jakie złe strony feminizmu?<br /><br />Katarzyna Nowicka - profil bookstagramowy<br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Finstagram.com%2Fnowika1_bookstagram%3Futm_medium%3Dcopy_link%26fbclid%3DIwAR0z-L1kd0boETbcXeaFM6bx_u20lU6u5u8pX5dPXzaAkND6caPGdPsgyS0&amp;h=AT29vh3dwrHw8Ukoilb6HP-DIXetUq8tBv3u_6TQqs8cPtzMp0fNsiAfaPuiogKvOeOmI4BlmFpKkH3MTfwpCdburZ6YvsBKuvCCuBEqUEzX_wHqfkoBCkt9VBe0XemApDwg-w" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://instagram.com/nowika1_bookstagram</a>]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/54161983</guid><pubDate>Fri, 09 Jun 2023 16:02:34 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/54161983/sof19_feminizm.mp3" length="54078238" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Wraz z Katarzyną Nowicką rozmawialiśmy o współczesnym feminizmie. Czym on jest? Dlaczego często jest postrzegany negatywnie? Jakie są dobre, a jakie złe strony feminizmu?

Katarzyna Nowicka - profil bookstagramowy...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Wraz z Katarzyną Nowicką rozmawialiśmy o współczesnym feminizmie. Czym on jest? Dlaczego często jest postrzegany negatywnie? Jakie są dobre, a jakie złe strony feminizmu?<br /><br />Katarzyna Nowicka - profil bookstagramowy<br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Finstagram.com%2Fnowika1_bookstagram%3Futm_medium%3Dcopy_link%26fbclid%3DIwAR0z-L1kd0boETbcXeaFM6bx_u20lU6u5u8pX5dPXzaAkND6caPGdPsgyS0&amp;h=AT29vh3dwrHw8Ukoilb6HP-DIXetUq8tBv3u_6TQqs8cPtzMp0fNsiAfaPuiogKvOeOmI4BlmFpKkH3MTfwpCdburZ6YvsBKuvCCuBEqUEzX_wHqfkoBCkt9VBe0XemApDwg-w" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://instagram.com/nowika1_bookstagram</a>]]></itunes:summary><itunes:duration>3380</itunes:duration><itunes:keywords>biologia,feministka,feministki,feminizm,historia,równość</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/d7eafa9892135f0930e39db6b980c81d.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>18 - Abiogeneza (Samorództwo)</title><link>https://www.spreaker.com/episode/18-abiogeneza-samorodztwo--53831630</link><description><![CDATA[Samorództwo lub inaczej abiogeneza jest to teoria o samorzutnym powstaniu życia. Polskiego słowa “samorództwo” nie trzeba chyba wyjaśniać. Chodzi o coś, co się samo narodziło, czyli nie miało rodziców. Słowo “abiogeneza” pochodzi od greckiego “abiogenesis”. Mamy tutaj “a” czyli zaprzeczenie, “bios” czyli życie oraz “genesis” czyli pochodzenie. Tak więc “abiogeneza” oznacza, że coś pochodziło z materii nieożywionej. Czy jest to możliwe?<br /><br />W dawnych czasach wierzono, że myszy rodzą się ze śmieci, muchy z brudu, a węgorze z błota. Louis Pasteur przeprowadził jednak eksperyment dowodzący, że nawet bakterie nie mogą się same narodzić. Innymi słowy życie miało pochodzić tylko od innego życia. Pasteur i Darwin żyli w tym samym czasie. Czy byli oni w konflikcie?<br /><br />Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że teoria ewolucji Darwina nie zajmowała się wcale kwestią powstania życia. Darwin zajmował się wyłącznie przekształcaniem się jednego życia w drugie. Tak więc kwestia samego powstania życia pozostała bez odpowiedzi. Początkowo większość religii była przeciwko teorii ewolucji. Później jednak sporo ludzi religijnych przyjęło tą teorię wskazując jednak, że Bóg stworzył to pierwsze życie, z którego rozwinęły się te wszystkie inne organizmy.<br /><br />Ateistom takie wyjaśnienie oczywiście nie odpowiadało. Jeżeli teoria ewolucji ma rację i jedne organizmy mogą się przekształcić w inne i Bóg nie jest do tego potrzebny, to być może organizmy mogą powstać samorzutnie z materii nieożywionej. W ten sposób Bóg przestałby być potrzebny. Tak powstały współczesne teorie samorództwa i abiogenezy. Ludzie oglądający proste komórki przez słabe mikroskopy widzieli taką galaretkę, która w ich wyobraźni mogła powstać sama.<br /><br />W 1953 Stanley Miller przeprowadził pewien eksperyment. Zakładał, że w przeszłości istniała mieszanina wody, amoniaku, metanu oraz wodoru. Wg niego były też wyładowania atmosferyczne. Miller wprowadził więc te związki do swojej aparatury, a następnie wprowadzał tam iskrę elektryczną. Powstały związki organiczne, np. 13 aminokwasów. Czy to mogło wystarczyć do powstania życia? <br /><br />Miller stworzył 13 z 22 potrzebnych aminokwasów. Białka to połączone aminokwasy. Takie białko może być dość proste i składać się z 50 aminokwasów. Są jednak białka składające się z tysięcy aminokwasów. Te aminokwasy muszą być ułożone w odpowiednim porządku. Tutaj do teorii samorództwa wchodzi prawdopodobieństwo.<br /><br />Czy jest możliwe, aby powstały wszystkie 22 potrzebne aminokwasy? To wydaje się prawdopodobne. Czy jednak jest możliwe, że te aminokwasy ułożą się w odpowiednim ciągu aby powstało jedno białko? Najprostsza komórka składa się z tysięcy białek. Jakie jest prawdopodobieństwo powstania każdego białka, a potem samorzutnego ułożenia się tych białek w prostą komórkę?<br /><br />Do nagrania tego odcinka skłoniła mnie rozmowa Lexa Fridmana z Lee Croninem. W notatkach do tej audycji dam link. Rozmowa była zatytułowana: “Can we create life in the lab from scratch?” Po polsku: “Czy potrafimy stworzyć życie w laboratorium od zera?” Innymi słowy czy mając związki nieorganiczne naukowiec w laboratorium potrafiłby złożyć komórkę? Odpowiedź na to pytanie brzmi nie. Współcześni naukowcy potrafią rozebrać istniejące komórki, wyjąć z nich DNA, coś w nim zmienić i wstawić DNA z powrotem do środka komórki. Nie potrafią jednak stworzyć od zera całej komórki.<br /><br />Wracając teraz do pytania o prawdopodobieństwo. Jeżeli naukowiec mający wszystkie osiągnięcia współczesnej nauki nie potrafi stworzyć życia od zera to czy takie życie mogło powstać samo? Nic dziwnego, że wielu naukowców odchodzi od teorii powstania życia na ziemi i buduje teorie mówiące o tym, że życie przyszło na ziemię w spadających meteorytach. Innym rozwiązaniem kwestii prawdopodobieństwa jest nieskończoność.<br /><br />W przeszłości naukowcy wierzyli, że wszechświat jest stały, że się nie zmienia i istnieje wiecznie. Wierzył w to jeszcze Einstein. Później odkrycie ucieczki galaktyk doprowadziło do powstania teorii wielkiego wybuchu czyli teorii twierdzącej, że wszechświat wcale nie istniał wiecznie, ale, że ma jakieś 14 miliardów lat. Obliczenia prawdopodobieństwa pokazują, że to niewystarczający czas aby powstało życie. Powstała jednak teoria multiwersum.<br /><br />Multiwersum czyli wieloświat to teoria mówiąca o tym, że nasz wszechświat to jeden z nieskończonej ilości wszechświatów. A zauważmy nawet najbardziej nieprawdopodobna rzecz, gdy spróbować ją nieskończoną ilość razy powinna się wydarzyć. Innymi słowy powstanie życia z materii nieożywionej wydaje się nieprawdopodobne, ale jeśli istnieje nieskończona ilość wszechświatów to każda nawet najbardziej nieprawdopodobna rzecz musi wydarzyć się przynajmniej w jednym z nich.<br /><br />Lee Cronin and Lex Fridman - Can we create life in the lab from scratch?<br />https://www.youtube.com/watch?v=B2L8GDr_khw&amp;ab_channel=LexClips<br /><br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/53831630</guid><pubDate>Fri, 12 May 2023 12:09:36 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/53831630/sof18_samorodztwo.mp3" length="10067107" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Samorództwo lub inaczej abiogeneza jest to teoria o samorzutnym powstaniu życia. Polskiego słowa “samorództwo” nie trzeba chyba wyjaśniać. Chodzi o coś, co się samo narodziło, czyli nie miało rodziców. Słowo “abiogeneza” pochodzi od greckiego...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Samorództwo lub inaczej abiogeneza jest to teoria o samorzutnym powstaniu życia. Polskiego słowa “samorództwo” nie trzeba chyba wyjaśniać. Chodzi o coś, co się samo narodziło, czyli nie miało rodziców. Słowo “abiogeneza” pochodzi od greckiego “abiogenesis”. Mamy tutaj “a” czyli zaprzeczenie, “bios” czyli życie oraz “genesis” czyli pochodzenie. Tak więc “abiogeneza” oznacza, że coś pochodziło z materii nieożywionej. Czy jest to możliwe?<br /><br />W dawnych czasach wierzono, że myszy rodzą się ze śmieci, muchy z brudu, a węgorze z błota. Louis Pasteur przeprowadził jednak eksperyment dowodzący, że nawet bakterie nie mogą się same narodzić. Innymi słowy życie miało pochodzić tylko od innego życia. Pasteur i Darwin żyli w tym samym czasie. Czy byli oni w konflikcie?<br /><br />Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że teoria ewolucji Darwina nie zajmowała się wcale kwestią powstania życia. Darwin zajmował się wyłącznie przekształcaniem się jednego życia w drugie. Tak więc kwestia samego powstania życia pozostała bez odpowiedzi. Początkowo większość religii była przeciwko teorii ewolucji. Później jednak sporo ludzi religijnych przyjęło tą teorię wskazując jednak, że Bóg stworzył to pierwsze życie, z którego rozwinęły się te wszystkie inne organizmy.<br /><br />Ateistom takie wyjaśnienie oczywiście nie odpowiadało. Jeżeli teoria ewolucji ma rację i jedne organizmy mogą się przekształcić w inne i Bóg nie jest do tego potrzebny, to być może organizmy mogą powstać samorzutnie z materii nieożywionej. W ten sposób Bóg przestałby być potrzebny. Tak powstały współczesne teorie samorództwa i abiogenezy. Ludzie oglądający proste komórki przez słabe mikroskopy widzieli taką galaretkę, która w ich wyobraźni mogła powstać sama.<br /><br />W 1953 Stanley Miller przeprowadził pewien eksperyment. Zakładał, że w przeszłości istniała mieszanina wody, amoniaku, metanu oraz wodoru. Wg niego były też wyładowania atmosferyczne. Miller wprowadził więc te związki do swojej aparatury, a następnie wprowadzał tam iskrę elektryczną. Powstały związki organiczne, np. 13 aminokwasów. Czy to mogło wystarczyć do powstania życia? <br /><br />Miller stworzył 13 z 22 potrzebnych aminokwasów. Białka to połączone aminokwasy. Takie białko może być dość proste i składać się z 50 aminokwasów. Są jednak białka składające się z tysięcy aminokwasów. Te aminokwasy muszą być ułożone w odpowiednim porządku. Tutaj do teorii samorództwa wchodzi prawdopodobieństwo.<br /><br />Czy jest możliwe, aby powstały wszystkie 22 potrzebne aminokwasy? To wydaje się prawdopodobne. Czy jednak jest możliwe, że te aminokwasy ułożą się w odpowiednim ciągu aby powstało jedno białko? Najprostsza komórka składa się z tysięcy białek. Jakie jest prawdopodobieństwo powstania każdego białka, a potem samorzutnego ułożenia się tych białek w prostą komórkę?<br /><br />Do nagrania tego odcinka skłoniła mnie rozmowa Lexa Fridmana z Lee Croninem. W notatkach do tej audycji dam link. Rozmowa była zatytułowana: “Can we create life in the lab from scratch?” Po polsku: “Czy potrafimy stworzyć życie w laboratorium od zera?” Innymi słowy czy mając związki nieorganiczne naukowiec w laboratorium potrafiłby złożyć komórkę? Odpowiedź na to pytanie brzmi nie. Współcześni naukowcy potrafią rozebrać istniejące komórki, wyjąć z nich DNA, coś w nim zmienić i wstawić DNA z powrotem do środka komórki. Nie potrafią jednak stworzyć od zera całej komórki.<br /><br />Wracając teraz do pytania o prawdopodobieństwo. Jeżeli naukowiec mający wszystkie osiągnięcia współczesnej nauki nie potrafi stworzyć życia od zera to czy takie życie mogło powstać samo? Nic dziwnego, że wielu naukowców odchodzi od teorii powstania życia na ziemi i buduje teorie mówiące o tym, że życie przyszło na ziemię w spadających meteorytach. Innym rozwiązaniem kwestii prawdopodobieństwa jest nieskończoność.<br /><br />W przeszłości naukowcy wierzyli, że wszechświat jest stały, że się nie zmienia i istnieje wiecznie. Wierzył w to jeszcze Einstein. Później...]]></itunes:summary><itunes:duration>630</itunes:duration><itunes:keywords>abiogenesis,abiogeneza,cronin,darwin,einstein,ewolucja,fridman,lee,lex,nieskończoność,pasteur,samorództwo,teoria,wieczność</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/011d463109f575a593e9384a568d645e.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>17 - Półprawda</title><link>https://www.spreaker.com/episode/17-polprawda--53327502</link><description><![CDATA[Logika opiera się na interpretacji faktów. Osoba logiczna potrafi z faktów wyciągnąć właściwe wnioski. Co jednak, jeżeli będzie miała tylko część faktów? Tak jest z historią, nie posiadamy wszystkich faktów na temat tego co się wydarzyło np. w czasach Mieszka I. Historycy więc interpretują znane fakty, ale zdają sobie sprawę, że wyciągnięte wnioski nie muszą być pewne.<br />Ja jednak chciałbym zająć się czymś innym. Powiedzmy, że chcemy wyciągnąć wnioski, ale ktoś dostarczy nam wybrane fakty. Na ich podstawie wyciągniemy wnioski, które będą błędne. Najprostszym przykładem jest odpowiedź dziecka na pytanie: czy odrobiłeś lekcje? Może wtedy paść odpowiedź: odrabiałem lekcje. Odpowiedź ta jest zgodna z faktami, bo to dziecko rzeczywiście zaczęło odrabiać, ale pewnie nie skończyło. Zauważmy, że dziecko dostarczyło prawdziwej informacji: “odrabiałem lekcje”. Na podstawie tego faktu rodzic mógłby wyciągnąć wniosek, że odrabianie zostało zakończone. Na szczęście większość rodziców nie daje się złapać na tą półprawdę.<br /><br />Półprawda to podanie wybranych faktów, które ma sprawić, że ktoś wyciągnie błędne wnioski. Zauważmy to nie jest kłamstwo, bo ktoś podaje prawdziwe informacje. Problem w tym, że taka osoba wybiera informacje, które poda. Część z nich zataja. Ja nagrywam to w marcu 2023 roku. W USA demokraci stracili większość w senacie i speakerem został republikanin. Udostępnił on wszystkie materiały filmowe nt. tego co się wydarzyło podczas tzw. ataku na Kapitol 6 stycznia 2021 roku.<br /><br />Przez dwa lata pokazywano nam materiały prezentujące ludzi włamujących się do Kapitolu. Opowiadano o brutalności, a prezentowane filmy to potwierdzały. Twierdzono, że przywódcą był osobnik w przebraniu bizona. Opowiadano jak ciężkie starcia mieli policjanci z tymi demonstrantami. Teraz po dwóch latach okazało się, że to była tylko część prawdy. Np. osobnik z rogami wszedł do kapitolu drzwiami, a potem był oprowadzany po jego korytarzach przez strażników. Na wszystkich filmach jest spokojny, niczego nie niszczy, współpracuje ze strażą. W pewnym momencie nawet dziękuje w modlitwie strażnikom za współpracę.<br /><br />Te nowe nagrania pokazał Tucker Carlson z FOX News. Został od razu oskarżony o szerzenie półprawdy. Rzeczywiście tak było. Carlson wybrał nagrania pokazujące, że ci demonstranci chodzili sobie po Kapitolu, oglądali, czy jak w wypadku tego z rogami bizona współpracowali ze strażą. Czy to jednak była półprawda? Carlson nie musiał pokazywać tych brutalnych fragmentów, bo przecież wszyscy je znają. Pokazywano je przez ostatnie dwa lata.<br /><br />Czy to coś zmienia w sprawie tzw. ataku na Kapitol. Nie. To dalej był atak motłochu. Okazuje się jednak, że nie wszyscy uczestnicy byli agresywni. Przykładem spokojnego jest ten, którego przedstawiano jako przywódcę. Jake Angeli znany jako Q Shaman, bo miał tabliczkę z napisem “Q sent me!” My go znamy jako człowieka z rogami. Został on skazany. Wyjdzie prawdopodobnie w czerwcu 2023, czyli za trzy miesiące. Prawdopodobnie dowiemy się czegoś więcej.<br /><br />Przez dwa lata demokraci, a szczególnie ich speaker Nancy Pelosi pokazywali tylko część nagrań pokazującą tylko brutalne sceny z tego co się wydarzyło 6 stycznia 2021 podczas ataku na Kapitol. Nowe informacje, nowe wideo jest dostępne od paru tygodni. Większość ludzi jednak o tym nie wie. Przez dwa lata prezentowano im tylko jedną stronę medalu i to im utkwiło w pamięci. Ci, którzy przekazują półprawdę spodziewają się, że odbiorca będzie leniwy i sam nie będzie szukał dalszych faktów. W ten sposób wyciągnie fałszywe wnioski.<br /><br />Podsumowując. Półprawda to wybrane fakty, na podstawie których ktoś ma dojść do błędnych wniosków. Przykładem jest atak na Kapitol podczas liczenia głosów 6 stycznia 2021 roku. Przez dwa lata ukryto część materiałów filmowych i pokazywano tylko te, które pasowały do narracji, że było to bardzo brutalne zajście. Materiałów tych nie pokazano ludziom, ale także nie pokazano ich w sądzie. Czy to zmienia fakty? Część ludzi podczas tego zajścia była agresywna, ale inni byli bardzo spokojni. Trudno powiedzieć czy większość była agresywna czy większość była spokojna, wiadomo jednak, że Q Shaman należał do tych spokojnych. Został jednak skazany jako niebezpieczny terrorysta. Prezentując tylko nagrania tych agresywnych chciano przedstawić to wydarzenie jako coś gorszego niż to w rzeczywistości było. Przekazując półprawdę oczekiwano, że większość ludzi nie będzie poszukiwać innych źródeł i dodatkowych faktów.<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/53327502</guid><pubDate>Fri, 24 Mar 2023 18:31:34 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/53327502/sof17_polprawda.mp3" length="7369180" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Logika opiera się na interpretacji faktów. Osoba logiczna potrafi z faktów wyciągnąć właściwe wnioski. Co jednak, jeżeli będzie miała tylko część faktów? Tak jest z historią, nie posiadamy wszystkich faktów na temat tego co się wydarzyło np. w czasach...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Logika opiera się na interpretacji faktów. Osoba logiczna potrafi z faktów wyciągnąć właściwe wnioski. Co jednak, jeżeli będzie miała tylko część faktów? Tak jest z historią, nie posiadamy wszystkich faktów na temat tego co się wydarzyło np. w czasach Mieszka I. Historycy więc interpretują znane fakty, ale zdają sobie sprawę, że wyciągnięte wnioski nie muszą być pewne.<br />Ja jednak chciałbym zająć się czymś innym. Powiedzmy, że chcemy wyciągnąć wnioski, ale ktoś dostarczy nam wybrane fakty. Na ich podstawie wyciągniemy wnioski, które będą błędne. Najprostszym przykładem jest odpowiedź dziecka na pytanie: czy odrobiłeś lekcje? Może wtedy paść odpowiedź: odrabiałem lekcje. Odpowiedź ta jest zgodna z faktami, bo to dziecko rzeczywiście zaczęło odrabiać, ale pewnie nie skończyło. Zauważmy, że dziecko dostarczyło prawdziwej informacji: “odrabiałem lekcje”. Na podstawie tego faktu rodzic mógłby wyciągnąć wniosek, że odrabianie zostało zakończone. Na szczęście większość rodziców nie daje się złapać na tą półprawdę.<br /><br />Półprawda to podanie wybranych faktów, które ma sprawić, że ktoś wyciągnie błędne wnioski. Zauważmy to nie jest kłamstwo, bo ktoś podaje prawdziwe informacje. Problem w tym, że taka osoba wybiera informacje, które poda. Część z nich zataja. Ja nagrywam to w marcu 2023 roku. W USA demokraci stracili większość w senacie i speakerem został republikanin. Udostępnił on wszystkie materiały filmowe nt. tego co się wydarzyło podczas tzw. ataku na Kapitol 6 stycznia 2021 roku.<br /><br />Przez dwa lata pokazywano nam materiały prezentujące ludzi włamujących się do Kapitolu. Opowiadano o brutalności, a prezentowane filmy to potwierdzały. Twierdzono, że przywódcą był osobnik w przebraniu bizona. Opowiadano jak ciężkie starcia mieli policjanci z tymi demonstrantami. Teraz po dwóch latach okazało się, że to była tylko część prawdy. Np. osobnik z rogami wszedł do kapitolu drzwiami, a potem był oprowadzany po jego korytarzach przez strażników. Na wszystkich filmach jest spokojny, niczego nie niszczy, współpracuje ze strażą. W pewnym momencie nawet dziękuje w modlitwie strażnikom za współpracę.<br /><br />Te nowe nagrania pokazał Tucker Carlson z FOX News. Został od razu oskarżony o szerzenie półprawdy. Rzeczywiście tak było. Carlson wybrał nagrania pokazujące, że ci demonstranci chodzili sobie po Kapitolu, oglądali, czy jak w wypadku tego z rogami bizona współpracowali ze strażą. Czy to jednak była półprawda? Carlson nie musiał pokazywać tych brutalnych fragmentów, bo przecież wszyscy je znają. Pokazywano je przez ostatnie dwa lata.<br /><br />Czy to coś zmienia w sprawie tzw. ataku na Kapitol. Nie. To dalej był atak motłochu. Okazuje się jednak, że nie wszyscy uczestnicy byli agresywni. Przykładem spokojnego jest ten, którego przedstawiano jako przywódcę. Jake Angeli znany jako Q Shaman, bo miał tabliczkę z napisem “Q sent me!” My go znamy jako człowieka z rogami. Został on skazany. Wyjdzie prawdopodobnie w czerwcu 2023, czyli za trzy miesiące. Prawdopodobnie dowiemy się czegoś więcej.<br /><br />Przez dwa lata demokraci, a szczególnie ich speaker Nancy Pelosi pokazywali tylko część nagrań pokazującą tylko brutalne sceny z tego co się wydarzyło 6 stycznia 2021 podczas ataku na Kapitol. Nowe informacje, nowe wideo jest dostępne od paru tygodni. Większość ludzi jednak o tym nie wie. Przez dwa lata prezentowano im tylko jedną stronę medalu i to im utkwiło w pamięci. Ci, którzy przekazują półprawdę spodziewają się, że odbiorca będzie leniwy i sam nie będzie szukał dalszych faktów. W ten sposób wyciągnie fałszywe wnioski.<br /><br />Podsumowując. Półprawda to wybrane fakty, na podstawie których ktoś ma dojść do błędnych wniosków. Przykładem jest atak na Kapitol podczas liczenia głosów 6 stycznia 2021 roku. Przez dwa lata ukryto część materiałów filmowych i pokazywano tylko te, które pasowały do narracji, że było to bardzo brutalne zajście. Materiałów tych nie pokazano ludziom, ale także nie pokazano ich w sądzie. Czy to...]]></itunes:summary><itunes:duration>461</itunes:duration><itunes:keywords>atak,kapitol,logika,półprawda,q-shaman,q-szaman,sofizmat</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/3149f27aa27ed822abcf614392481df5.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>16 - Odszkodowania za niewolnictwo</title><link>https://www.spreaker.com/episode/16-odszkodowania-za-niewolnictwo--53282876</link><description><![CDATA[Odszkodowania za niewolnictwo (ang. reparations for slavery) to temat kontrowersyjny. Ja chciałbym go jednak wykorzystać z punktu widzenia logiki. Na początek może krótki rys historyczny. Gdy ludzie słyszą niewolnik to prawdopodobnie przed oczami staje im postać czarnego niewolnika na plantacji bawełny w Stanach Zjednoczonych przed wojną secesyjną. Należy jednak pamiętać, że niewolnictwo było we wszystkich kulturach i krajach. Ba, niewolnictwo istnieje do dzisiaj i nie mam na myśli ciężkiej pracy za mało pieniędzy. Wielu krytyków kapitalizmu nazywa niewolnictwem ciężką pracę za małe pieniądze. Gdy mówię, że niewolnictwo istnieje do dzisiaj to mam na myśli prawdziwych niewolników.<br /><br />Ludzie byli niewoleni z reguły z dwóch powodów. Po pierwsze aby ich zmusić do pracy fizycznej, po drugie aby ich zmusić do konkubinatu. Do pracy zmuszano pewnie głównie mężczyzn, a do haremów brano głównie kobiety. Dzisiaj dalej zmusza się ludzi do pracy i do konkubinatu, albo do obu tych rzeczy na raz. Niewolnicy i ich właściciele wywodzili się z wszystkich ras i narodów. Np. angielskie słowo “slave” pochodzi od słowa “Slav” czyli Słowianin, bo w pewnym okresie najwięcej było niewolników Słowian. Np. Jan Kochanowski napisał “Pieśń o spustoszeniu Podola”. W utworze tym wspomniał o porwanych kobietach, które będą służyć w haremach tureckich. Ale kiedy ostatnio Polaków spotkała niewola?<br /><br />Podczas II wojny światowej wywożono naszych rodaków na roboty do Niemiec. Traktowano ich tam w różny sposób. Niektórzy mieli całkiem dobre warunki, inni mieli bardzo ciężko. Wszyscy jednak byli tam pozbawieni wolności i zmuszani do pracy czyli byli niewolnikami. Niemcy tworzyli też domy publiczne dla żołnierzy, a kobiety tam pracujące pochodziły często z łapanek. Po wojnie zaczęto tym ludziom wypłacać odszkodowania. Ci, którzy mieli najcięższe warunki, np. praca w obozach koncentracyjnych dostali od państwa niemieckiego 7 tys. euro, a ci którzy pracowali w przemyśle 2,5 tys. euro. Tak więc za pracę niewolniczą Polaków w Niemczech wypłacono odszkodowanie. Czy jednak potomkowie kogoś zmuszonego do pracy niewolniczej także powinien otrzymać odszkodowanie?<br /><br />W USA od lat odbywa się debata na temat odszkodowania za niewolnictwo. Problem jednak w tym, że od czasu zniesienia niewolnictwa minęło już około 80 lat, a więc współcześnie żyjący to czasem nawet 7 pokolenie tamtych niewolników. Czy ci potomkowie niewolników powinni otrzymać odszkodowanie za niewolnictwo swoich przodków? Posłużę się tutaj przykładem przestępstwa gwałtu. Przypuśćmy, że jakaś kobieta została zgwałcona. Gwałciciel był osobą bogatą. Czy kara, która na niego spadnie powinna obejmować odszkodowanie pieniężne? Oczywiście nie można wycenić kosztów gwałtu. Wydaje się jednak sprawiedliwe, że ofiara gwałtu mogłaby chcieć, oprócz zamknięcia w więzieniu, także odszkodowania materialnego. Sprawa wydaje się jasna. Jest poszkodowana kobieta i jest jej oprawca. Wiadomo kto komu powinien zapłacić odszkodowanie. Powiedzmy jednak, że zarówno ta kobieta jak i jej oprawca zmarli. Żyją ich potomkowie. Czy potomkowie tej kobiety mogą domagać się odszkodowania od potomków gwałciciela?<br /><br />Aby tą sprawę skomplikować dodajmy jeszcze jeden fakt. Powiedzmy, że w wyniku gwałtu kobieta ta zaszła w ciążę i urodziła dziecko. To dziecko żąda teraz odszkodowania od dzieci tego gwałciciela. Jeżeli przyjmiemy, że dziecko tej kobiety ma prawo do odszkodowania, bo dziedziczy prawa po matce, to co powiemy o ojcu tego dziecka. Przecież jako potomek tego gwałciciela dziecko to musiałoby dziedziczyć powinność zapłacenia takiego odszkodowania. Jeśli więc przyjęlibyśmy zasadę, że potomkowie poszkodowanych mają prawo do odszkodowania, a potomkowie winnych muszą to odszkodowanie zapłacić, to w takim wypadku ten potomek musiałby sam sobie zapłacić. Ale czy ja nie komplikuję tego za bardzo?<br /><br />Zauważmy, że w kwestii niewolnictwa w USA jest jeszcze trudniej. To nie są już dzieci niewolników, to są ich prawnukowie. Zauważmy teraz, że rodziców mamy dwoje, dziadków czworo, pradziadków już ośmioro. Zachodzi więc pytanie ile osób spośród przodków było niewolnikami, a ile z nich było właścicielami niewolników? To nie cały problem. Właścicielami niewolników był mały procent ludności Stanów Zjednoczonych. Czy wszyscy podatnicy w tym kraju powinni dać pieniądze na takie odszkodowanie za niewolnictwo? Większość ludzi się na to nie zgadzała i z tego powodu wybuchła nawet wojna secesyjna. Czy więc potomek żołnierza z północy, który walczył przeciwko właścicielom niewolników z południa powinien płacić odszkodowania za niewolnictwo? A co powiedzieć o emigrancie z Polski?<br /><br />USA co roku przyjmuje najwięcej emigrantów. Nie ma drugiego takiego kraju, który przyjmowałby tylu emigrantów co Stany Zjednoczone. Ludzie ci pochodzą z wielu krajów, np. z Polski, gdzie nie było czarnych niewolników. Czy należy opodatkować ludzi, w tym emigrantów i innych aby zebrać pieniądze na odszkodowania dla potomków niewolników. Zgodzicie się chyba, że to byłoby raczej niesprawiedliwe. Czy więc powinni zapłacić tylko potomkowie winnych? Przyjęcie założenia, że potomkowie winnych powinni płacić potomkom ofiar jest bardzo trudne, albo wręcz niemożliwe do wykonania. Oczywiście w większości krajów przenoszenie winy na potomków winowajcy jest sprzeczne z prawem. Jest to bardzo stare prawo, które pojawiło się już w Biblii, np. w Ezechiela 18:20 jest mowa o tym, żeby nie karać synów za winy ojców.<br /><br />Człowiek, który grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za winę ojca ani ojciec nie poniesie kary za winę syna. Sprawiedliwość będzie zaliczona sprawiedliwemu, a bezbożność spadnie na bezbożnego.<br />http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Ezechiela/18/20<br /><br />Odszkodowania można wypłacić gdy żyją ofiary. Tak się stało w wypadku żyjących przymusowych robotników, którzy pracowali w Niemczech. Jednak potomkowie ofiar nie mają prawa do odszkodowania, a potomkowie przestępcy nie muszą płacić. Gdyby jednak takie prawo wprowadzono trudność policzenia ile się komu należy i kto ma ile zapłacić rosłaby z każdym pokoleniem. Ktoś mógłby np. mieć zarówno przodka, który był niewolnikiem jak i takiego, który był właścicielem niewolników. Gdyby jednak zdecydowano, że tak jak w przypadku przymusowych pracowników w Niemczech płaci kraj, czyli podatnicy niemieccy to dochodzi do kolejnego problemu. Zauważmy, że podczas II wojny światowej Niemcy zmuszali Polaków do pracy. Po wojnie do Niemiec przyjechało wielu Turków. Gdy rząd niemiecki postanowił wypłacić odszkodowania Polakom to tak naprawdę zapłacili je podatnicy, w tym także Turcy pracujący w Niemczech. W USA to kto by płacił i komu byłoby jeszcze bardziej skomplikowane.<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/53282876</guid><pubDate>Tue, 21 Mar 2023 14:05:26 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/53282876/sof16_odszkodowania_za_niewolnictwo.mp3" length="10691140" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Odszkodowania za niewolnictwo (ang. reparations for slavery) to temat kontrowersyjny. Ja chciałbym go jednak wykorzystać z punktu widzenia logiki. Na początek może krótki rys historyczny. Gdy ludzie słyszą niewolnik to prawdopodobnie przed oczami...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Odszkodowania za niewolnictwo (ang. reparations for slavery) to temat kontrowersyjny. Ja chciałbym go jednak wykorzystać z punktu widzenia logiki. Na początek może krótki rys historyczny. Gdy ludzie słyszą niewolnik to prawdopodobnie przed oczami staje im postać czarnego niewolnika na plantacji bawełny w Stanach Zjednoczonych przed wojną secesyjną. Należy jednak pamiętać, że niewolnictwo było we wszystkich kulturach i krajach. Ba, niewolnictwo istnieje do dzisiaj i nie mam na myśli ciężkiej pracy za mało pieniędzy. Wielu krytyków kapitalizmu nazywa niewolnictwem ciężką pracę za małe pieniądze. Gdy mówię, że niewolnictwo istnieje do dzisiaj to mam na myśli prawdziwych niewolników.<br /><br />Ludzie byli niewoleni z reguły z dwóch powodów. Po pierwsze aby ich zmusić do pracy fizycznej, po drugie aby ich zmusić do konkubinatu. Do pracy zmuszano pewnie głównie mężczyzn, a do haremów brano głównie kobiety. Dzisiaj dalej zmusza się ludzi do pracy i do konkubinatu, albo do obu tych rzeczy na raz. Niewolnicy i ich właściciele wywodzili się z wszystkich ras i narodów. Np. angielskie słowo “slave” pochodzi od słowa “Slav” czyli Słowianin, bo w pewnym okresie najwięcej było niewolników Słowian. Np. Jan Kochanowski napisał “Pieśń o spustoszeniu Podola”. W utworze tym wspomniał o porwanych kobietach, które będą służyć w haremach tureckich. Ale kiedy ostatnio Polaków spotkała niewola?<br /><br />Podczas II wojny światowej wywożono naszych rodaków na roboty do Niemiec. Traktowano ich tam w różny sposób. Niektórzy mieli całkiem dobre warunki, inni mieli bardzo ciężko. Wszyscy jednak byli tam pozbawieni wolności i zmuszani do pracy czyli byli niewolnikami. Niemcy tworzyli też domy publiczne dla żołnierzy, a kobiety tam pracujące pochodziły często z łapanek. Po wojnie zaczęto tym ludziom wypłacać odszkodowania. Ci, którzy mieli najcięższe warunki, np. praca w obozach koncentracyjnych dostali od państwa niemieckiego 7 tys. euro, a ci którzy pracowali w przemyśle 2,5 tys. euro. Tak więc za pracę niewolniczą Polaków w Niemczech wypłacono odszkodowanie. Czy jednak potomkowie kogoś zmuszonego do pracy niewolniczej także powinien otrzymać odszkodowanie?<br /><br />W USA od lat odbywa się debata na temat odszkodowania za niewolnictwo. Problem jednak w tym, że od czasu zniesienia niewolnictwa minęło już około 80 lat, a więc współcześnie żyjący to czasem nawet 7 pokolenie tamtych niewolników. Czy ci potomkowie niewolników powinni otrzymać odszkodowanie za niewolnictwo swoich przodków? Posłużę się tutaj przykładem przestępstwa gwałtu. Przypuśćmy, że jakaś kobieta została zgwałcona. Gwałciciel był osobą bogatą. Czy kara, która na niego spadnie powinna obejmować odszkodowanie pieniężne? Oczywiście nie można wycenić kosztów gwałtu. Wydaje się jednak sprawiedliwe, że ofiara gwałtu mogłaby chcieć, oprócz zamknięcia w więzieniu, także odszkodowania materialnego. Sprawa wydaje się jasna. Jest poszkodowana kobieta i jest jej oprawca. Wiadomo kto komu powinien zapłacić odszkodowanie. Powiedzmy jednak, że zarówno ta kobieta jak i jej oprawca zmarli. Żyją ich potomkowie. Czy potomkowie tej kobiety mogą domagać się odszkodowania od potomków gwałciciela?<br /><br />Aby tą sprawę skomplikować dodajmy jeszcze jeden fakt. Powiedzmy, że w wyniku gwałtu kobieta ta zaszła w ciążę i urodziła dziecko. To dziecko żąda teraz odszkodowania od dzieci tego gwałciciela. Jeżeli przyjmiemy, że dziecko tej kobiety ma prawo do odszkodowania, bo dziedziczy prawa po matce, to co powiemy o ojcu tego dziecka. Przecież jako potomek tego gwałciciela dziecko to musiałoby dziedziczyć powinność zapłacenia takiego odszkodowania. Jeśli więc przyjęlibyśmy zasadę, że potomkowie poszkodowanych mają prawo do odszkodowania, a potomkowie winnych muszą to odszkodowanie zapłacić, to w takim wypadku ten potomek musiałby sam sobie zapłacić. Ale czy ja nie komplikuję tego za bardzo?<br /><br />Zauważmy, że w kwestii niewolnictwa w USA jest jeszcze trudniej. To nie są już dzieci niewolników, to są ich...]]></itunes:summary><itunes:duration>669</itunes:duration><itunes:keywords>kara,logika,niewola,niewolnictwo,niewolnik,odszkodowanie,podatki,słowianin,sofizmat,sofizmaty</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/b84c805da1c5bc3b331261fbcd87b948.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>15 - Skromność i pokora</title><link>https://www.spreaker.com/episode/15-skromnosc-i-pokora--53132703</link><description><![CDATA[Skromność i pokora są często używane zamiennie, choć nie znaczą tego samego. Można znaleźć kilka definicji tych pojęć. Zawsze odnoszą się one do nas w porównaniu z innymi. Oba te słowa wskazują na uznanie swojej niższości wobec innych lub uznanie wyższości otaczających nas ludzi. Ludzie mający te cechy są z jednej strony uznawani za miłych, bo np. nie wywyższają się, ale podchodzą z szacunkiem do innych. Z drugiej jednak strony wielu uznaje skromność i pokorę za brak asertywności. Ale jaka jest różnica pomiędzy tymi pojęciami?<br /><br />Ludzie mający te cechy wyróżniają się tym, że się nie chwalą i szanują innych. Jednak robią to z dwóch różnych powodów. Skromność to świadomość własnych braków. Ponieważ wiem, że mam braki, a więc się nie chwalę. Ponieważ mam braki szanuję innych, którzy takich braków nie mają. Innymi słowy skromny to człowiek świadomy swojego miejsca w społeczeństwie. Pokora to coś więcej. Pokorny szanuje innych nawet jeżeli wydaje mu się, że stoją niżej od niego. Dlaczego te cechy mogą się pomylić?<br /><br />Weźmy przykład młodego lekarza, który był utalentowanym studentem wyróżniającym się na swoim roku. W szpitalu, gdzie pracuje widzi innych lekarzy, którzy przewyższają go doświadczeniem, długością stażu, liczbą wykonanych operacji itd. Logicznym zachowaniem wobec takich osób jest skromność. Taki młody lekarz może z szacunkiem podchodzić do takich lekarzy, ale jednocześnie nie szanować swoich kolegów z roku, którzy byli gorsi od niego. Innymi słowy on jest skromny, bo widzi, że inni są lepsi. Jednak tych, których uważa za niższych traktuje bez szacunku. Gdyby miał pokorę to wszystkich traktowałby jednakowo.<br /><br />Jeżeli więc widzimy dwie osoby, jedną skromną, a drugą pokorną i obie z szacunkiem podchodzą do kogoś mądrzejszego to może nam się wydawać, że są takie same. Różnicę zobaczymy w traktowaniu ludzi, których uważają za niższych od siebie. Ktoś jednak powie, że pokora idzie jeszcze dalej i nikogo nie uważa za niższego. Czy jednak jest coś złego w tym, że jesteśmy świadomi tego, że np. nasza wiedza jest większa niż innych?<br /><br />I tutaj przechodzimy do sedna. Wróćmy do przykładu naszego młodego lekarza. Słusznie jest on skromny wobec bardziej doświadczonych kolegów, bo od nich na pewno dużo się nauczy. Jednak traktowanie tych, którzy na studiach mieli gorsze od niego wyniki jest głupie. Dlaczego? Nawet ludzie, którzy mają mniejszą od nas wiedzę mogą w jakiejś jednej konkretnej sprawie być od nas mądrzejsi. W takim wypadku skromny posłucha tylko tych, których uważa za mądrzejszych, ale pokorny posłucha wszystkich.<br /><br />Jeżeli więc wy, drodzy słuchacze, słuchacie mnie dlatego, że uważacie, że jestem od was mądrzejszy to jesteście skromni. Jeżeli jednak nie uważacie mnie za mądrzejszego i pomimo to dalej mnie słuchacie, bo a nuż zdarzy mi się powiedzieć coś mądrego to jesteście pokorni. Czy widzicie dlaczego lepiej być pokornym niż skromnym?<br /><br />Skromny słucha tylko tych, których uważa za mądrzejszych, bardziej doświadczonych, mających większe umiejętności itd. Gdzie popełnia błąd? Zauważmy, że on słucha tych, których UWAŻA za mądrzejszych. A przecież on może się w tym mylić, może uznać za mądrzejszego kogoś, kto taki wcale nie jest i co gorsze może uznać za głupszego kogoś, kto naprawdę jest mądrzejszy. Tak więc pokora jest o wiele lepszą cechą.<br /><br />Pokorny to ktoś, kto może sobie myśleć tak: wydaje mi się, że mój rozmówca jest głupszy ode mnie, ale mogę się mylić. Posłucham go więc. Jeżeli okaże się, że miał rację to wzrośnie moja wiedza. Jeżeli jednak potwierdzi się to, że moja pierwotna ocena była właściwa to stracę trochę czasu. Zauważmy, że bycie pokornym jest związane z kosztami. Płacimy za to naszym czasem. Czy jednak bycie pokornym oznacza, że będę musiał wysłuchać każdego głupca?<br /><br />Zauważmy, że te dwa pojęcia to dwie skrajności. Człowiek skromny słucha tylko tych, których uważa za mądrzejszych. Człowiek pokorny wysłucha każdego. Jednak w prawdziwym życiu nie ma takich ludzi. Każdy z nas jest gdzieś pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Jesteśmy albo bliżej bycia tylko skromnym, albo bliżej bycia pokornym. Ja zachęcam do tego drugiego, bo nawet, ci którzy nie wydają się mądrzejsi mogą nas zaskoczyć.<br /><br />Na koniec najtrudniejsza rzecz. Dlaczego możemy uważać kogoś za głupszego? Najprawdopodobniej należymy do jakiejś grupy ludzi. Należymy do tej grupy dlatego, że uważamy, że nasza grupa ma rację. Z tego wynika, że ta przeciwna nam grupa nie ma racji. Nie chcę podważać tutaj tej pewności. Być może rzeczywiście nasza grupa ma rację. Czy jednak od wrogów nie możemy się niczego nauczyć? Być może choć w jednej kwestii to właśnie oni mają rację. Warto posłuchać ich argumentów z otwartym umysłem.<br /><br />Podsumowując. Skromny uczy się od tych, których uważa za mądrzejszych. Pokorny uczy się od wszystkich. Obrazuje to przysłowie: pokorne cielę dwie matki ssie. Lepiej być pokornym, bo błąd możemy popełnić uznając kogoś za mądrzejszego choć wcale taki nie będzie. Tak samo moglibyśmy uznać kogoś za głupszego od nas podczas gdy ta osoba nas przewyższa.<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/53132703</guid><pubDate>Wed, 08 Mar 2023 10:21:06 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/53132703/sof15_skromnosc_i_pokora.mp3" length="6986756" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Skromność i pokora są często używane zamiennie, choć nie znaczą tego samego. Można znaleźć kilka definicji tych pojęć. Zawsze odnoszą się one do nas w porównaniu z innymi. Oba te słowa wskazują na uznanie swojej niższości wobec innych lub uznanie...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Skromność i pokora są często używane zamiennie, choć nie znaczą tego samego. Można znaleźć kilka definicji tych pojęć. Zawsze odnoszą się one do nas w porównaniu z innymi. Oba te słowa wskazują na uznanie swojej niższości wobec innych lub uznanie wyższości otaczających nas ludzi. Ludzie mający te cechy są z jednej strony uznawani za miłych, bo np. nie wywyższają się, ale podchodzą z szacunkiem do innych. Z drugiej jednak strony wielu uznaje skromność i pokorę za brak asertywności. Ale jaka jest różnica pomiędzy tymi pojęciami?<br /><br />Ludzie mający te cechy wyróżniają się tym, że się nie chwalą i szanują innych. Jednak robią to z dwóch różnych powodów. Skromność to świadomość własnych braków. Ponieważ wiem, że mam braki, a więc się nie chwalę. Ponieważ mam braki szanuję innych, którzy takich braków nie mają. Innymi słowy skromny to człowiek świadomy swojego miejsca w społeczeństwie. Pokora to coś więcej. Pokorny szanuje innych nawet jeżeli wydaje mu się, że stoją niżej od niego. Dlaczego te cechy mogą się pomylić?<br /><br />Weźmy przykład młodego lekarza, który był utalentowanym studentem wyróżniającym się na swoim roku. W szpitalu, gdzie pracuje widzi innych lekarzy, którzy przewyższają go doświadczeniem, długością stażu, liczbą wykonanych operacji itd. Logicznym zachowaniem wobec takich osób jest skromność. Taki młody lekarz może z szacunkiem podchodzić do takich lekarzy, ale jednocześnie nie szanować swoich kolegów z roku, którzy byli gorsi od niego. Innymi słowy on jest skromny, bo widzi, że inni są lepsi. Jednak tych, których uważa za niższych traktuje bez szacunku. Gdyby miał pokorę to wszystkich traktowałby jednakowo.<br /><br />Jeżeli więc widzimy dwie osoby, jedną skromną, a drugą pokorną i obie z szacunkiem podchodzą do kogoś mądrzejszego to może nam się wydawać, że są takie same. Różnicę zobaczymy w traktowaniu ludzi, których uważają za niższych od siebie. Ktoś jednak powie, że pokora idzie jeszcze dalej i nikogo nie uważa za niższego. Czy jednak jest coś złego w tym, że jesteśmy świadomi tego, że np. nasza wiedza jest większa niż innych?<br /><br />I tutaj przechodzimy do sedna. Wróćmy do przykładu naszego młodego lekarza. Słusznie jest on skromny wobec bardziej doświadczonych kolegów, bo od nich na pewno dużo się nauczy. Jednak traktowanie tych, którzy na studiach mieli gorsze od niego wyniki jest głupie. Dlaczego? Nawet ludzie, którzy mają mniejszą od nas wiedzę mogą w jakiejś jednej konkretnej sprawie być od nas mądrzejsi. W takim wypadku skromny posłucha tylko tych, których uważa za mądrzejszych, ale pokorny posłucha wszystkich.<br /><br />Jeżeli więc wy, drodzy słuchacze, słuchacie mnie dlatego, że uważacie, że jestem od was mądrzejszy to jesteście skromni. Jeżeli jednak nie uważacie mnie za mądrzejszego i pomimo to dalej mnie słuchacie, bo a nuż zdarzy mi się powiedzieć coś mądrego to jesteście pokorni. Czy widzicie dlaczego lepiej być pokornym niż skromnym?<br /><br />Skromny słucha tylko tych, których uważa za mądrzejszych, bardziej doświadczonych, mających większe umiejętności itd. Gdzie popełnia błąd? Zauważmy, że on słucha tych, których UWAŻA za mądrzejszych. A przecież on może się w tym mylić, może uznać za mądrzejszego kogoś, kto taki wcale nie jest i co gorsze może uznać za głupszego kogoś, kto naprawdę jest mądrzejszy. Tak więc pokora jest o wiele lepszą cechą.<br /><br />Pokorny to ktoś, kto może sobie myśleć tak: wydaje mi się, że mój rozmówca jest głupszy ode mnie, ale mogę się mylić. Posłucham go więc. Jeżeli okaże się, że miał rację to wzrośnie moja wiedza. Jeżeli jednak potwierdzi się to, że moja pierwotna ocena była właściwa to stracę trochę czasu. Zauważmy, że bycie pokornym jest związane z kosztami. Płacimy za to naszym czasem. Czy jednak bycie pokornym oznacza, że będę musiał wysłuchać każdego głupca?<br /><br />Zauważmy, że te dwa pojęcia to dwie skrajności. Człowiek skromny słucha tylko tych, których uważa za mądrzejszych. Człowiek pokorny wysłucha każdego. Jednak w prawdziwym...]]></itunes:summary><itunes:duration>437</itunes:duration><itunes:keywords>doświadczenie,logika,mądrość,ocena,pokora,skromność,szacunek,wiedza</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/850062e4ac249c18578c8b8e19c7699f.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>14 - Czy da się powstrzymać globalne ocieplenie?</title><link>https://www.spreaker.com/episode/14-czy-da-sie-powstrzymac-globalne-ocieplenie--53107456</link><description><![CDATA[Czy demokracja jest najlepszym ustrojem do walki z globalnym ociepleniem.<br />Czy należy dać większą władzę centralną i pozbawić ludzi części ich wolności dla dobra ogółu.<br />Kto najbardziej odpowiada za globalne ocieplenie i kto powinien wprowadzić najwięcej zmian.<br />Kiedyś ziemia zostanie zniszczona czy więc opłaca się ją chronić.<br /><br />Paweł Pudło<br />podkast Zrównoważony Rozwój<br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.zrownowazonyrozwoj.org%2Fczlowiek-klimat%2F%3Ffbclid%3DIwAR0yU5B4co7Tns6Fxqr4PrB9OE8eOe_INI9R-_MaURGkjDWbdlHIv5bbOT4&amp;h=AT2A1dS7GKxvIaX4ppp98gAJtV4eu9bboFRVioBDEIHMRzdVOfV8stH7N-g7PIRfhE6yr31GJ3I0vU7ALKfxW10mtRp2SZNsHe3UzOav9qP-gj2logBj1luKlVIyHuI6iv9jfg" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.zrownowazonyrozwoj.org/czlowiek-klimat/</a><br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.instagram.com%2Fzrownowazonyrozwoj.podcast%2F%3Ffbclid%3DIwAR0I91xrbYNEta_fB9xwZclOTSErPZEhU2g8u4MWIlRXzm0ZsA47GISKA3k&amp;h=AT2A1dS7GKxvIaX4ppp98gAJtV4eu9bboFRVioBDEIHMRzdVOfV8stH7N-g7PIRfhE6yr31GJ3I0vU7ALKfxW10mtRp2SZNsHe3UzOav9qP-gj2logBj1luKlVIyHuI6iv9jfg" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.instagram.com/zrownowazonyrozwoj.podcast/</a><br /><a href="https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast</a>]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/53107456</guid><pubDate>Mon, 06 Mar 2023 10:13:12 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/53107456/sof14_czy_da_sie_powstrzymac_globalne_ocieplenie.mp3" length="43231779" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Czy demokracja jest najlepszym ustrojem do walki z globalnym ociepleniem.
Czy należy dać większą władzę centralną i pozbawić ludzi części ich wolności dla dobra ogółu.
Kto najbardziej odpowiada za globalne ocieplenie i kto powinien wprowadzić...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Czy demokracja jest najlepszym ustrojem do walki z globalnym ociepleniem.<br />Czy należy dać większą władzę centralną i pozbawić ludzi części ich wolności dla dobra ogółu.<br />Kto najbardziej odpowiada za globalne ocieplenie i kto powinien wprowadzić najwięcej zmian.<br />Kiedyś ziemia zostanie zniszczona czy więc opłaca się ją chronić.<br /><br />Paweł Pudło<br />podkast Zrównoważony Rozwój<br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.zrownowazonyrozwoj.org%2Fczlowiek-klimat%2F%3Ffbclid%3DIwAR0yU5B4co7Tns6Fxqr4PrB9OE8eOe_INI9R-_MaURGkjDWbdlHIv5bbOT4&amp;h=AT2A1dS7GKxvIaX4ppp98gAJtV4eu9bboFRVioBDEIHMRzdVOfV8stH7N-g7PIRfhE6yr31GJ3I0vU7ALKfxW10mtRp2SZNsHe3UzOav9qP-gj2logBj1luKlVIyHuI6iv9jfg" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.zrownowazonyrozwoj.org/czlowiek-klimat/</a><br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.instagram.com%2Fzrownowazonyrozwoj.podcast%2F%3Ffbclid%3DIwAR0I91xrbYNEta_fB9xwZclOTSErPZEhU2g8u4MWIlRXzm0ZsA47GISKA3k&amp;h=AT2A1dS7GKxvIaX4ppp98gAJtV4eu9bboFRVioBDEIHMRzdVOfV8stH7N-g7PIRfhE6yr31GJ3I0vU7ALKfxW10mtRp2SZNsHe3UzOav9qP-gj2logBj1luKlVIyHuI6iv9jfg" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.instagram.com/zrownowazonyrozwoj.podcast/</a><br /><a href="https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast</a>]]></itunes:summary><itunes:duration>2702</itunes:duration><itunes:keywords>biden,demokracja,klimat,obama,paryskie,porozumienie,trump</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/27de0b023bce22fe7e5168c9e82032bf.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>13 - Pozytywy globalnego ocieplenia?</title><link>https://www.spreaker.com/episode/13-pozytywy-globalnego-ocieplenia--52874577</link><description><![CDATA[Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Czy to przysłowie pasuje do globalnego ocieplenia? Czy wzrost temperatury oraz wzrost CO2 ma dobre strony?<br /><br />Paweł Pudło<br />podkast Zrównoważony Rozwój<br />https://www.zrownowazonyrozwoj.org/czlowiek-klimat/<br />https://www.instagram.com/zrownowazonyrozwoj.podcast/<br />https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52874577</guid><pubDate>Tue, 28 Feb 2023 08:58:05 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52874577/sof13_pozytywy_globalnego_ocieplenia.mp3" length="26551856" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Czy to przysłowie pasuje do globalnego ocieplenia? Czy wzrost temperatury oraz wzrost CO2 ma dobre strony?

Paweł Pudło
podkast Zrównoważony Rozwój
https://www.zrownowazonyrozwoj.org/czlowiek-klimat/...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Czy to przysłowie pasuje do globalnego ocieplenia? Czy wzrost temperatury oraz wzrost CO2 ma dobre strony?<br /><br />Paweł Pudło<br />podkast Zrównoważony Rozwój<br />https://www.zrownowazonyrozwoj.org/czlowiek-klimat/<br />https://www.instagram.com/zrownowazonyrozwoj.podcast/<br />https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast]]></itunes:summary><itunes:duration>1660</itunes:duration><itunes:keywords>co2,globalne,logika,ocieplenie,pustynnienie,sofizmat,woda</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/9a10a0bb610febfeed0aa640ca961430.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>12 - Globalne ocieplenie</title><link>https://www.spreaker.com/episode/12-globalne-ocieplenie--52788566</link><description><![CDATA[Czym się różni globalne ocieplenie od zmiany klimatu. Jak zmierzyć temperaturę jaka jest na ziemi. Jakie argumenty podają obie strony dyskusji i jakie sofizmaty są używane.<br />Omówione sofizmaty:<br />Post hoc ergo propter hoc (z łac., po tym, więc wskutek tego) <br />Wybór głupiego oponenta<br />Fallacy fallacy - <br />Case study - skupienie się na jednym przypadku<br />Cherry picking<br />Katastrofizm (jeremiada)<br />No True Scotsman<br />Association fallacy - np. łączenie globalnego ocieplenia z antyatomem<br />Zarzucanie hipokryzji<br /><br />Paweł Pudło<br />podkast Zrównoważony Rozwój<br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.zrownowazonyrozwoj.org%2Fczlowiek-klimat%2F%3Ffbclid%3DIwAR0yU5B4co7Tns6Fxqr4PrB9OE8eOe_INI9R-_MaURGkjDWbdlHIv5bbOT4&amp;h=AT2A1dS7GKxvIaX4ppp98gAJtV4eu9bboFRVioBDEIHMRzdVOfV8stH7N-g7PIRfhE6yr31GJ3I0vU7ALKfxW10mtRp2SZNsHe3UzOav9qP-gj2logBj1luKlVIyHuI6iv9jfg" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.zrownowazonyrozwoj.org/czlowiek-klimat/</a><br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.instagram.com%2Fzrownowazonyrozwoj.podcast%2F%3Ffbclid%3DIwAR0I91xrbYNEta_fB9xwZclOTSErPZEhU2g8u4MWIlRXzm0ZsA47GISKA3k&amp;h=AT2A1dS7GKxvIaX4ppp98gAJtV4eu9bboFRVioBDEIHMRzdVOfV8stH7N-g7PIRfhE6yr31GJ3I0vU7ALKfxW10mtRp2SZNsHe3UzOav9qP-gj2logBj1luKlVIyHuI6iv9jfg" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.instagram.com/zrownowazonyrozwoj.podcast/</a><br /><a href="https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast</a><br /><br />portal Nauka o Klimacie<br /><a href="https://naukaoklimacie.pl/?fbclid=IwAR1XkgMti45dhJD8mlym8mWJKd0Qn3_cDUFe1f0t_JIdVCj18wGkCH4hZ3Y" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://naukaoklimacie.pl</a><br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52788566</guid><pubDate>Mon, 20 Feb 2023 11:44:51 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52788566/sof12_globalne_ocieplenie.mp3" length="72794450" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Czym się różni globalne ocieplenie od zmiany klimatu. Jak zmierzyć temperaturę jaka jest na ziemi. Jakie argumenty podają obie strony dyskusji i jakie sofizmaty są używane.
Omówione sofizmaty:
Post hoc ergo propter hoc (z łac., po tym, więc wskutek...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Czym się różni globalne ocieplenie od zmiany klimatu. Jak zmierzyć temperaturę jaka jest na ziemi. Jakie argumenty podają obie strony dyskusji i jakie sofizmaty są używane.<br />Omówione sofizmaty:<br />Post hoc ergo propter hoc (z łac., po tym, więc wskutek tego) <br />Wybór głupiego oponenta<br />Fallacy fallacy - <br />Case study - skupienie się na jednym przypadku<br />Cherry picking<br />Katastrofizm (jeremiada)<br />No True Scotsman<br />Association fallacy - np. łączenie globalnego ocieplenia z antyatomem<br />Zarzucanie hipokryzji<br /><br />Paweł Pudło<br />podkast Zrównoważony Rozwój<br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.zrownowazonyrozwoj.org%2Fczlowiek-klimat%2F%3Ffbclid%3DIwAR0yU5B4co7Tns6Fxqr4PrB9OE8eOe_INI9R-_MaURGkjDWbdlHIv5bbOT4&amp;h=AT2A1dS7GKxvIaX4ppp98gAJtV4eu9bboFRVioBDEIHMRzdVOfV8stH7N-g7PIRfhE6yr31GJ3I0vU7ALKfxW10mtRp2SZNsHe3UzOav9qP-gj2logBj1luKlVIyHuI6iv9jfg" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.zrownowazonyrozwoj.org/czlowiek-klimat/</a><br /><a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.instagram.com%2Fzrownowazonyrozwoj.podcast%2F%3Ffbclid%3DIwAR0I91xrbYNEta_fB9xwZclOTSErPZEhU2g8u4MWIlRXzm0ZsA47GISKA3k&amp;h=AT2A1dS7GKxvIaX4ppp98gAJtV4eu9bboFRVioBDEIHMRzdVOfV8stH7N-g7PIRfhE6yr31GJ3I0vU7ALKfxW10mtRp2SZNsHe3UzOav9qP-gj2logBj1luKlVIyHuI6iv9jfg" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.instagram.com/zrownowazonyrozwoj.podcast/</a><br /><a href="https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://www.facebook.com/zrownowazonyrozwoj.podcast</a><br /><br />portal Nauka o Klimacie<br /><a href="https://naukaoklimacie.pl/?fbclid=IwAR1XkgMti45dhJD8mlym8mWJKd0Qn3_cDUFe1f0t_JIdVCj18wGkCH4hZ3Y" target="_blank" rel="noreferrer noopener">https://naukaoklimacie.pl</a><br />]]></itunes:summary><itunes:duration>4550</itunes:duration><itunes:keywords>antropogeniczne,fallacy,globalne,jeremiada,katastrofizm,klimat,klimatologia,nauka,ocieplenie,pogoda,przemysł,rozwój,sofizmat</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/84e0f8a0cb270e126e7a89e8570f45cc.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>11 - Teoria ewolucji</title><link>https://www.spreaker.com/episode/11-teoria-ewolucji--52714866</link><description><![CDATA[24 listopada 1859 Darwin opublikował swoje dzieło “O powstawaniu gatunków”. Ja nagrywam ten odcinek w lutym 2023. Minęło więc niecałe 164 lata. Chciałbym w tym odcinku zebrać trochę wiedzy na temat tej teorii oraz tego jak się zmieniła przez te 164 lata. Na początek kilka sprostowań, bo wiele osób źle rozumie czego dotyczy ta teoria. Później będzie trochę o problemach oraz tym jak współcześni ewolucjoniści próbują je rozwiązać.<br /><br />Zauważmy, że tytuł książki Darwina to “O powstawaniu gatunków” (ang. On the Origin of Species). Darwin zajmował się kwestią tego jak jedne gatunki powstają z drugich. Jego teoria nie dotyczy powstania życia. Z resztą sama nazwa teoria ewolucji mówi o ewolucji czyli o zmianie czegoś w coś innego. Powstaniem życia zajmują się teorie abiogenezy czyli inaczej teorie samorództwa. Te teorie mówią o tym jak mogło powstać życie z materii nieożywionej. Gdybyście chcieli abym nagrał odcinek omawiający abiogenezę czyli samorództwo to napiszcie mi o tym w komentarzu.<br /><br />Zauważcie, że gdy była mowa o teorii samorództwa użyłem liczby mnogiej. Teorii abiogenezy czyli samorództwa jest co najmniej kilka. To samo dotyczy teorii ewolucji. Ludzie często posługują się liczbą pojedynczą tymczasem teorii ewolucji jest kilka i wzajemnie sobie zaprzeczają. Główny podział pomiędzy tymi teoriami dotyczy szybkości zmian ewolucyjnych. Darwin postulował, że do takich zmian dochodzi bardzo długo - muszą minąć całe wieki i tak myślą tradycyjni ewolucjoniści. Tej teorii naucza się też w szkołach. Inne teorie mówią o bardzo szybkich zmianach spowodowanych np. mutacją. Dlaczego doszło do tego podziału?<br /><br />Gdy Darwin opublikował swoje dzieło w wykopaliskach nie znaleziono szkieletów zwierząt w formach pośrednich. Najlepszym przykładem jest chyba żyrafa. Teoria ewolucji twierdzi, że żyrafa miała krótką szyję, a potem w miarę zachodzących zmian pojawiały się żyrafy z coraz dłuższymi szyjami. Nigdy nie znaleziono takich szkieletów żyraf z inną długością szyi. Zapis kopalny czyli odnalezione szkielety wręcz sugeruje, że różne rodzaje zwierząt pojawiły się nagle bez form pośrednich. Tak więc zapis kopalny to raczej dowód dla kreacjonistów. Jak z tym problemem radzą sobie ewolucjoniści?<br /><br />Jak już mówiłem główny podział to ci tradycyjni, którzy twierdzą, że były powolne zmiany oraz ci, którzy opowiadają się za bardzo szybkimi mutacjami. Ta pierwsza grupa twierdzi, że być może jakiś kataklizm zniszczył te formy pośrednie. Ta druga grupa twierdzi jednak, że zapis kopalny pokazuje prawdziwą historię i że zmiany następowały szybko być może pod wpływem jakiegoś promieniowania kosmicznego. Dużo większym problemem dla tych różnych teorii ewolucji jest jednak postęp wiedzy biologicznej.<br /><br />Wiemy coraz więcej o tym jak jest np. zbudowana komórka. Jak jest przechowywana informacja w DNA. Wcześniejsze teorie ewolucji gdy budowały możliwe drzewa przodków dla różnych gatunków opierały dziedziczność na podobieństwie zwierząt. Np. łatwo sobie wyobrazić, że konie, żyrafy, psy i koty miały wspólnego przodka. Wszystkie te zwierzęta są ssakami, mają po cztery nogi i poruszają się w dość podobny sposób. Jednak odkrycia genów sprawiły, że zaczęto badać różnice pomiędzy gatunkami i wtedy okazało się, że ssaki morskie są bardziej podobne genowo do innych ssaków lądowych. Te odkrycia doprowadziły do przebudowy istniejących drzew genealogicznych gatunków. Innymi słowy powstały kolejne teorie ewolucyjne.<br /><br />Na koniec kilka podpowiedzi jak dyskutować w kwestii ewolucji. Gdy ktoś broni teorii ewolucji, a ty ją atakujesz, to najpierw zapytaj w którą teorię ewolucji wierzy twój oponent. Konkretnie zapytaj, czy wierzy w wolne zmiany czy szybkie oraz czy drzewo genealogiczne opiera na podobieństwie budowy zwierząt czy raczej na podobieństwie genowym. Gdybyś jednak bronił teorii ewolucji to też zacznij od tego i zastanów się, której teorii będziesz bronić. Jest to ważne, bo np. kreacjonista może się powołać na wykopaliska i brak szkieletów przodków żyrafy. Jeżeli jednak ty bronisz tej teorii ewolucji opierającej się na szybkich mutacjach to taki argument będzie nietrafiony. Gdyby ktoś atakował te zmiany w teorii ewolucji, bo przecież teoria ewolucji podlegała ewolucji czyli zmianom. Większość teorii naukowych podlegała zmianom i w większości wypadków zmiany te prowadziły do lepszych teorii.<br /><br />Oczywiście nie wyczerpałem tematu. Tym odcinkiem chciałem po prostu wskazać, że przed dyskusją dobrze jest się zapoznać z aktualną wiedzą. Niestety wiele osób dyskutuje nie ma pojęcia o współczesnych teoriach ewolucyjnych. Winna jest edukacja, która naucza dalej tej jednej teorii darwinowskiej nie wspominając o tym, że wielu ewolucjonistów poszło w zupełnie inne kierunki. To samo dotyczy drzewa genealogicznego gatunków. W szkołach pokazuje się te stare drzewa i nie mówi o tych współczesnych opartych np. na podobieństwie genowym.<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52714866</guid><pubDate>Mon, 13 Feb 2023 10:31:37 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52714866/sof11_teoria_ewolucji.mp3" length="7894561" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>24 listopada 1859 Darwin opublikował swoje dzieło “O powstawaniu gatunków”. Ja nagrywam ten odcinek w lutym 2023. Minęło więc niecałe 164 lata. Chciałbym w tym odcinku zebrać trochę wiedzy na temat tej teorii oraz tego jak się zmieniła przez te 164...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[24 listopada 1859 Darwin opublikował swoje dzieło “O powstawaniu gatunków”. Ja nagrywam ten odcinek w lutym 2023. Minęło więc niecałe 164 lata. Chciałbym w tym odcinku zebrać trochę wiedzy na temat tej teorii oraz tego jak się zmieniła przez te 164 lata. Na początek kilka sprostowań, bo wiele osób źle rozumie czego dotyczy ta teoria. Później będzie trochę o problemach oraz tym jak współcześni ewolucjoniści próbują je rozwiązać.<br /><br />Zauważmy, że tytuł książki Darwina to “O powstawaniu gatunków” (ang. On the Origin of Species). Darwin zajmował się kwestią tego jak jedne gatunki powstają z drugich. Jego teoria nie dotyczy powstania życia. Z resztą sama nazwa teoria ewolucji mówi o ewolucji czyli o zmianie czegoś w coś innego. Powstaniem życia zajmują się teorie abiogenezy czyli inaczej teorie samorództwa. Te teorie mówią o tym jak mogło powstać życie z materii nieożywionej. Gdybyście chcieli abym nagrał odcinek omawiający abiogenezę czyli samorództwo to napiszcie mi o tym w komentarzu.<br /><br />Zauważcie, że gdy była mowa o teorii samorództwa użyłem liczby mnogiej. Teorii abiogenezy czyli samorództwa jest co najmniej kilka. To samo dotyczy teorii ewolucji. Ludzie często posługują się liczbą pojedynczą tymczasem teorii ewolucji jest kilka i wzajemnie sobie zaprzeczają. Główny podział pomiędzy tymi teoriami dotyczy szybkości zmian ewolucyjnych. Darwin postulował, że do takich zmian dochodzi bardzo długo - muszą minąć całe wieki i tak myślą tradycyjni ewolucjoniści. Tej teorii naucza się też w szkołach. Inne teorie mówią o bardzo szybkich zmianach spowodowanych np. mutacją. Dlaczego doszło do tego podziału?<br /><br />Gdy Darwin opublikował swoje dzieło w wykopaliskach nie znaleziono szkieletów zwierząt w formach pośrednich. Najlepszym przykładem jest chyba żyrafa. Teoria ewolucji twierdzi, że żyrafa miała krótką szyję, a potem w miarę zachodzących zmian pojawiały się żyrafy z coraz dłuższymi szyjami. Nigdy nie znaleziono takich szkieletów żyraf z inną długością szyi. Zapis kopalny czyli odnalezione szkielety wręcz sugeruje, że różne rodzaje zwierząt pojawiły się nagle bez form pośrednich. Tak więc zapis kopalny to raczej dowód dla kreacjonistów. Jak z tym problemem radzą sobie ewolucjoniści?<br /><br />Jak już mówiłem główny podział to ci tradycyjni, którzy twierdzą, że były powolne zmiany oraz ci, którzy opowiadają się za bardzo szybkimi mutacjami. Ta pierwsza grupa twierdzi, że być może jakiś kataklizm zniszczył te formy pośrednie. Ta druga grupa twierdzi jednak, że zapis kopalny pokazuje prawdziwą historię i że zmiany następowały szybko być może pod wpływem jakiegoś promieniowania kosmicznego. Dużo większym problemem dla tych różnych teorii ewolucji jest jednak postęp wiedzy biologicznej.<br /><br />Wiemy coraz więcej o tym jak jest np. zbudowana komórka. Jak jest przechowywana informacja w DNA. Wcześniejsze teorie ewolucji gdy budowały możliwe drzewa przodków dla różnych gatunków opierały dziedziczność na podobieństwie zwierząt. Np. łatwo sobie wyobrazić, że konie, żyrafy, psy i koty miały wspólnego przodka. Wszystkie te zwierzęta są ssakami, mają po cztery nogi i poruszają się w dość podobny sposób. Jednak odkrycia genów sprawiły, że zaczęto badać różnice pomiędzy gatunkami i wtedy okazało się, że ssaki morskie są bardziej podobne genowo do innych ssaków lądowych. Te odkrycia doprowadziły do przebudowy istniejących drzew genealogicznych gatunków. Innymi słowy powstały kolejne teorie ewolucyjne.<br /><br />Na koniec kilka podpowiedzi jak dyskutować w kwestii ewolucji. Gdy ktoś broni teorii ewolucji, a ty ją atakujesz, to najpierw zapytaj w którą teorię ewolucji wierzy twój oponent. Konkretnie zapytaj, czy wierzy w wolne zmiany czy szybkie oraz czy drzewo genealogiczne opiera na podobieństwie budowy zwierząt czy raczej na podobieństwie genowym. Gdybyś jednak bronił teorii ewolucji to też zacznij od tego i zastanów się, której teorii będziesz bronić. Jest to ważne, bo np. kreacjonista może się powołać na wykopaliska...]]></itunes:summary><itunes:duration>494</itunes:duration><itunes:keywords>abiogeneza,argument,chochoł,darwin,debata,dna,ewolucja,kreacjoniści,kreacjonista,kreacjonizm,mutacja,sofizmat,sofizmaty,teoria,teorie</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/789c4c9efd40909b60b24eec7d8e4377.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>10 - Odwołanie do kija</title><link>https://www.spreaker.com/episode/10-odwolanie-do-kija--52574439</link><description><![CDATA[Argument odwołujący się do kija (łac. Argumentum ad baculum)<br />Argument odwołujący się do przemocy lub do zastosowania jakichś konsekwencji jeżeli druga strona się nie podda. Jak zwykle przy argumentowaniu są trzy strony. Co możemy zrobić? Jakie są negatywne konsekwencje?<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52574439</guid><pubDate>Sun, 29 Jan 2023 10:23:19 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52574439/sof10_odwolanie_do_kija.mp3" length="10032006" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Argument odwołujący się do kija (łac. Argumentum ad baculum)
Argument odwołujący się do przemocy lub do zastosowania jakichś konsekwencji jeżeli druga strona się nie podda. Jak zwykle przy argumentowaniu są trzy strony. Co możemy zrobić? Jakie są...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Argument odwołujący się do kija (łac. Argumentum ad baculum)<br />Argument odwołujący się do przemocy lub do zastosowania jakichś konsekwencji jeżeli druga strona się nie podda. Jak zwykle przy argumentowaniu są trzy strony. Co możemy zrobić? Jakie są negatywne konsekwencje?<br />]]></itunes:summary><itunes:duration>627</itunes:duration><itunes:keywords>argument,argumentacja,argumentum,baculum,dyskusja,fallacy,kij,konsekwencje,przemoc,sofizmat</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/5d514ce86ac04cb731b2f836cf79d6c9.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>09 - Wpływ</title><link>https://www.spreaker.com/episode/09-wplyw--52382522</link><description><![CDATA[Dziś chciałbym się krótko zastanowić nad podejmowanymi przez nas decyzjami. Te rozważania zahaczą trochę temat wolnej woli. Jak przykład chciałbym podać podkasterów, do których się zaliczam. Zauważono, że podkasterzy tworzą materiały, które ich odbiorcy chcą słuchać i/lub oglądać. Jeżeli np. podkaster polityczny nagra kilka audycji i jedna z nich będzie miała np. 100 razy więcej odsłuchań niż inne audycje to odbierze to jako feedback od użytkowników. Łatwo chyba przewidzieć, że taki podkaster nagra więcej audycji na temat, który ma tak wielką słuchalność/oglądalność. Czy jest w tym coś złego?<br /><br />Okazuje się, że niektórzy podkasterzy zaczęli robić rzeczy, które były przeciwne ich własnym poglądom. Np. jeden youtuber zmienił dietę, bo jego widzowie najchętniej oglądali progamy, w których jadł niezdrowe rzeczy. Inni podkasterzy się zradykalizowali w swoich poglądach politycznych. Oni mieli jakieś poglądy, ale ponieważ ludzie najchętniej oglądali te programy, w których np. ostro atakowali stronę przeciwną to zaczęli nagrywać najwięcej właśnie takich programów. I tutaj zachodzi pytanie: czy oni naprawdę zmienili swoje poglądy?<br /><br />Być może ci ludzie dalej mają swój pogląd na zdrową dietę lub mają dość umiarkowane poglądy polityczne, ponieważ jednak ludzie słuchają/oglądają najlepiej takie radykalne audycje to oni tworzą takie dla swojej publiczności. Innymi słowy można by ich oskarżyć o hipokryzję, bo mają jakiś pogląd, ale prezentują zupełnie inny, bo taki się sprzedaje. Kiedy przychodzą takie krytyczne myśli o innych nasuwa się pytanie, a co ze mną?<br /><br />Ja sam nagrywam kilka podkastów. Ja jednak zarabiam jako programista, tak więc nagrywam je dla przyjemności. Dostaję pewne wpływy z reklam, ale to nie pokrywa nawet kosztów serwera na podkasty czy strony do podkastu “Historia wg Dzieci”. Mogę więc chyba powiedzieć, że czynniki ekonomiczne nie mają na mnie dużego wpływu. Zauważyłem jednak, że także ja zwracam uwagę na to czego najchętniej słuchają moi słuchacze i nagrywam podobne audycje.<br /><br />Mam np. podkast “Historia dla Dorosłych”. Nagrałem tam odcinek o Elżbiecie Granowskiej, która była trzecią żoną Jagiełły. Jest to taka dość mało znana postać historyczna, ale była dla mnie ciekawa. Okazało się, że jest to odcinek, który był słuchany setki razy więcej niż inne moje odcinki. Nagrywam też podkast “Historie Biblijne”. Omawiam tam różne postacie z Biblii pod kątem historii. Nagrałem jeden z odcinków, w którym zebrałem wszystkie żony króla Dawida. I to właśnie ten odcinek jest najchętniej słuchany w tym podkaście. Jaki to miało wpływ na mnie?<br /><br />Zinterpretowałem to w ten sposób, że moi słuchacze lubią historie o kobietach. Nagrywam więc ich teraz więcej. Trudno mi jednak powiedzieć, że nagrywam ich więcej niż zrobiłbym gdybym nie wiedział, że są tak popularne. Wydaje mi się, że ta słuchalność ma na mnie mały wpływ, ale być może się mylę.<br /><br />Na koniec chciałbym wrócić do szerszego spojrzenia na ten temat. Dlaczego my podejmujemy pewne decyzje w życiu, np. co do wyboru zawodu. Być może jest tak, że ktoś nas za coś pochwalił, np. dobrze zrobiony obiad. Ta pochwała skłoniła nas do częstrzego przygotowywania posiłków, co przyniosło kolejne pochwały. W taki sposób ktoś mógł wybrać karierę kucharza. Być może dwóch chłopców weszło na boisko i rzuciło piłkę do kosza. Jeden z nich miał szczęście i jego piłka wpadła do kosza. Można sobie wyobrazić, że ten, któremu to się nie udało uzna się za łamagę, a ten drugi za wrodzony talent. Czy więc my wszyscy nie jesteśmy trochę jak ci podkasterzy, który pod wpływem słuchaczy zaczynają robić to co inni chwalą? W tym oczywiście nie musi być nic złego?<br /><br />Słyszałem, że aktor Robin Williams miał matkę, która nie zwracała na niego uwagi. Jest to pewnie bardzo bolesne dla dziecka. Robin zauważył jednak, że może zyskać uwagę matki gdy ją rozśmieszy. Tak więc zaczął robić i już od małego wygłupiał się. Jego talent, który rozpoczął się od próby zwrócenia uwagi matki mogliśmy oglądać później w jego filmach. Pozostaje jednak pytanie czy Robin Williams był szczęśliwy? Czy szczęśliwe było dziecko, które musiało się wygłupiać przed matką aby zyskać jej uwagę? To samo dotyczy nas. Warto robić rzeczy, za które jesteśmy chwaleni i które przyczyniają się do dobrobytu także ludzi z naszego otoczenia. Trzeba się jednak zastanowić czy ten wpływ jest dobry.<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52382522</guid><pubDate>Sun, 08 Jan 2023 10:37:16 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52382522/sof09_wplyw.mp3" length="10006497" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Dziś chciałbym się krótko zastanowić nad podejmowanymi przez nas decyzjami. Te rozważania zahaczą trochę temat wolnej woli. Jak przykład chciałbym podać podkasterów, do których się zaliczam. Zauważono, że podkasterzy tworzą materiały, które ich...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Dziś chciałbym się krótko zastanowić nad podejmowanymi przez nas decyzjami. Te rozważania zahaczą trochę temat wolnej woli. Jak przykład chciałbym podać podkasterów, do których się zaliczam. Zauważono, że podkasterzy tworzą materiały, które ich odbiorcy chcą słuchać i/lub oglądać. Jeżeli np. podkaster polityczny nagra kilka audycji i jedna z nich będzie miała np. 100 razy więcej odsłuchań niż inne audycje to odbierze to jako feedback od użytkowników. Łatwo chyba przewidzieć, że taki podkaster nagra więcej audycji na temat, który ma tak wielką słuchalność/oglądalność. Czy jest w tym coś złego?<br /><br />Okazuje się, że niektórzy podkasterzy zaczęli robić rzeczy, które były przeciwne ich własnym poglądom. Np. jeden youtuber zmienił dietę, bo jego widzowie najchętniej oglądali progamy, w których jadł niezdrowe rzeczy. Inni podkasterzy się zradykalizowali w swoich poglądach politycznych. Oni mieli jakieś poglądy, ale ponieważ ludzie najchętniej oglądali te programy, w których np. ostro atakowali stronę przeciwną to zaczęli nagrywać najwięcej właśnie takich programów. I tutaj zachodzi pytanie: czy oni naprawdę zmienili swoje poglądy?<br /><br />Być może ci ludzie dalej mają swój pogląd na zdrową dietę lub mają dość umiarkowane poglądy polityczne, ponieważ jednak ludzie słuchają/oglądają najlepiej takie radykalne audycje to oni tworzą takie dla swojej publiczności. Innymi słowy można by ich oskarżyć o hipokryzję, bo mają jakiś pogląd, ale prezentują zupełnie inny, bo taki się sprzedaje. Kiedy przychodzą takie krytyczne myśli o innych nasuwa się pytanie, a co ze mną?<br /><br />Ja sam nagrywam kilka podkastów. Ja jednak zarabiam jako programista, tak więc nagrywam je dla przyjemności. Dostaję pewne wpływy z reklam, ale to nie pokrywa nawet kosztów serwera na podkasty czy strony do podkastu “Historia wg Dzieci”. Mogę więc chyba powiedzieć, że czynniki ekonomiczne nie mają na mnie dużego wpływu. Zauważyłem jednak, że także ja zwracam uwagę na to czego najchętniej słuchają moi słuchacze i nagrywam podobne audycje.<br /><br />Mam np. podkast “Historia dla Dorosłych”. Nagrałem tam odcinek o Elżbiecie Granowskiej, która była trzecią żoną Jagiełły. Jest to taka dość mało znana postać historyczna, ale była dla mnie ciekawa. Okazało się, że jest to odcinek, który był słuchany setki razy więcej niż inne moje odcinki. Nagrywam też podkast “Historie Biblijne”. Omawiam tam różne postacie z Biblii pod kątem historii. Nagrałem jeden z odcinków, w którym zebrałem wszystkie żony króla Dawida. I to właśnie ten odcinek jest najchętniej słuchany w tym podkaście. Jaki to miało wpływ na mnie?<br /><br />Zinterpretowałem to w ten sposób, że moi słuchacze lubią historie o kobietach. Nagrywam więc ich teraz więcej. Trudno mi jednak powiedzieć, że nagrywam ich więcej niż zrobiłbym gdybym nie wiedział, że są tak popularne. Wydaje mi się, że ta słuchalność ma na mnie mały wpływ, ale być może się mylę.<br /><br />Na koniec chciałbym wrócić do szerszego spojrzenia na ten temat. Dlaczego my podejmujemy pewne decyzje w życiu, np. co do wyboru zawodu. Być może jest tak, że ktoś nas za coś pochwalił, np. dobrze zrobiony obiad. Ta pochwała skłoniła nas do częstrzego przygotowywania posiłków, co przyniosło kolejne pochwały. W taki sposób ktoś mógł wybrać karierę kucharza. Być może dwóch chłopców weszło na boisko i rzuciło piłkę do kosza. Jeden z nich miał szczęście i jego piłka wpadła do kosza. Można sobie wyobrazić, że ten, któremu to się nie udało uzna się za łamagę, a ten drugi za wrodzony talent. Czy więc my wszyscy nie jesteśmy trochę jak ci podkasterzy, który pod wpływem słuchaczy zaczynają robić to co inni chwalą? W tym oczywiście nie musi być nic złego?<br /><br />Słyszałem, że aktor Robin Williams miał matkę, która nie zwracała na niego uwagi. Jest to pewnie bardzo bolesne dla dziecka. Robin zauważył jednak, że może zyskać uwagę matki gdy ją rozśmieszy. Tak więc zaczął robić i już od małego wygłupiał się. Jego talent, który rozpoczął się od próby...]]></itunes:summary><itunes:duration>626</itunes:duration><itunes:keywords>feedback,hipokryzja,historia,kariera,otoczenie,pochwała,robin,williams,wpływ,zawód</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/44980983d3c8e56374a8c337d3810f61.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>08 - Modele</title><link>https://www.spreaker.com/episode/08-modele--52349947</link><description><![CDATA[Model - uproszczone odwzorowanie rzeczywistości. Ta prostota to największa zaleta pracowania z modelem, bo dzięki temu, że jest on prostrzy łatwiej zrozumieć jego działanie. Jednocześnie ta prostota to największa wada modelu, bo ponieważ jest on prostrzy to nie odwzorowuje on rzeczywistości do końca.<br />Jak pracować z modelami? Co zrobić gdy model okazuje się błędny? A co kiedy model czasem działa, a czasem nie?<br /><br />Małgorzata Machniewicz<br />https://malgorzatamachniewicz.pl<br />podkast:<br />https://www.paniodzmiany.com]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52349947</guid><pubDate>Wed, 04 Jan 2023 10:08:32 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52349947/sof08_modele.mp3" length="48728778" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Model - uproszczone odwzorowanie rzeczywistości. Ta prostota to największa zaleta pracowania z modelem, bo dzięki temu, że jest on prostrzy łatwiej zrozumieć jego działanie. Jednocześnie ta prostota to największa wada modelu, bo ponieważ jest on...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Model - uproszczone odwzorowanie rzeczywistości. Ta prostota to największa zaleta pracowania z modelem, bo dzięki temu, że jest on prostrzy łatwiej zrozumieć jego działanie. Jednocześnie ta prostota to największa wada modelu, bo ponieważ jest on prostrzy to nie odwzorowuje on rzeczywistości do końca.<br />Jak pracować z modelami? Co zrobić gdy model okazuje się błędny? A co kiedy model czasem działa, a czasem nie?<br /><br />Małgorzata Machniewicz<br />https://malgorzatamachniewicz.pl<br />podkast:<br />https://www.paniodzmiany.com]]></itunes:summary><itunes:duration>3046</itunes:duration><itunes:keywords>model,modele,półprawda,sofizmat</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/9eef9cab9564a39575dac87e16889792.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>07 - Transteoretyczny model zmiany</title><link>https://www.spreaker.com/episode/07-transteoretyczny-model-zmiany--52321966</link><description><![CDATA[Doktor psychologii James O. Prochaska stworzył w 1977 roku Transteoretyczny model zmiany:<br />1. Stadium przedrefleksyjne<br />2. Stadium refleksji<br />3. Stadium przygotowania<br />4. Stadium działania<br />5. Stadium utrwalania<br /><br />Małgorzata Machniewicz<br />https://malgorzatamachniewicz.pl<br />podkast:<br />https://www.paniodzmiany.com<br /><br />proces zmian w organizacji:<br />1. zapczeczanie<br />2. opór<br />3. eksperymentowanie<br />4. zaangażowanie<br /><br />książki<br />"Psychologia zmiany w życiu i biznesie" Angelika Chimkowska<br />"Zmiana na dobre" (Changing for Good) James O. Prochaska , John C. Norcross , Carlo C. Diclemente<br />"Changing to Thrive" James O. Prochaska, Janice M. Prochaska]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52321966</guid><pubDate>Sat, 31 Dec 2022 13:02:02 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52321966/sof07_transteoretyczny_model_zmiany.mp3" length="46358113" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Doktor psychologii James O. Prochaska stworzył w 1977 roku Transteoretyczny model zmiany:
1. Stadium przedrefleksyjne
2. Stadium refleksji
3. Stadium przygotowania
4. Stadium działania
5. Stadium utrwalania

Małgorzata Machniewicz...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Doktor psychologii James O. Prochaska stworzył w 1977 roku Transteoretyczny model zmiany:<br />1. Stadium przedrefleksyjne<br />2. Stadium refleksji<br />3. Stadium przygotowania<br />4. Stadium działania<br />5. Stadium utrwalania<br /><br />Małgorzata Machniewicz<br />https://malgorzatamachniewicz.pl<br />podkast:<br />https://www.paniodzmiany.com<br /><br />proces zmian w organizacji:<br />1. zapczeczanie<br />2. opór<br />3. eksperymentowanie<br />4. zaangażowanie<br /><br />książki<br />"Psychologia zmiany w życiu i biznesie" Angelika Chimkowska<br />"Zmiana na dobre" (Changing for Good) James O. Prochaska , John C. Norcross , Carlo C. Diclemente<br />"Changing to Thrive" James O. Prochaska, Janice M. Prochaska]]></itunes:summary><itunes:duration>2898</itunes:duration><itunes:keywords>model,prochaska,psychologia,zmiana</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/55bf188a1362f8f28521a95cf1466ac9.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>06 - Zmiany - kiedy?</title><link>https://www.spreaker.com/episode/06-zmiany-kiedy--52244659</link><description><![CDATA[Jakie są koszty wprowadzenia zmiany? Oraz jakie będą oczekiwane rezultaty?<br />Czy warto sobie ograniczać zmiany?<br />Czy są ludzie, których nie warto zachęcać do zmiany?<br />Czy wprowadzanie zmiany zawsze jest związane z kosztem?<br /><br />Małgorzata Machniewicz<br />https://malgorzatamachniewicz.pl<br />podkast:<br />https://www.paniodzmiany.com<br />]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52244659</guid><pubDate>Wed, 21 Dec 2022 10:50:25 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52244659/sof06_czy_zawsze_warto_wprowadzac_zmiany.mp3" length="17363007" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Jakie są koszty wprowadzenia zmiany? Oraz jakie będą oczekiwane rezultaty?
Czy warto sobie ograniczać zmiany?
Czy są ludzie, których nie warto zachęcać do zmiany?
Czy wprowadzanie zmiany zawsze jest związane z kosztem?

Małgorzata Machniewicz...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Jakie są koszty wprowadzenia zmiany? Oraz jakie będą oczekiwane rezultaty?<br />Czy warto sobie ograniczać zmiany?<br />Czy są ludzie, których nie warto zachęcać do zmiany?<br />Czy wprowadzanie zmiany zawsze jest związane z kosztem?<br /><br />Małgorzata Machniewicz<br />https://malgorzatamachniewicz.pl<br />podkast:<br />https://www.paniodzmiany.com<br />]]></itunes:summary><itunes:duration>1086</itunes:duration><itunes:keywords>bariera,koszty,zmiana,zmiany</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/2f32478d6f5bff048c1a2e5d95c9838e.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>05 - Czy Komputery Potrafią Tworzyć?</title><link>https://www.spreaker.com/episode/05-czy-komputery-potrafia-tworzyc--52203459</link><description><![CDATA[Dużo się mówi o tym, że komputery odbiorą pracę ludziom. Ja jestem programistą i wiem, że komputery nadają się do tworzenia rzeczy powtarzalnych. Jeżeli komputer jest podłączony do bazy danych zawierających wszystkie artykuły napisane np. o stanie wojennym to taki komputer (oczywiście z odpowiednim oprogramowaniem) potrafi stworzyć nowy tekst na zadany temat. Nie jest to jednak praca twórcza, ale coś co bym nazwał pracą odtwórczą.]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52203459</guid><pubDate>Fri, 16 Dec 2022 12:26:18 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52203459/draft_1671193249215672_audio.mp3" length="3808862" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Dużo się mówi o tym, że komputery odbiorą pracę ludziom. Ja jestem programistą i wiem, że komputery nadają się do tworzenia rzeczy powtarzalnych. Jeżeli komputer jest podłączony do bazy danych zawierających wszystkie artykuły napisane np. o stanie...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Dużo się mówi o tym, że komputery odbiorą pracę ludziom. Ja jestem programistą i wiem, że komputery nadają się do tworzenia rzeczy powtarzalnych. Jeżeli komputer jest podłączony do bazy danych zawierających wszystkie artykuły napisane np. o stanie wojennym to taki komputer (oczywiście z odpowiednim oprogramowaniem) potrafi stworzyć nowy tekst na zadany temat. Nie jest to jednak praca twórcza, ale coś co bym nazwał pracą odtwórczą.]]></itunes:summary><itunes:duration>239</itunes:duration><itunes:keywords>artykuł,komputer,praca,twórca,tworzenie</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/f2dd28a9dc9cd6f0967841b6922abfba.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>04 - Skrajności i zasady</title><link>https://www.spreaker.com/episode/04-skrajnosci-i-zasady--52103393</link><description><![CDATA[Dlaczego ludzie mają skłonność wpadania w skrajności? Czy zawsze warto stosować zasady? Np. czy zawsze warto "być sobą" i "nie udawać"?]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/52103393</guid><pubDate>Mon, 05 Dec 2022 21:12:09 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/52103393/sof04_skrajno_ci_i_zasady.mp3" length="8297894" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Dlaczego ludzie mają skłonność wpadania w skrajności? Czy zawsze warto stosować zasady? Np. czy zawsze warto "być sobą" i "nie udawać"?</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Dlaczego ludzie mają skłonność wpadania w skrajności? Czy zawsze warto stosować zasady? Np. czy zawsze warto "być sobą" i "nie udawać"?]]></itunes:summary><itunes:duration>519</itunes:duration><itunes:keywords>skrajność,skrajności,wyjątek,wyjątki,zasada,zasady</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/ccaf4bdfaf371c98f41d06acf1b0c2a2.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>03 - Koszty utopione</title><link>https://www.spreaker.com/episode/03-koszty-utopione--51668492</link><description><![CDATA[Błąd kosztów utopionych jest znany także jako koszty przepadłe, a po angielsku jako Sunk Costs Fallacy lub Concorde Fallacy. Na temat tego schematu myślowego, w który wpadamy rozmawiałem z Małgorzatą Machniewicz.<br /><br />Małgorzata Machniewicz<br /><a href="https://malgorzatamachniewicz.pl" rel="noopener">https://malgorzatamachniewicz.pl</a><br />podkast:<br /><a href="https://www.paniodzmiany.com" rel="noopener">https://www.paniodzmiany.com</a>]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/51668492</guid><pubDate>Mon, 24 Oct 2022 10:03:50 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/51668492/sof03_koszty_utopione.mp3" length="27868435" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Błąd kosztów utopionych jest znany także jako koszty przepadłe, a po angielsku jako Sunk Costs Fallacy lub Concorde Fallacy. Na temat tego schematu myślowego, w który wpadamy rozmawiałem z Małgorzatą Machniewicz.&#13;
&#13;
Małgorzata Machniewicz...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Błąd kosztów utopionych jest znany także jako koszty przepadłe, a po angielsku jako Sunk Costs Fallacy lub Concorde Fallacy. Na temat tego schematu myślowego, w który wpadamy rozmawiałem z Małgorzatą Machniewicz.<br /><br />Małgorzata Machniewicz<br /><a href="https://malgorzatamachniewicz.pl" rel="noopener">https://malgorzatamachniewicz.pl</a><br />podkast:<br /><a href="https://www.paniodzmiany.com" rel="noopener">https://www.paniodzmiany.com</a>]]></itunes:summary><itunes:duration>1742</itunes:duration><itunes:keywords>concorde,costs,fallacy,koszty,machniewicz,małgorzata,przepadłe,schemat,sunk,utopione,zmiana</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/9c0f32027162524025708ff268fbe1b9.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>02 - Koszty prawdy</title><link>https://www.spreaker.com/episode/02-koszty-prawdy--51496242</link><description><![CDATA[Dzisiaj zajmiemy się kosztami dochodzenia do prawdy. Czy jest możliwe poznać prawdę? Czy możemy mieć pewność, że ją znamy? Jak dużo trzeba zapłacić za prawdę i pewność, że to rzeczywiście jest prawda?<br /><br />Z logicznego punktu widzenia aby podjąć jakąś decyzję należy znać wszystkie fakty. Np. w Sun Tzu w “Sztuce wojny” pisze: “Poznanie innych i poznanie siebie to zwycięstwo bez ryzyka. Poznanie otoczenia i poznanie sytuacji to zwycięstwo całkowite”. Innymi słowy, gdy poznasz siebie i przeciwnika to wygrasz bez ryzyka, a poznanie otoczenia i sytuacji daje całkowite zwycięstwo. Czy to jednak możliwe, czy możemy poznać przeciwnika, otoczenie i całą sytuację całkowicie?<br /><br />Dzisiaj być może tak jest. Ja nagrywam to w październiku 2022 roku. Trwa wojna na Ukrainie i właśnie trwa kontrofensywa. Ukraińcy mając amerykańskie dane z satelitów zbombardowali rosyjskie składy amunicji i teraz atakują pozycje, które wcześniej zdobyli Rosjanie. Tak więc dzisiaj, jeżeli ma się dostęp do satelitów to można wiedzieć o wrogu bardzo dużo. Pamiętajmy jednak, że to kosztuje. Amerykanie chcą przegranej Rosjanie i dają te dane Ukraińcom za darmo. Gdyby jednak mieli za to płacić nie byłoby ich stać.<br /><br />Cytowałem już jednego wojskowego. Sun Tzu pisał, że można łatwo pokonać przeciwnika, gdy zna się dobrze sytuację. Jednak inny wojskowy Karl von Clausewitz pisał o mgle wojny. Wyobraźmy sobie dowódcę oddziału, który widzi przeciwnika w mgle. Wie, że on tam jest, ale mgła nie pozwala mu na poznanie szczegółów czyli np. liczebności przeciwnika, jego uzbrojenia itd. Taki dowódca mógłby wysłać zwiadowców czy oddział rozpoznania. To jednak będzie go kosztować czas oraz zmniejszy liczebność jego armii. Co powinien zrobić?<br /><br />Podjęcie decyzji w tzw. mgle wojny jest trudne. Podejmuje się wtedy decyzję mając niepełne dane. Innymi słowy podejmuje się decyzje nie znając prawdy o sytuacji. Jednak odkładanie działania daje czas przeciwnikowi. Wg wojskowych lepiej jest podjąć decyzję na podstawie niepełnych danych niż czekać na pełne dane i tracić czas. Jak my powinniśmy się zachować w podobnej sytuacji?<br /><br />Czy można poznać prawdę na temat jakiejś sytuacji? Można, ale to będzie kosztować. Dodatkowo w grę wchodzi tutaj zasada Pareta. Koszt podstawowych informacji jest dość tani, ale poznanie szczegółów jest coraz droższe. Moglibyśmy to porównać do testowania zapałek. Wyobraźmy sobie, że jest 100 zapałek. Czy wszystkie się zapalą? Możemy je przetestować i zapalić je kolejno, ale robiąc to stracimy zapałki. Możemy jednak zapalić jedynie 10 i na podstawie tych 10 przyjąć, że pozostałe będą działać tak samo.<br /><br />Może kolejny przykład związany z wojskiem. Są to sądy wojskowe działające podczas wojny. Wyobraź sobie taką sytuację. Sąd wojskowy musi rozstrzygnąć czy oskarżony jest szpiegiem. W danych warunkach można go albo uwolnić, albo skazać na śmierć. Gdyby był niewinny, a sąd skazałby go na śmierć - zginąłby niewinny człowiek. Gdyby jednak był szpiegiem, a sąd by go uwolnił to jego działania mogłyby doprowadzić do śmierci wielu żołnierzy. Zauważmy ten dylemat i jego koszty. Wyrok skazujący to możliwa śmierć jednego niewinnego. Wyrok uwalniając to możliwa śmierć wielu. Pewnie rozumiecie teraz dlaczego sądy wojskowe są znane z tak ostrych wyroków.<br /><br />Czym sądy wojskowe różnią się od sądów cywilnych? Ja chciałbym wam zwrócić uwagę na czas, który mają na podjęcie decyzji. Najczęściej sądy wojskowe, szczególnie podczas wojny, muszą wydać szybki wyrok. Sądy świeckie mają dużo więcej czasu i z tego powodu popełniają mniej błędów. Jednak nawet w tym wypadku czas procesu jest ograniczony i z tego powodu nawet tutaj zdarzają się niesprawiedliwe wyroki. Sądy świeckie mają więcej czasu i dlatego popełniają mniej błędów. Czy więc powinny tak długo badać sprawę, aż wyrok będzie pewny?<br /><br />Tutaj w grę wchodzi prawo Pareta. Odkrycie 80% prawdy kosztuje 20% czasu. Jednak odkrycie pozostałych 20% prawdy kosztuje już 80% czasu. Czasami jeszcze więcej. Innymi słowy, podstawowe fakty z reguły da się odkryć szybko, ale im więcej szczegółów chcemy poznać tym więcej musimy zapłacić czasem, pieniędzmi itd. Myślę, że już rozumiecie. Często musimy podejmować decyzje znając tylko część prawdy. Popełniamy wtedy błędy logiczne przyjmując pewne uproszczenia, ale dzięki temu obniżamy swoje koszty i np. oszczędzamy swój czas.<br /><br />Na koniec ostatni przykład. Rasizm jest błędem logicznym. Bo sądzenie, że wszyscy ludzie o jednym kolorze skóry są tacy sami jest po prostu głupie. Jednak jeżeli żyjesz w rejonie, w którym większość przestępstw jest popełnianych przez osoby z jednej rasy i powiedzmy, że idziesz wieczorem ciemną ulicą i słyszysz, że ktoś biegnie. Gdy się obracasz widzisz, że to osoba tej rasy, która popełnia najwięcej przestępstw. Co sobie pomyślisz? Jeżeli pomyślisz, że zaraz zostaniesz napadnięty to właśnie popełniłeś błąd logiczny zwany rasizmem. Na twoją obronę masz jednak fakt, że masz mało czasu.<br /><br />Podsumowując sofizmat to błąd logiczny. Czasami pozwala on jednak zaoszczędzić czas. Decyzja podjęta w taki sposób ma pewne prawdopodobieństwo, że będzie dobrą decyzją. Taką decyzję często nazywa się Brzytwą Ockhama. Polega to na tym, że z możliwych wyjaśnień wybieramy najbardziej prawdopodobne i zakładamy, że jest prawdziwe. Brzytwa Ockhama jest błędem logicznym. Przykładem jest właśnie założenie, że jeżeli dana rasa popełnia najwięcej przestępstw, to osobnik tej rasy, z którym my mamy do czynienia też na pewno popełni przestępstwo.]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/51496242</guid><pubDate>Fri, 07 Oct 2022 07:37:07 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/51496242/sof02_koszty.mp3" length="8852520" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Dzisiaj zajmiemy się kosztami dochodzenia do prawdy. Czy jest możliwe poznać prawdę? Czy możemy mieć pewność, że ją znamy? Jak dużo trzeba zapłacić za prawdę i pewność, że to rzeczywiście jest prawda?&#13;
&#13;
Z logicznego punktu widzenia aby podjąć jakąś...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Dzisiaj zajmiemy się kosztami dochodzenia do prawdy. Czy jest możliwe poznać prawdę? Czy możemy mieć pewność, że ją znamy? Jak dużo trzeba zapłacić za prawdę i pewność, że to rzeczywiście jest prawda?<br /><br />Z logicznego punktu widzenia aby podjąć jakąś decyzję należy znać wszystkie fakty. Np. w Sun Tzu w “Sztuce wojny” pisze: “Poznanie innych i poznanie siebie to zwycięstwo bez ryzyka. Poznanie otoczenia i poznanie sytuacji to zwycięstwo całkowite”. Innymi słowy, gdy poznasz siebie i przeciwnika to wygrasz bez ryzyka, a poznanie otoczenia i sytuacji daje całkowite zwycięstwo. Czy to jednak możliwe, czy możemy poznać przeciwnika, otoczenie i całą sytuację całkowicie?<br /><br />Dzisiaj być może tak jest. Ja nagrywam to w październiku 2022 roku. Trwa wojna na Ukrainie i właśnie trwa kontrofensywa. Ukraińcy mając amerykańskie dane z satelitów zbombardowali rosyjskie składy amunicji i teraz atakują pozycje, które wcześniej zdobyli Rosjanie. Tak więc dzisiaj, jeżeli ma się dostęp do satelitów to można wiedzieć o wrogu bardzo dużo. Pamiętajmy jednak, że to kosztuje. Amerykanie chcą przegranej Rosjanie i dają te dane Ukraińcom za darmo. Gdyby jednak mieli za to płacić nie byłoby ich stać.<br /><br />Cytowałem już jednego wojskowego. Sun Tzu pisał, że można łatwo pokonać przeciwnika, gdy zna się dobrze sytuację. Jednak inny wojskowy Karl von Clausewitz pisał o mgle wojny. Wyobraźmy sobie dowódcę oddziału, który widzi przeciwnika w mgle. Wie, że on tam jest, ale mgła nie pozwala mu na poznanie szczegółów czyli np. liczebności przeciwnika, jego uzbrojenia itd. Taki dowódca mógłby wysłać zwiadowców czy oddział rozpoznania. To jednak będzie go kosztować czas oraz zmniejszy liczebność jego armii. Co powinien zrobić?<br /><br />Podjęcie decyzji w tzw. mgle wojny jest trudne. Podejmuje się wtedy decyzję mając niepełne dane. Innymi słowy podejmuje się decyzje nie znając prawdy o sytuacji. Jednak odkładanie działania daje czas przeciwnikowi. Wg wojskowych lepiej jest podjąć decyzję na podstawie niepełnych danych niż czekać na pełne dane i tracić czas. Jak my powinniśmy się zachować w podobnej sytuacji?<br /><br />Czy można poznać prawdę na temat jakiejś sytuacji? Można, ale to będzie kosztować. Dodatkowo w grę wchodzi tutaj zasada Pareta. Koszt podstawowych informacji jest dość tani, ale poznanie szczegółów jest coraz droższe. Moglibyśmy to porównać do testowania zapałek. Wyobraźmy sobie, że jest 100 zapałek. Czy wszystkie się zapalą? Możemy je przetestować i zapalić je kolejno, ale robiąc to stracimy zapałki. Możemy jednak zapalić jedynie 10 i na podstawie tych 10 przyjąć, że pozostałe będą działać tak samo.<br /><br />Może kolejny przykład związany z wojskiem. Są to sądy wojskowe działające podczas wojny. Wyobraź sobie taką sytuację. Sąd wojskowy musi rozstrzygnąć czy oskarżony jest szpiegiem. W danych warunkach można go albo uwolnić, albo skazać na śmierć. Gdyby był niewinny, a sąd skazałby go na śmierć - zginąłby niewinny człowiek. Gdyby jednak był szpiegiem, a sąd by go uwolnił to jego działania mogłyby doprowadzić do śmierci wielu żołnierzy. Zauważmy ten dylemat i jego koszty. Wyrok skazujący to możliwa śmierć jednego niewinnego. Wyrok uwalniając to możliwa śmierć wielu. Pewnie rozumiecie teraz dlaczego sądy wojskowe są znane z tak ostrych wyroków.<br /><br />Czym sądy wojskowe różnią się od sądów cywilnych? Ja chciałbym wam zwrócić uwagę na czas, który mają na podjęcie decyzji. Najczęściej sądy wojskowe, szczególnie podczas wojny, muszą wydać szybki wyrok. Sądy świeckie mają dużo więcej czasu i z tego powodu popełniają mniej błędów. Jednak nawet w tym wypadku czas procesu jest ograniczony i z tego powodu nawet tutaj zdarzają się niesprawiedliwe wyroki. Sądy świeckie mają więcej czasu i dlatego popełniają mniej błędów. Czy więc powinny tak długo badać sprawę, aż wyrok będzie pewny?<br /><br />Tutaj w grę wchodzi prawo Pareta. Odkrycie 80% prawdy kosztuje 20% czasu. Jednak odkrycie pozostałych 20% prawdy kosztuje już 80% czasu....]]></itunes:summary><itunes:duration>554</itunes:duration><itunes:keywords>brzytwa,decyzja,logika,ockhama,pareta,prawda,prawo,rasizm,sofizmat,zasada</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/c502ed59340ca104385e2f221ce3a138.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item><item><title>01 - Definicja sofizmatu</title><link>https://www.spreaker.com/episode/01-definicja-sofizmatu--51441831</link><description><![CDATA[Słownik Języka Polskiego wydawnictwa PWN podaje dwie definicje słowa "sofizmat":<br />1. rozumowanie pozornie poprawne, ale w istocie zawierające rozmyślnie utajone błędy logiczne<br />2. świadome dowodzenie nieprawdy<br />Zauważmy, że obie te definicje mówią o świadomym przekazywaniu nieprawdy lub o rozmyślnie wprowadzonym błędzie do rozumowania. Mówiąc więc prościej “sofizmat” to kłamstwo. Czym się jednak różni sofizmat od takiego zwykłego kłamstwo jest pozorna logika. Sofizmat to kłamstwo, które pozornie wygląda na twierdzenie prawdziwe. Z tego właśnie powodu wierzymy w wiele sofizmatów.<br /><br />Zauważmy jednak, że te definicje właśnie zawierają fałszywe założenie. Czy zauważyłeś je drogi słuchaczu? Powtórzę je jeszcze raz. W obu definicjach wspomniano o rozmyślnym lub świadomym wprowadzaniu w błąd. Aby wyjaśnić to fałszywe założenie wyobraźmy sobie sytuację, że dwie osoby dyskutują na jakiś temat. W którymś momencie jedna z osób jako argument podaje nieprawdę. Druga strona rozpoznaje, że to jest fałsz. Jest w stanie tego dowieść. Czy jednak jest w stanie dowieść, że ta nieprawda została wypowiedziana świadomie? Nie i to jest właśnie błąd w definicji sofizmatu.<br /><br />Tak więc w tym podkaście ja będę używał definicji słowa “sofizmat” jako błędnego rozumowania lub po prostu nieprawdy. Nie będę jednak sugerował, że ktoś wypowiedział to celowo, bo nie potrafię czytać w czyichś myślach i nie mogę być tego pewien. Oczywiście ludzie kłamią i robią to celowo. Ja jednak mogę się tego tylko domyślać i w większości wypadków nie będę umiał tego udowodnić, że zrobili to celowo. Tak więc ja będę się zajmował fałszywymi rozumowaniami bez względu na to czy wypowiedziano je świadomie czy też nie. Prawda jest taka, że każdy z nas wierzy w sofizmaty, także ja.<br /><br />Doszliśmy więc do mnie. Nazywam się Piotr Borowski i nagrywam kilka innych podkastów, głównie historycznych. Czy warto mnie słuchać? Sami to osądzicie. Chciałbym jednak skorzystać z tego przykładu. Zauważcie ja mówię i nawet nagrywam podkast. Nawet jeśli jutro umrę będziecie mogli mnie słuchać. W ramach tych audycji będę się z wami dzielił moimi mądrościami. Ktoś może powie, że będę się wymądrzał. Czy są ludzie mądrzejsi ode mnie? Czy są mądrzejsi ode mnie ludzie którzy milczą i nie nagrywają podkastów? <br /><br />Oczywiście na świecie jest wielu mądrzejszych ode mnie. To jednak ja nagrywam podkast, to mnie słuchacie. Niestety tak jest, że potrafimy ocenić wiedzę tylko tych, którzy się nią dzielą. Np. najczęściej najmądrzejsi naukowcy są osobami, które nie potrafią przekazywać wiedzy. My o nauce najczęściej dowiadujemy się od tzw. propagatorów nauki. Są to ludzie, którzy posiadają mniej wiedzy. Mają za to odwagę i umiejętność mówienia. Przygotowani do mówienia są np. aktorzy. Są to ludzie, którzy potrafią ładnie mówić. Wielu aktorów wypowiada się na temat polityki, medycyny, globalnego ocieplenia itd. Łatwo się słucha takich aktorów, trudno jest dotrzeć do tego co myślą naukowcy.<br /><br />Jak praktycznie walczyć z tym błędnym rozumowaniem, że ten co mówi ma rację? Powiedzmy, że masz w pracy spotkanie, które ostatnio często z angielskiego nazywa się meetingiem. Na takich spotkaniach najczęściej wypowiadają się wciąż te same osoby. Czy są najmądrzejsze? Niekoniecznie, prawdopodobnie są najodważniejsze, najbardziej wygadane itd. Jeżeli więc to do ciebie należy prowadzenie takiego spotkania to dobrze zrobisz jeśli zapytasz o zdanie także tych, którzy zwykle milczą. Być może zakładasz, że milczą ponieważ nie mają nic do powiedzenia. To byłby właśnie sofizmat, takie błędne rozumowanie. Być może mają w głowie najlepsze rozwiązanie, ale po prostu brakuje im odwagi.<br /><br />Podsumowując. Sofizmat definiuje się jako celowe wypowiadanie nieprawdy. Uważam, że to błędna definicja. Możemy udowodnić, że ktoś powiedział nieprawdę. Jednak udowodnienie, że zrobił to celowo jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Druga myśl do zapamiętania z tej audycji to przestroga aby nie mylić odwagi z mądrością. Ludzie, którzy się wypowiadają nie zawsze są najmądrzejsi. Wypowiadają się ci, którzy są odważni, wygadani, otwarci itd. Te cechy niekoniecznie oznaczają wielką mądrość. Aby dotrzeć do mądrości nie wystarczy posłuchać wygadanego aktora trzeba np. przeczytać wynik badań naukowca. Ale z tym się wiąże wysiłek. Właśnie o tym chciałbym powiedzieć wam następnym razem. Następny odcinek będzie poświęcony kosztom dochodzenia do prawdy.]]></description><guid isPermaLink="false">https://api.spreaker.com/episode/51441831</guid><pubDate>Sun, 02 Oct 2022 07:57:35 +0000</pubDate><enclosure url="https://dts.podtrac.com/redirect.mp3/api.spreaker.com/download/episode/51441831/sof01_definicja.mp3" length="9564729" type="audio/mpeg"/><itunes:author>Piotr Borowski</itunes:author><itunes:subtitle>Słownik Języka Polskiego wydawnictwa PWN podaje dwie definicje słowa "sofizmat":&#13;
1. rozumowanie pozornie poprawne, ale w istocie zawierające rozmyślnie utajone błędy logiczne&#13;
2. świadome dowodzenie nieprawdy&#13;
Zauważmy, że obie te definicje mówią o...</itunes:subtitle><itunes:summary><![CDATA[Słownik Języka Polskiego wydawnictwa PWN podaje dwie definicje słowa "sofizmat":<br />1. rozumowanie pozornie poprawne, ale w istocie zawierające rozmyślnie utajone błędy logiczne<br />2. świadome dowodzenie nieprawdy<br />Zauważmy, że obie te definicje mówią o świadomym przekazywaniu nieprawdy lub o rozmyślnie wprowadzonym błędzie do rozumowania. Mówiąc więc prościej “sofizmat” to kłamstwo. Czym się jednak różni sofizmat od takiego zwykłego kłamstwo jest pozorna logika. Sofizmat to kłamstwo, które pozornie wygląda na twierdzenie prawdziwe. Z tego właśnie powodu wierzymy w wiele sofizmatów.<br /><br />Zauważmy jednak, że te definicje właśnie zawierają fałszywe założenie. Czy zauważyłeś je drogi słuchaczu? Powtórzę je jeszcze raz. W obu definicjach wspomniano o rozmyślnym lub świadomym wprowadzaniu w błąd. Aby wyjaśnić to fałszywe założenie wyobraźmy sobie sytuację, że dwie osoby dyskutują na jakiś temat. W którymś momencie jedna z osób jako argument podaje nieprawdę. Druga strona rozpoznaje, że to jest fałsz. Jest w stanie tego dowieść. Czy jednak jest w stanie dowieść, że ta nieprawda została wypowiedziana świadomie? Nie i to jest właśnie błąd w definicji sofizmatu.<br /><br />Tak więc w tym podkaście ja będę używał definicji słowa “sofizmat” jako błędnego rozumowania lub po prostu nieprawdy. Nie będę jednak sugerował, że ktoś wypowiedział to celowo, bo nie potrafię czytać w czyichś myślach i nie mogę być tego pewien. Oczywiście ludzie kłamią i robią to celowo. Ja jednak mogę się tego tylko domyślać i w większości wypadków nie będę umiał tego udowodnić, że zrobili to celowo. Tak więc ja będę się zajmował fałszywymi rozumowaniami bez względu na to czy wypowiedziano je świadomie czy też nie. Prawda jest taka, że każdy z nas wierzy w sofizmaty, także ja.<br /><br />Doszliśmy więc do mnie. Nazywam się Piotr Borowski i nagrywam kilka innych podkastów, głównie historycznych. Czy warto mnie słuchać? Sami to osądzicie. Chciałbym jednak skorzystać z tego przykładu. Zauważcie ja mówię i nawet nagrywam podkast. Nawet jeśli jutro umrę będziecie mogli mnie słuchać. W ramach tych audycji będę się z wami dzielił moimi mądrościami. Ktoś może powie, że będę się wymądrzał. Czy są ludzie mądrzejsi ode mnie? Czy są mądrzejsi ode mnie ludzie którzy milczą i nie nagrywają podkastów? <br /><br />Oczywiście na świecie jest wielu mądrzejszych ode mnie. To jednak ja nagrywam podkast, to mnie słuchacie. Niestety tak jest, że potrafimy ocenić wiedzę tylko tych, którzy się nią dzielą. Np. najczęściej najmądrzejsi naukowcy są osobami, które nie potrafią przekazywać wiedzy. My o nauce najczęściej dowiadujemy się od tzw. propagatorów nauki. Są to ludzie, którzy posiadają mniej wiedzy. Mają za to odwagę i umiejętność mówienia. Przygotowani do mówienia są np. aktorzy. Są to ludzie, którzy potrafią ładnie mówić. Wielu aktorów wypowiada się na temat polityki, medycyny, globalnego ocieplenia itd. Łatwo się słucha takich aktorów, trudno jest dotrzeć do tego co myślą naukowcy.<br /><br />Jak praktycznie walczyć z tym błędnym rozumowaniem, że ten co mówi ma rację? Powiedzmy, że masz w pracy spotkanie, które ostatnio często z angielskiego nazywa się meetingiem. Na takich spotkaniach najczęściej wypowiadają się wciąż te same osoby. Czy są najmądrzejsze? Niekoniecznie, prawdopodobnie są najodważniejsze, najbardziej wygadane itd. Jeżeli więc to do ciebie należy prowadzenie takiego spotkania to dobrze zrobisz jeśli zapytasz o zdanie także tych, którzy zwykle milczą. Być może zakładasz, że milczą ponieważ nie mają nic do powiedzenia. To byłby właśnie sofizmat, takie błędne rozumowanie. Być może mają w głowie najlepsze rozwiązanie, ale po prostu brakuje im odwagi.<br /><br />Podsumowując. Sofizmat definiuje się jako celowe wypowiadanie nieprawdy. Uważam, że to błędna definicja. Możemy udowodnić, że ktoś powiedział nieprawdę. Jednak udowodnienie, że zrobił to celowo jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Druga myśl do zapamiętania z tej audycji to przestroga aby nie...]]></itunes:summary><itunes:duration>598</itunes:duration><itunes:keywords>błąd,elokwencja,fallacy,logiczny,logika,mądrość,odwaga,sofizmat,sofizmaty</itunes:keywords><itunes:explicit>false</itunes:explicit><itunes:image href="https://d3wo5wojvuv7l.cloudfront.net/t_rss_itunes_square_1400/images.spreaker.com/original/eec8e05ed242dc803e0a667c9d83800d.jpg"/><itunes:episodeType>full</itunes:episodeType></item></channel></rss>
