-
Do jednego wora F.o.27 S.K.: Z.r.19 s.s.
"...Kaczyński sięgnął do kondonierki i powiedział jak do jakiegoś Tuska: Mógłbym cię teraz na sznurku od snopowiązałki, bo ten pistolecik noszę tylko na pamiątkę po bracie matki mojego ojca, Swiętochowskim, który bawił się jeszcze w sądy wojskowe..." http://sowa.quicksnake.pl/Andrzej-Lepper/Kto-wyciga-rce-na-Leppera-temu-Pan-Bog-rozum-odbiera
-
Masoneria nagradza. S.K.: zn. rzecz. 14
(...) nie tak dawno prof. od angielskiego Tadeusz Sławek najpierw jako Rektor wydał przed laty cały roczny fundusz reprezentacyjny Uniwersytetu Sląskiego na uhonorowanie doktoratem honoris causa masona i bezbożnika Deridy, potem zaś uparł się do osobistego przekonania Radnych Miasta do pomysłu postawienia pomnika jp2 przed katolicką katedrą w Katowicach, żeby nie doszło do realizacji proponowanego jednocześnie Prezydentowi Miasta Piotrowi Uszokowi przez Prezesa Polskiego Ośrodka Kultury we Frankfurcie nad Menem postawienia planowanego pomnika na miejscu stojącego do dzisiaj na Placu Wolności pomnika żołnierzy sowieckich; ogłupianiu nie dość: żydokomunista Mrożek, którego sztukę "Emigranci" wystawiano na Małej Scenie Teatru Sląskiego w Katowicach w stanie wojennym, żeby bżydko zakpić z Polaków zmuszanych w tym czasie do emigracji politycznej, dostaje dzisiaj doktorat h. c. utworzonego przez Gierka Uniwersytetu za to, że dla swojej indywidualnej, prywatnej wygody wyemigrował na starość z Polski. (...)
http://sowa.quicksnake.net/Poetry/Masoneria-nagradza-si-doktoratami-Sawomir-Mroek-i-Sawek-Fascynacja-obdem-von-S-K-Zniw-rzecz-14
-
Ksiazka i lotnik, mjr Leonard Zb. Lepszy
"...Gdzie Buczacz, a gdzie Berlin i 17 września 1939 r. któż to do spółki z Hitlerem dwulicowy na Polskę napadł? Przeciwko komu walczył major w przedniej straży pułku lotnictwa polskiego na Kresach Rzeczpospolitej?..." http://sowa.quicksnake.at/Lepszy
-
Stefan Kosiewski: O wartosci etosu
(...) W domu powieszonego nie mówi się o premierze Kaczyńskim - przypomniał prokuratorom nazajutrz po znalezieniu ciała ofiary Tomasz Sakiewicz (Gazeta Polska, organ PiS-u) donosząc nadgorliwie i dla każdego całkowicie niepotrzebnie zaraz po skutecznym zadeptaniu śladów przez bandę osobników żydowskiego pochodzenia zatrudnionych w stołecznej policji w celu zadeptywania na miejscu przestępstwa śladów zapachowych i dowodów po mordercach gen. Papały oraz każdej innej ofiary żydowskiej dintojry a także od stawiania głupiego pytania: kto na śmierci zabitego mógł skorzystać?
Skorzystał morderca, który za darmo palcem nie ruszy i ktoś musiał mu przecież zapłacić za wykonanie tego zlecenia zainscenizowanego post mortem z drobiazgowością pijarską; telewizor ze stopklatką zatrzymaną nieprzypadkowo przecież na twarzy wybranego członka mafii zainstalowanej w Polsce po Magdalence, sznurek akurat od snopowiązałki, worek bokserski, przy którym Lepper pozował jak naiwne dziecko do fotografii przed starciem się przed kamerami w debacie przedwyborczej z Jarosławem Kaczyńskim. Czy mało prokuratorom szczegółów, żeby przesłuchać Sakiewicza jako podejrzanego o świadome kierowanie śledztwa na fałszywe tory, mataczenie i ściemnianie, robienie zadymy, ogłupianie Narodu Polskiego w Gazecie Polskiej, żeby tylko odsunąć w każdy sposób podejrzenie nasuwające się każdemu nieodparcie, że na śmierci Andrzeja Leppera skorzystał politycznie ten, co z żywym miał konkurować, a z zabitym już nie musiał.
Jarosław Kaczyński przed wciągnięciem Leppera i Giertycha w bagno zdradzieckiego porozumienia koalicyjnego(...) http://sowa.quicksnake.pl/Andrzej-Lepper/Stefan-Kosiewski-O-wartosci-etosu
-
Do Ministra Michala Boniego; bandy zydow
(...) O istnieniu zorganizowanej, żydowskiej bandy zamelinowanej w strukturach MS oraz MSWiA na przykładzie Tomaszowa Mazowieckiego, Województwa Łódzkiego i Stolicy także zawiadomiłem Ministra Sprawiedliwości 20 września 2010 r. ; poniżej kopia zawiadomienia.
Jestem byłym dziennikarzem Radia Wolna Europa, redaktorem prasy Solidarności przebywającym od stanu wojennego na emigracji politycznej w Niemczech, gdzie uczestniczę w życiu publicznym m.in. jako prezes organizacji prowadzącej działania na terenie kilku państw. Jestem autorem książek poetyckich, wydaję od paru lat Magazyn Europejski SOWA, który dociera do tysięcy odbiorców w kilkunastu krajach. Z wieloma ludźmi miałem w życiu przyjemność; w Tomaszowie byłem wielokrotnie, nie tylko na prywatnym spotkaniu z prezydentem Kwaśniewskim, któremu przywiozłem z Litwy na Dożynki Prezydenckie w Spale polskiego Posła do Sejmu Litwy i polski zespół folklorystyczny. Wielokrotnie odwiedzałem szereg urzędów centralnych, rozmawiałem z członkami rządu RP (...) http://sowa.quicksnake.de/Der-Bischof/Do-Ministra-Michaa-Boniego-o-akcji-Prokuratura-Rejonowego-w-Tomaszowie-Maz-20110525-Stefan-Kosiewski
-
Stefan Kosiewski: PALCEM PO WODZIE
Stefan Kosiewski: PALCEM PO WODZIE, DO CZELADZI
Do Marka Głogoczowskiego i do Kolegi Jego, z którym odbył wyprawę wysokogórską w Kaukaz,pana Prof. Romana Kuźniara, doradcy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ds. bezpieczeństwa
Poruszyła nas śmierć człowieka, co zginął jak generał w policji, Papała
z tej ręki, która trzyma miecz w Polsce i prawdziwą władzę od Magdalenki
a robi to tak , że każdy widzi człowiek, iż Polską rządzi nie Tusk, lecz Terror.
Teraz ta policja, która była bezradna po śmierci generała, włoży znowu do trumny
zmarłego podsłuch, żeby podsłuchać, co ta wdowa po zabitym będzie mówiła,
jak będzie szła za trumną i będzie płakała. Bo podsłuchy to u nich już odruch jak
u Pawłowa, a Ty przecież uczyłeś dzieci w Polsce na studiach w Słupsku o tym
i o Piagecie; nauczyciel wg. niego musi stworzyć uczniowi warunki do działania,
aby ten stał się aktywny, inteligentny. Czyż Jaruzelski i Kiszczak w Magdalence
nie zachęcali swoich gości do aktywności? W tym przecież było rzeczy sedno, że
jedni mieli przejść na starość do pozycji spocznij, a drudzy do działań. Dostali wolną rękę. Lepper także rządził, był wicemarszałkiem Sejmu, przystał na to.
Ambasada Białorusi w kondolencjach wspomina, że był wybitnym i odważnym
politykiem, mądrym i niepodległym działaczem społecznym, że to był dobry człowiek,
życzliwy, polski przyjaciel Białorusi. Tak, Lepper taki właśnie był: prosty jak cep,
którym po to się bije i tłucze skoszone ziarno, żeby z tego później był chleb.
Taki w legendzie, w pamięci potomnych zostanie ten człowiek, bo Bóg tak chce,
który Następcę ma w Watykanie i tam siedzibę miał też Bank Ambrozjano Loży J(P2.)
Szalom i pokój z Wami. W Czeladzi festiwal żydowski dzisiaj witam jednym słowem.
Łączę się z panią burmistrz w poezji; poeta miejscowy pozdrawia panią Teresę Kosmala
z dalekiego kraju; pozdrawiam pielgrzymów i rozbawionych świętych skaczących po ekranie
widzę Basię moją i wybaczcie, Kochani, że ją też w tym poemacie pozdrowię: Bóg z Wami.
Kultura żydowska jest rzeczą, która jest naszą, że tak powiem, starszą kulturą braterską. Biblia
jest naszą wspólną Ojczyzną jak Polska. Z Biblii wyszły całe prądy kulturowe. Miłość i nienawiść
też są w Biblii, mordy tam są. Ale musimy o tych wszystkich mordach zapomnieć, aby żyć
nie dla siebie, lecz dla przyszłych pokoleń po ludzku, jak Bóg przykazał, do którego się modlimy,
w którego nie wierzyła żydokomuna, dlatego pomniki żydokomuny w Czeladzi są mi niemiłe.
Zburzcie je, a ja wybuduję Wam nowe w trzy dni. Wychowujemy młodzież, uczymy tego, co: Dobro,
Piękno i Prawda. Lekarz w drodze do chorego moralizuje, naucza mówiąc: zrób tak i tak.
Zacznijcie normalnie żyć, skończcie z tą dintojrą. Bo trzeba żyć i po Bożemu i po ludzku.
Aby był Pokój na świecie i Boży Ład Papież ma doradcę do spraw politycznych i ten Kissinger,
amerykański z Niemiec żyd doradza mu dobrze a Benedykt mówi miastu i światu: Pax Christi.
W Polsce profesor Kuźniar doradza prezydentowi Polski i wie człowiek, co ma czynić.
Kochamy i uświęcamy dzisiaj naszą wspólną przeszłość, bo chcemy zacząć żyć po ludzku,
a tylko ta teraźniejszość strasznie przechodzi wciąż jak upiór przez zamknięte drzwi
i prokurator mówi: trup sam się powiesił samobójczo i nie zostawił nawet kartki
skreślonych na krzyż dwóch słów nie zostawił, bo to był prosty chłop, choć pisać potrafił,
to nie pomyślał o bliskich, co ich zostawił bez słów. A tak przecież nie robi człowiek trzeźwy.
Lepper mógł bowiem jak poeta i żyd Sztaudynger choć kilka słów: żyłem z wami, cierpiałem
i kochałem z wami; teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami. Wasz kochający mąż, ojciec i dziad.
Wchodzi bez pukania a to konsul RP, a to jakaś baba, mailują i dzwonią, że nie znają się na poezji.
Panie konsul, a kto się zna? Panie pośle Borowski, pan z poetą ma wspólne nazwisko Berman, czy
Borowski? Któż by to spamiętał, kiedy nie spada już nawet sprzedaż książek i w kokpicie zaległa
cisza grobowa. Prezydent jasno widzi Sprawę. Pod nami Londyn, rzeka a pod mostem wieszają worek
bokserski: oto człowiek, Ecce homo. Cywilizacja morderców, poeta mówi i płynie poemat Tamizą.
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
Sunday, Aug 07, 2011
http://sowa.quicksnake.net/Poetry
-
Zawiadomienie, groźby, Dembowski Stefan
http://sowa.quicksnake.es/USOPAL/Zawiadomienie-o-przestpstwie-Groby-karalne-Stefan-Micha-Dembowski-demokracjaUSA-Tarnow
From: "Stefan Demobowski" stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com To: sowa-frankfurt@t-online.de Sent: Wednesday, August 31, 2011 7:27 AM > I czego sie szczycisz palancieze masz zdjecie z Bolkiem? > Jak cie przekonac zebys do nas nie pisal?Wiem nie masz honoru to co mam ci zaplacic zebys dal nam spokoj czy przyjechac i skuc ci ta zydowska morde?
-
Boze, chron Polske od Nerona
O zorganizowanych grupach przestępczych w strukturach państwa, do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Stefan Kosiewski: Boże chroń Polskę od Nerona
Polnisches Kulturzentrum e.V. Stefan Kosiewski, Vorsitzender
Postfach 800626 D-65906 Frankfurt am Main
Frankfurt nad Menem, 19 sierpnia 2011 r.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie
Wydział III
Nadzoru nad Postępowaniem Przygotowawczym
ul. Chocimska 28
00-791 Warszawa
III Oz 904/10/I
Zażalenie na postanowienie Prokuratury Rejonowej Warszawa Sródmieście z 9 grudnia 2010 r. Sygn. akt 1 Ds 1354/ 10/ BT o odmowie wszczęcia śledztwa. Zawiadomienie o działaniu zorganizowanych grup przestępczych w strukturze Ministerstwa Sprawiedliwości, MSZ i MSWiA.
Szanowni Państwo,
w kopercie opatrzonej pieczątką Prokuratura Okręgowa w Warszawie i Sygn akt III Oz 904/10/I odebrałem przedwczoraj wysłaną listem poleconym RR 37 962 166 0 PL za potwierdzeniem odbioru kopię pisma Prokuratury Rejonowej Warszawa Sródmieście w Warszawie Sygn. akt 1 Ds 1354/19/BT z dnia 9 grudnia 2010 r. zawiadamiającego mnie o odmowie wszczęcia śledztwa.
Przepraszam, że nie zapytałem zaraz po otwarciu koperty, o co tu właściwie chodzi?
Dlaczego nie ma w kopercie opatrzonej pieczęcią Prokuratury Okręgowej w Warszawie żadnego pisma przewodniego, ani żadnej kopii pisma Prokuratury Okręgowej odnoszącej się do załączonej kopii pisma Prokuratury Rejonowej w Warszawie?
Dlaczego dopiero po upływie 8 (słownie: ośmiu) miesięcy informowany jestem przez Prokuraturę o odmowie wszczęcia śledztwa w związku z moim zawiadomieniem o działaniu w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Sprawiedliwości zorganizowanych grup przestępczych złożonych z osobników o żydowskich nazwiskach?
Wyjaśniam, że nie mogłem odpowiedzieć przedwczoraj ze względu na panujące obecnie w Niemczech upały, które wpływają negatywnie na mój stan zdrowia, co niewątpliwie też jakiś wpływ miało na naruszenie stanu mojego zdrowia i spowodowanie zagrożenia utraty mojego życia 5 lipca 2008 r. przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim, którzy wzywani przeze mnie trzykrotnie telefonicznie przybyli w końcu do mieszkania, w którym przebywałem, a na które w tym samym dniu wcześniej dokonał napadu pijany sąsiad żydowskiego pochodzenia o nazwisku Bogusławski, lecz przybyli nie po to, żeby bronić mnie przed napastnikiem, lecz aby odwrócić kota ogonem, z ofiary napadu zrobić rzekomego złodzieja starej piłki do gry w piłkę nożną. Bo pijanego przestępcę i policjantów łączyła tajemnicza dla Polaków więź wspólnoty plemiennej.
Wyjaśniam nadal, że działający w porozumieniu z pijanym przestępcą jego wspólnicy w mundurach polskiej Policji, których nazwiska i numery służbowe spisałem oraz udostępniłem w licznych pismach także do ich przełożonych w Policji, dokonali na miejscu przestępstwa szeregu czynności także po godz. 22 podsuwając m.in. do podpisania przeze mnie bezsensownie i bezprawnie sporządzony przy stole protokołu z rzekomo przeprowadzonej w tym dniu rewizji, chociaż ci policjanci nie przeprowadzili żadnej rewizji a nonsensem było domaganie się podpisu od osoby, która nie była ani właścicielem, ani najemcą lokalu, w którym dokonywano bezprawnych czynności mających złoczyńcom umożliwić fałszywe oskarżenie mnie o rzekomą kradzież starej piłki, którą to piłkę sam, dobrowolnie chciałem oddać tym policjantom, bo zatrzymałem ją w tym właśnie celu, a nie z zamiarem kradzieży. Jednakże policjanci nie chcieli tego dnia przyjąć ode mnie tej piłki, gdyż planowali, że mnie oskarżą o jej kradzież.
Na dowód tego, że piłkę oddawałem policjantom zrobiłem fotografię, na której piłka ta leży na dłoni policjanta. A na piersi policjanta jest napis: POLICJA. Zamieszczam tę fotografię w niniejszym piśmie.
Policjanci odmówili zabrania tej piłki z mieszkania. Dwa dni później, 7 lipca 2008 r. wziąłem udział z Andrzejem Lepperem w blokadzie drogi pod Polichnem. Wyjaśniam, że mój udział w blokadzie drogi z Samoobroną nie był przypadkowy i nie wynikał tylko i wyłącznie z dziennikarskiego obowiązku.
Po kilku dniach tę samą piłkę wrzucono w obecności kilku świadków do tego samego mieszkania i ponownie zadzwoniłem na policję domagając się zaprzestania prześladowania mnie w Polsce, na co dyżurny policjant odpowiedział mi, że nie przyjadą po piłkę i żebym przyniósł piłkę osobiście do Komendy co też uczyniłem oddając piłkę następnego dnia za pisemnym pokwitowaniem.
Mam prawo podejrzewać, że Andrzej Lepper został zamordowany a nadzwyczaj duża i zorganizowana grupa przestępców w mundurach polskiej Policji przybyła na miejsce przestępstwa nie ze zwykłej ciekawości, czy głupoty, lecz tak samo jak w wypadku zamordowania gen. Policji Papały celowo po to, żeby zadeptać wszystkie ślady po mordercach i uniemożliwić pobranie chociażby próbek zapachowych, czy podjęcie tropu przez psa.
(...)
Sąd w Tomaszowie Maz. orzekł w 2011 r. i przysłał mi pismo, że nie ma żydowskiej bandy w Policji na Terenie Tomaszowa oraz, że działalności tej bandy nie kryją wspólnicy w Prokuraturze w Tomaszowie i w Piotrkowie. Nie zgadzam się z takim przedmiotowym traktowaniem, wykorzystywaniem sądu.
Natomiast pismo Prokuratury Rejonowej w Warszawie, które odebrałem przedwczoraj, a które jest kopią pisma sporządzonego 8 miesięcy temu zawiadamia mnie o odmowie wszczęcia śledztwa, chociaż takie śledztwo, w sprawie działania w policji zorganizowanych grup przestępczych, zostało już na mój wniosek podjęte w Tomaszowie i zostało umożone, a następnie wobec mojego sprzeciwu podjęte w Piotrkowie i zamknięte bezprawną decyzją Sądu w Tomaszowie.
Wnioskuję jak wyżej: o wszczęcie śledztwa i udzielenie mi w tej sprawie pomocy prawnej jako obywatelowi RP zamieszkałemu na stałe za granicą. Konsul Generalny RP jest zobowiązany w tym wypadku do udzielenia mi takiej pomocy.
Nie życzę Polsce premiera, na którego inne państwa mogły by mieć haka w postaci nagranej rozmowy przez telefon satelitarny, lub orzeczenia psychiatry o złym stanie zdrowia.
Jarosław Kaczyński nie spieszył po wypadku do Prokuratury Wojskowej, bo chciał wygrać wybory prezydenckie. Czy kandydując w kolejnych wyborach liczy na to, że wezwie go prokuratura w Moskwie i będzie mógł rozpętać kolejną kampanię nienawiści w stosunku do Rosji i Rosjan i uda mu się zostać premierem, który się prokuratorom nie kłania?
Boże, chroń Polskę od Nerona.
Z szacunkiem
Stefan Kosiewski
http://sowa.quicksnake.net
-
Zydowska Liga potepila Andrzeja Leppera
Żydowska Liga przeciw Zniesławieniom (ADL) potępiła wczoraj Andrzeja Leppera za przyjęcie honorowego tytułu profesora Międzyregionalnej Akademii Zarządzania Personelem w Kijowie.
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł
"To oburzające, że wicepremier RP, kraju członka Unii Europejskiej, akceptuje kolejny tytuł od instytucji, która promuje antysemityzm. Lepper potwierdza swoje członkostwo w klubie bigotów, do którego należy m.in. znany rasista i antysemita David Duke, negujący Holocaust były przywódca Ku-Klux-Klanu, a dziś wykładowca MAZP" - napisał w oświadczeniu Abraham Foxman, szef ADL, jednej z najważniejszych żydowskich organizacji w USA walczącej z przejawami antysemityzmu na świecie, doniosła gazeta wyborcza w artykule, za dostęp do którego Polak musi zapłacić 2, 46 zł.
To istotnie oburzające, że Polak musi płacić gazecie żyda Michnika (nazwisko ojca: Szechter) za dostęp do informacji o tym, co Liga Antydefamacyjna uznaje za antysemityzm. Takie jednostronne opinie i laurki powinno się przecież rozpowszechniać za darmo, rozsyłać balonami na cały świat w internecie, jak za Gomułki wyrzucano z helikoptera nad Czeladzią ulotki informujące o tym, że przez miasteczko przejedzie kolarski Wyścig Pokoju, za którym z nyski zamykającej peleton czyjaś ręka wyrzucać będzie przez uchylone, tylne drzwi szczodrze na ciemną, bordową cegłę ul. Będzińskiej, położoną jeszcze za Bieruta przez moją mamę, białe ulotki firmy holenderskiej wprowadzającej na polski rynek opakowania z pulpy na jajka, żeby nie trzaskały się w transporcie, bo tego wtedy jeszcze w Polsce nie znano i zbieraliśmy te ulotki jak metalowy złom i puste flaszki, każdą rzecz mogącą dać parę złotych na skupie, czytaliśmy i zaśmiewaliśmy się do łez nie tylko często, gęsto wymienianym w tekście słowem pulpa, które było dla nas nowością nie znaną jeszcze, lecz bliską uchu przez skojarzenie z pupą, w którą brało się pasy za byle co, ale całą treścią tych ulotek informujących podobnie jak dzisiaj spam w skrzynkach pocztowych rozbawia dezinformując połamanym językiem: jestem Diana, murzyn bomba, mieć spadek, 25o mln dolarów, chcesz zarobić, daj konto i podała twoja adresa domowa, nazwa imiono.
Jajek nie kupowało się wówczas aż tyle, żeby trzeba je było specjalnie pakować i to aż po dziesięć sztuk. Prześwietlało się w sklepie każde, czy nie jest zepsute, na lampie stojącej na ladzie i niosło ostrożnie do domu na wierzchu koszyka, czy w siatce na zakupy. Stąd utarło się nawet powiedzenie, że ze słowem żyd trzeba ostrożnie jak z jajkiem. Czasem pękło jednak po drodze jakieś i uwalniał się smród, który w rodzinach polskich górników i robotników miejscowej fabryczki fajansu łazienkowego wywoływał szczerą wymianę poglądów: - Trzeba było prześwietlić,
wypominał mąż obudzony z ciężkiego snu na żelaznym łóżku po zasłużonej pracy. - Prześwietłała, tłumaczyła się żona. - Trzeba było patrzeć i uważać, jak prześwietla. - Patrzyłam i nic nie widziałam, pójdę odnieść. Kobieta wracała się z rozbitym zbukiem do sklepu.
Wyścig Pokoju wymyślili Bierut i Gottwald, żeby skanalizować w swoich krajach nacjonalizm. Wyznaczeni do tego kolarze tłukli się pompkami po łbach, a rozpowszechniało się przez ORMO-wców plotkę, że to Polak, Królak przyrżnął Ruskiemu. Ubowcy rozlewali olej na drogę w Czechosłowacji, a zrzucano winę na Pepików. Zamykano w NRD główny wjazd na stadion, żeby w końcu wszyscy nie umieli wjechać i żeby wszyscy wpadli na ogradzającą stadion siatkę, a wygrał jakiś Duńczyk z końca peletonu. Takie hucpy dawniej robiło się, żeby zintegrować dwunarodowe społeczeństwo ludowej Rzeczypospolitej, trzynarodową republikę Czechosłowacji i zarządzaną przez żydowskich komunistów NRD.
Historyk Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach wspomina po latach fakty z historii Wyścigu Pokoju, nie mówi jednak prawdy o roli skomunizowanych żydów w kształtowaniu świadomości Polaków lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i tak dalej aż do obecnego czasu, bo Instytut nie po to został powołany po Magdalence, żeby ujawniać Polakom pochodzenie narodowe braci Kaczyńskich, Giertycha, Leppera, czy Wałęsy, które stanowi zasadniczą więź łączącą tych wszystkich ludzi na świeczniku w dziele zniewolenia Narodu Polskiego.
Andrzej Lepper nie żyje i Naród Polski ma prawo do poznania całej prawdy o wszystkich okolicznościach jego życia politycznego i śmierci. Także prawdy o jego rzeczywistych oraz pozornych wrogach, którzy nominacjami na antysemitów promowali Leppera i Romana Giertycha na najwyższe szczyty władzy w żydowskim Popeerelu.
Naród Polski ma prawo do poznania haniebnej przeszłości ludzi sprawujących w Polsce władzę zarówno przed Magdalenką jak i po Magdalence, gdzie Leppera jeszcze nie zaprosili, a tylko dlatego, że nie był im jeszcze potrzebny, bo wystarczali Wałęsa i Michnik do przepicia brudzia z Kiszczakiem i z Jaruzelskim i przejęcia władzy od słaniającego się na nogach reżimu.
Liga Antydefamacyjna w Ameryce i były szef Ligi Rodzin Polskich w Polsce wykonują dzisiaj to samo zadanie, co Wyścig Pokoju: ścigają antysemitów. Z tym, że nie robią tego honorowo, po amatorsku, w czynie społecznym, lecz zawodowo, za pieniądze. Za ściganie wyrywających się do przodu każą sobie płacić.
Mamy Ustawę o dostępie do informacji publicznej i dlatego Naród Polski ma prawo chcieć się dowiedzieć, czy Radek Sikorski płaci Giertychowi ze swoich prywatnych pieniędzy, czy też filosemickie hobby Radka Sikorskiego finansowane jest przez rząd Rzeczypospolitej? Członka Unii Europejskiej, z funduszy Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszwie, jak finansowane jest utrzymywanie prywatnego pałacu Sikorskiego, w którym przyjmuje on swoich zagranicznych kolegów, członków oficjalnych delegacji onnych państw, którzy nie korzystają z nieznanych względów z usług hotelu rządowego.
Wspominając dawne czasy nie sposób powstrzymać się od rozrzewnienia: Och, były, były czasy, w których tak wspaniale nas ogłupiano! Tyle pozytywnych emocji w sercach wywoływały głosy radiowych sprawozdawców; taki Ciszewski, np. jak on potrafił jednego żyda na żużlu przeciwstawić drugiemu, że Polacy daliby sobie głowę, a nie tylo rękę odciąć za tego... Szczakiel mu było, czy Plech. A kto to tam dzisiaj z naszych na żużlu? Golob, a nie Golem z polskiej wsi, z LZS-u?
Każdy naród musi mieć przecież zawsze swoich przewodników, za którymi idzie i kibucuje.
Radek Sikorski robi jeszcze wciąż za Ministra Spraw Zagranicznych po to, żeby nie widzieć, co teraz robi Merkel ze Sarkozym, a oni robią w tej Unii, do której wciągnęli na chama Polskę, jedno Ministerstwo Gospodarki dla obu tych państw. Unijne Ministerstwo, którego nie ma nawet w Traktacie Lizbońskim podpisanym przez Lecha Kaczyńskiego, który za ten jeden choćby tylko podpis musi być wyrzucony z krypty katolickiej katedry na królewskim na Wawelu.
A jak już tylko zostanie ujawniony ten odczyt amerykańskiego komputera, w który był przecież wyposażony prezydencki tupolew i Amerykanie już to odczytali w obecności polskich i rosyjskich przedstawicieli... Jak Naród Polski szczery i katolicki w większej części dowie się prawdy, do której Komisja Millera nie zbliżyła się ze strachu przed tabu plemiennym, to wtedy i Papież pożałuje powołania ks. Stanisława Dziwisza przez Jana Pawła II do Watykanu i odesłania go przez siebie w zaszczytach do Krakowa, bo przyjdzie płacz na wszystkich i zgrzytanie zębów.
Nie będzie Centrum Jana Pawła II dla masonów i nie będzie biskup Krakowa atakował w kazaniach wolności katolickich dziennikarzy na blogach. Bo nie dorósł papuciowy papieża do tego, żeby się z Prawdą głoszoną przez doktora habilitowanego katolickiej teologii mierzyć. Praktyka w antykamerze to ciągle jeszcze za mało, żeby najbliżsi krewni biskupa Dziwisza mogli zrobić karierę polityczną w żydowskiej Platformie Obywatelskiej! Tego by jeszcze brakowało: posłanka Dziwisz z PO! Co za bezczelność.
Mikołaj Rey z Nagłowic na Kielecczyźnie (I love Kielce) nie podrzucał wszak Polakom żadnych antysemickich treści pisząc: " A niechaj to narodowie y żydy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają". On propagował Język Narodu.
Językiem giętkim zatem, o tyle o ile, o dowolnej porze odpowiada się tu zaledwie jak w żydowskim geszefcie na: git szabes, do wszystkiego, do którego Polakowi umożliwiono dostęp do alkoholu 24 h/ dobę a Radek Sikorski może być informowany przez adwokata Romana Giertycha, byłego szefa Ligi Rodzin Polskich cały czas o wszystkim, co tylko Liga żydowska uzna za antysemityzm.
Z Panem Bogiem
Stan David Ligoń
czytał z Frankfurtu nad Menem Stefan Kosiewski
bibliografia:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,3893561.html
Honorowy słowiański profesor Lepper
gad, ricz
2007-02-03, ostatnia aktualizacja 2007-02-02 00:00
Dr Wacław Dubiański jest historykiem, pracuje w referacie naukowym oddziału
Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach.
http://sowa.quicksnake.net/
-
Petla powieszenia samobojczego
Wiele wskazuje na to, że Andrzej Lepper zginął od tego samego wirusa, na który zapadł miesiąc wcześniej Lech Wałęsa uskarżając się zrazu na kłopoty żołądkowe a po przewiezieniu go do szpitala i po stwierdzeniu wyraźnych, kilkudniowych problemów lekarzy z niemożnością nazwania po imieniu choroby, która śmiertelnie przestraszyła Wałęsę, zaś przed medycyną Gdańska postawiła nie lada problem jej rozpoznania, były prezydent Rzeczypospolitej przyjął wreszcie przytomnie do wiadomości, że choruje na płuca i można było w końcu opublikować komunikat oficalny, w którym obok przyznania się pacjenta do niepotrzebnych wojaży zagranicznych mogących każdemu przecież zaszkodzić, zabrakło wszak radości Łazarza z łaski cudownego ozdrowienia za wstawiennictwem Maryi obnoszonej w znaczku w klapie marynarki, czy też noszonego w sercu przez Wałęsę medialnego wizerunku błogosławionego Jana Pawła II.
Przywódca buntu polskich robotników sierpnia 1980 r. nie wykorzystał szansy danej mu po latach na promocję nie tyle swojej osoby, co słusznej Sprawy tak samo jak po zjednoczeniu Niemiec dotknięci w tym kraju ręką zamachowca politycy, z których jeden dogorywa na raka a drugi na wózku.
Andrzej Lepper nie prowadził dziennika ani bloga, nie zostawił po sobie testamentu politycznego, żadnej wyraźnej spuścizny dla swoich uczniów: Maksymiuka i Piskorskiego, którzy czekali najpierw za ścianą przez pięć godzin na jakiś znak od zabitego, bo tak się z żywym umówili nie przymierzając jak żydy ze swym Bogiem w sprawie przyjścia Mesjasza.
A kiedy przyszedł już mąż niewiasty i odwalił kamień ze słowami: Nie ma go, załatwili. Powiesił się, to Maksymiuk i Piskorski, Mateusz i Janusz nie pojęli jak pierwsi chrześcijanie, że znak sznura, znak haniebnej śmierci Leppera zamienia się oto na ich oczach w ten oczekiwany Nowy Testament Polityczny dla Polski, jak niegdyś znak krzyża, znak hańby w starożytnym Rzymie zamienia się dla wybranych, co zechcą uwierzyć w mistyczną potęgę kabały w Znaku Nadziei, Zmartwychwstania i Zwycięstwa.
Pętla powieszenia samobójczego jest dla świata taką samą głupotą, jaką było rozpowiadanie wśród żydów podbitych przez Rzym, że Jezus zmartwychwstał i widziano go. A to w Polichnie, jak przechodził po pasach przez Gierkówkę, a to w Babach koło Piotrkowa, gdzie wykoleił się pociąg z nieustalonych dotąd przyczyn trzeciego dnia po tym, jak go pochowali. Widzący znaki, potrafiący z nich czytać nie są z tego świata, który nie pobrał ze ścian pokoju Leppera próbek na obecność resztek gazów trujących, które miały uciec z wiatrem przez otwarte okno. Nie są z tego świata ubogaceni doświadczeniem widzący, który widzą prokuratora zatrzymanego w piątek do poniedziałku z decyzją o ewentualnym wszczęciu śledztwa, a pod naciskiem chłopiego rozumu kopniętego do roboty, jak kopnąć się po kość musi sroka wpatrzona w stopklatkę wyłączonego po śmierci niewidzialną ręką rynku telewizora.
Stan David Ligoń
Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski
http://sowa.typepad.com/blog
-
Ojcowizna
Bardziej nikczemnej wypowiedzi, niż przypisywane Donaldowi Tuskowi stwierdzenie: "polskość to nienormalność" nie słyszano w Polsce od lat. Dzisiaj Tusk przebił samego siebie: Rząd miał pieniądze dla rodzin bogatych urzędników państwowych, którzy stracili życie nieubezpieczeni pod Smoleńskiem, ale dla biednych z cudzej winy powodzian nie ma pomocy rządu.
W nadchodzących wyborach startuje Stronnictwo Ludowe "Ojcowizna" odwołujące się do porozumień podpisanych w Ustrzykach z partnerem, którego od ćwierć wieku nie ma na scenie politycznej. Komitet Wyborczy Wyborców "Ojcowizna" to m.in. znani z Radia Maryja: prof. Ryszard H. Kozłowski, Kazimierz Switoń, Jarosław Maszewski z Poznania.
- Drogi Jarku, Kaziku, Panie Profesorze dlaczego nie ma Was tam, gdzie Tuskowi brakuje serca i rozumu? Gdzie nie ma pieniędzy rządu na pomoc dla krajowego producenta, którego rząd nie zabezpieczył przed powodzią?
Dlaczego nie ma Samoobrony z rolnikami w potrzebie, dotkniętymi przez ubezpieczalnie, które nie chciały ubezpieczyć ich gospodarstw przed powodzią? Pieniądze podatnika wypłacone za Smoleńsk przez rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u poszły na konsumpcję.
Rolnicy żywią i bronią Naród Polski.
Stefan Kosiewski
http://pkn.blox.pl/2011/08/dlaczego-nie-ma-Was-tam-gdzie-Tuskowi-brakuje.html
-
Ziarno na tory za trumną Leppera
Bronisław Komorowski nie odznaczy pośmiertnie Andrzeja Leppera żadnym odznaczeniem - informuje gazeta Fakt i jest to fakt, z którym bym się nie zgodził. Albowiem prezydent Bronisław Komorowski wykazał się w życiu odwagą, którą trzeba było mieć, aby trzymać szarfę przy wieńcu składanym przez kogoś innego pod pomnikiem w Warszawie za czasów komuny, więc powinien też uhonorować pośmiertnie Andrzeja Leppera za odwagę i całokształt działań publicznych dla dobra wspólnego w Rzeczpospolitej, jeśli ksiądz nie odmawia pochówku wisielca w poświęconej ziemi i sam bierze udział w tej smutnej uroczystości.
Pokaż fotogalerię
Andrzej Lepper miał odwagę kanalizować protest społeczny. Był potrzebny twórcom tej Polski, jaką dzisiaj mamy; wysypywaniem ziarna na tory, mówieniem części prawdy o rozkradaniu majątku narodowego Polaków przez UKŁAD zawarty w Magdalence, układ wojskowych marksistów z trockistami z KOR-u i modernistami z Kościoła Rzymskokatolickiego nie robił nikomu krzywdy, nie przeszkadzał w niczym.
Upuszczał tylko tyle żółci, ile Naród Polski potrzebował do strawienia tej smutnej prawdy, że w biały dzień, na oczach całego świata obdzierany jest ze swojego majątku, osiągniętego ciężką pracą ojców, a oddawanego przez rządzących Polską złoczyńców lekką ręką obcym za bezcen i dziesięcinę na łapówki dla mafii trzymającej w Polsce władzę przy błogosławieństwie biskupów Kościoła, który ma swoją działkę w okradaniu Narodu Polskiego z jego własności.
Kościół zgodził się w Magdalence na funkcjonowanie w demokratycznej Polsce na takich samych zasadach, jak w komunistycznym PRL-u. To był błąd, którego Episkopat robić wtedy nie musiał i Jan Paweł II nie musiał do Zła zachęcać. Zgoda na służalczość Kościoła Chrystusowego w stosunku do władzy była niewybaczalnym błędem. Udziału w bandyckiej zmowie Naród nigdy ludziom Kościoła nie wybaczy; Panu Bogu nie pomogli, a sobie zaszkodzili.
Prokurator wojskowy nie wezwał Jarosława Kaczyńskiego niezwłocznie po wypadku, żeby ustalić jego ewentualny udział decyzyjny w katastrofie pod Smoleńskiem. Prezydent Komorowski awansował do stopnia generała pułkownika, który zza biurka uczestniczył rzekomo w sekcji zwłok zabitych, zaś dla wielu lat pracy związkowej i partyjno-państwowej Andrzeja Leppera nie ma żadnego medalu, nie ma żadnej blaszki dla nieżyjącego za wysługę lat.
Podszyta tchórzem ta Rzeczpospolita, w której poeta pomówiony został przez żydowską bandę działającą w sądzie, prokuraturze i w policji o kradzież dzieciom starej piłki do gry w piłkę nożną i skazany za to tylko, że przyjechał do Polski z Niemiec, gdzie przebywa od stanu wojennego na politycznej emigracji, żeby z Andrzejem Lepperem uczestniczyć wtedy w blokadzie drogi pod Polichnem.
Idący w kondukcie pogrzebowym winni uważać na pasach, żeby nie zapłacić mandatu w państwie, w którym nie ma prawa i honoru. Nie ma wolności i niepodległości.
Z Bogiem, Panie Wicepremierze.
Z Franfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
http://sowa.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski
-
Testament Leppera - Warszawa 19.7.11 Sąd
Oto oswiadczenie A. Leppera, wygloszone przed sadem 19 lipca br., które mozna uznac za jego polityczny testament - pisze na facebooku Roman Giertych mowiac:. PiS dzis prouje manipulowac, ze Lepper w ostatnich miesiacach zmienil swoje poglady. Tresc tego wystapienia nie pozostawia watpliwocci, jakie byly jego prawdziwe poglady polityczne do ostatnich dni zycia.
-
Lepper do innej prokuratury - tu wniosek